
Witaj Uleczku!
Nareszcie różyczki doczekały się chwili, gdy mogły dla Ciebie na moim blogu zakwitnąć 🙂
A czekały bardzo długo, bo cały tydzień, wtedy je znalazłam i sprytnie schowałam, ale dzisiaj już wyszły z ukrycia.
Sama więc widzisz, że staram się o Tobie pamiętać, nie tylko w środowy dzionek. Zresztą nieraz i w ciągu tygodnia w moim blogu o Tobie wspominam.
Ale dzisiaj….. no tak, dzisiaj jest nasze święto – ŚRODA, więc prócz różyczek posyłam Ci całe mnóstwo całusów, pozdrowień i pozytywnych myśli, aby Ci na te jeszcze letni dnie spędzane u Magdy wystarczyły.
Niech wesołe słoneczko miło Ci przyświeca na miłych spacerkach z Olcią – Żabcią.
A ta dzisiejsza środa znów zapowiada się kolorowo i wesoło, chociaż pewnie znów pasmami burz przerywana, przynajmniej tak nas straszą.
Ale jakoś wcale mnie to nie martwi.
Na razie jestem w euforii zwalczania kilogramów i chociaż jest pewna Osoba, która wyraźnie mi nie wierzy, że mi się to uda (może trochę za dobrze mnie zna?). to pokażę Jej i nie tylko Jej, ale i sobie, że potrafię.
Dzisiaj muszę koniecznie kupić sobie czerwoną herbatę Pu- erch, która na pewno smaczna nie jest, bo ma taki lekki ziemisty smak, ale jest dobra do stosowania przy diecie odchudzającej, przede wszystkim zmniejsza apetyt, a głównie o to właśnie chodzi.
Zresztą już kiedyś piłam tę herbatę, na początku niezbyt mi smakowała, potem nawet ją polubiłam.
Zresztą przy tej diecie wskazane jest spożywanie napojów w dużej ilości, a poniewż niezbyt toleruję wodę minerlną, niech będzie to herbata, albo przegotowana woda z cytryną.
Poczytałam sobie, za poradą Ani 19 o gimnastyce izometrycznej (dziękuję Aniu za tę wiadomość), myślę, że jest dobra nawet dla takiego „ruchowego leniucha” jak ja, do częstego stosowania, muszę tylko bardziej wnikliwie wejść w jej zasady.
Przyznaję, że pokus jest wiele, jakoś wczoraj jednak potrafiłam je opanować, teraz doszła mi jeszcze jedna pokusa do zasiadania przed komputerem, mianowicie mąż Magdy, Jacek, udostępnił konto na Netflixie, więc zamiast gonitwy po parku, mogę wygodnie zasiąść przed telewizorem i oglądać, oglądać do woli….o nie, spacerów nie mogę jednak zaprzepaścić, bo ruch to zdrowie (od oglądania filmów niestety się nie chudnie!!), więc pozostawię sobie takie oglądanie na porę wieczorną, a potem na długie jesienne i zimowe popołudnia i wieczory, a te niebawem nadejdą, pewnie nawet wcześniej, niż się tego spodziewamy, wszak zaraz mamy już połowę sierpnia i…… niedługo będę obchodziła trzecią rocznicę mojej przeprowadzki. Jak to, to już 3 lata mija???, bardzo szybko jakoś !!!!!!
No tak, trzy lata temu przyznam, że byłam z tego powodu nieszczęśliwa, dzisiaj tego zupełnie już nie rozumiem, jest mi tutaj tak wspaniale na tym moim już nie nowym mieszkaniu, no i ten wspaniały Park w pobliżu……
Dzisiaj byłabym bardzo nieszczęśliwa, gdybym musiała stąd się wyprowadzać, ale kto wie, pewnie też bym się przyzwyczaiła, chociaż tego Parku byłoby mi cholernie brak.
A o jeszcze? Chyba już wszyscy wiedzą, że wybory parlamentarne odbęda się 13 października, wczoraj pełniący obowiązki prezydenta swoim długopisem oczywiście podpisał tę datę szybciutko, bo przecież Pisowi szczególnie po tych ostatnich aferach zależy, żeby kampania wyborcza nie trwała za długo, żeby opozycja nie miała zbyt dużo czasu do solennego jej przygotowania, no i żeby jak najszybciej przykryć ciągle rozszerzającą się aferę Kuchcińskiego. Pewnie boją się, że i inne machlojki Pisu na wierzch wyjść mogą, bo okazuje sie, że ci niepokorni pisowi dziennikarze są jednak okropnie dociekliwi i nie dają zamieść pod dywan wszystkich brzydkich pisowskich czynów.
Prawicowi dziennikarze też pracują ile się da i w związku z tym wczoraj ukazał się obrzydliw mem, pokazujący ścieki, w których tarzają się i toną działacze PO.
Niestety, ci pseudo dziennikarze nie przebierają w zasadzie karalnych artykułach, pokazujących nieprawdę, w dodatku obrażające, poniżające innych, ale to jest ich reakcja na te brudy, które wyszły spod pióra normalnych dziennikarzy. Oni inaczej, niż pomówieniami i obrażeniami innych nie potrafią działać. Jest jednak różnica, bo to, co opisują dziennikarze GW jest niestety smutną prawdą, to co oferują prawicowe media są tylko ohydnymi, poniżej pasa artykułami , może przyjdzie czas, że za to odpowiedzą, stanowczo na słowo dziennikarz nie zasługują, to są tylko pisowskie sługusy, które tworzą wieści sprzeczne z pojęciem dobrego i sumiennego dziennikarstwa , po prostu sprzedają się za judaszowskie pieniądze.
Taka jest prawda, ale nie łatwo jest zostać prawdziwym dziennikarzem, żeby nikomu się nie narazić, tylko niestety powinni oni ponosić konsekwencje za swoje słowa, obecnie na takie konsekwencje nie ma co liczyć, ale przyjdzie kiedyś stosowny czas, wtedy ich z każdego takiego świństwa rozliczą.
W każdym bądź razie już wczoraj wstępnie rozmawiałam z Jackiem, który ma dostęp do Komitetów Wyborczych, może i tym razem sobie przy wyborach popracuję i jakąś kasiorkę zarobię???
Ale to jeszcze sprawa nie na teraz, na razie cieszę się środą, cieszę się latem i słonkiem i pozostając w dobrym humorku i w nadzieji, że mi się uda moje zamierzenie do końca przeprowadzić, życzę wszystkim wspaniałej środy