ta moja Kochana Daria to jednak wspaniała dziewczyna

Daria, córka Maćka to naprawdę Kochana i wspaniała dziewczyna.
Dzięki niej załatwiłam sobie wczoraj to, z czym sie borykałam przez ostatnie dwa, a może i trzy lata.
Już dwa ray stawałam na komisję do spraw inwalidztwa i dwa razy z racji mojej choroby wszystkich stawów, a szczególnie kolan, stóp i kręgosłupa lędźwiowego miałam przyznawaną druga grupe inwalidzką.
Jednak z czasem termin ważności się skończył i trzeba było trzeci raz stanąć przed taką komisją, tylko…… nigdy nie udało mi się na nowo zebrać wszystkich badań i uzyskać skierowania od lekarza pierwszego kontaktu.
Poprosiłem Darię, która teraz w czasie swojej przerwy semestralnej pracuje w Przychodni Maćka, a więc tam, gdzie się leczę aby wypełniła mi to skierowanie i dała pani doktor do podpisania.
Oczywiście wszystko było legalne, bo przecież mam w przychodni stosowną dokumentację medyczną.
Wczoraj Daria przyniosła mi taki wniosek do domu i…pojechała ze mną do Krakowskiego Centrum Orzecznictwa o niepełnosprawności, gdzie wniosek złożyłam, a teraz będę około miesiąca czekała na termin Komisji Lekarskiej, przed którą będę stawała.
Muszę sobie do tego czasu poszukać jeszcze pełniejszą dokumentację, którą mam w domu, ale myślę, że wystarczy tylko popatrzeć na moją przygarbioną figurę i na sposób chodzenia, a także to, że już dwukrotnie takie świadczenie miałam przyznane, żebym i tym razem przyznano mi grupę inwalidzką II stopnia z narządu ruchu (tak jak poprzednio zresztą)
Do czego jest mi potrzebna taka grupa? No przynam, że do pewnego rodzaju przywilejów, które takim osobom przysługują, chociażby darmową krakowską komunikację, ewentualne dopłaty do wczasów zdrowotnych, czy przysługujących mi ortopedycznych przyrządów i materiałów, np ortezy, czy laski (może jednak skuszę się z nią chodzić?), a także np dopłata do remontów mieszkania itp.
Również będę mogła wraz z kierowcą stanąć na miejscu inwalidy, czyli blisko np sklepu, czy urzędu, bez względu na zakaz zatrzymywania się dla osób nieuprawnionych, czasami jednak korzystam z pomocy Magdy, czy właśnie Darki.
Tak jak widać, będę objęta wieloma udogodnieniami, no i jeździć sobie do woli po Krakowie będę mogła, bez pilnowania terminu zakupu biletu.
Dobra, dobra, rozmarzyłam się ale…musze poczekac teraz cierpliwie na decyzję Lekarskiej Komisji.
W Każdym bądź razie dziękuje Ci Darka za wczorajszą pomoc, bo przy tym rozkopanym obecnie Krakowie, trudno byłoby mi tam trafić.
A potem Darka pojechała już do swojego domu, a ja potuptam do…no oczywiście, że do Parku, gdzie spędziłam miłe trzy godzinki, bo słonko świeciło pięknie , a wiaterek lekko powiewał.
Jaki piękny był wczoraj ten mój Park spowity w żółtości lili i w perełkach wody z fontanny, która skarżyła się w słonecznych promieniach, zresztą sami zobaczcie:


Oczywiście spotkałam w parku Lolę, więc chwilę się z nią bawiłam no i połapałam troszkę Pokemonów.
A przed godziną siódmą wróciłam do domku, zjadłam swojego ulubionego śledzika w suszonych pomidorkach na kolacyjkę (ale bez „setki”, ani bez cheba bo ta ma kalorie) i oddałam się oglądaniu Faktów TVN i potem Faktów po Faktach, a także Śpiewających fortepianów – lubię te stare polskie piosenki i zawsze one jakiś fakt z mojego życia mi przypominają, z jakimś zdarzeniem z przeszłości się wiąże, więc i często łezka w moim oku potrafi zawitać.
Mogę z czystym sumieniem powiedzieć: to był bardzo miły i owocny dzień.
Nawet kostki jakby mniej mi dokuczały, może dlatego, że było miłe słoneczko, ale nie było tego nieznośnego zaduchu???
Dzisiejszy dzień też cudownie i słonecznie się już rozpoczął, więc już snuję jakieś plany na mile spędzoną sobotę.
A, najważniejsze!! Mam doskonałą wiadomość: sondaż pokazuje, że poparcie Pisu poleciało o całe 5 procent w dół, co biorę za dobrą zapowiedź politycznej przyszłości Polski.
Może jednak uda się nam unormalnić tę Polskę??????
Oby tylko ich poparcie sukcesywnie leciało w dół, na co jest szansa i jeszcze trochę czasu. Bo Ziobro jednak nie chce zrezygnować ze swojego stanowiska, nie chce podać się do dymisji, mimo, że ponad 65 procent Polaków uznało, że jednak powinien z tego stanowiska wylecieć.
Ano zobaczymy!!
A na razie, póki co, przemiłej, słonecznej soboty Wam życzę.
To już ostatnia sobota miesiąca sierpnia, następna już będzie wrześniowa, czyli zapowiadająca nam już jesień.