
Oczywiście, że dla Ciebie Uleczko, a mogłoby być inaczej, skoro znów środę mamy?
Już koniec sierpnia bliziutko, więc pewno albo już powróciłaś do Poznania, albo na dniach do niego zjedziesz, więc chociaż te ostatnie chwile na wspaniałej, pachnącej latem wsi będą dla Ciebie najpiękniejszym czasem, który potem będziesz długo wspominać. Ciesz się każdym promyczkiem słonka, każdym podmuchem ciepłego wiaterku, każdym śpiewem i kwileniem ptaszków, bo akurat te ostatnie dni sierpnia piękne lato nam przynosi. A te wspaniałe spacerki z Olcią – Żabką na pewno na długo Ci w pamięci pozostaną i pewnie obie będziecie za sobą bardzo tęsknić. Wiem coś na ten temat, bo i ja za Pepą tęsknię, chociaż przyznam się szczerze, że nie zawsze późnym wieczorkiem chciało mi się z nią wychodzić na spacer.
Ale dobrze, że nawiązałam taką serdeczną przyjaźń z Lolą i mogę z nią troszkę w Parku czasami pobaraszkować.
A na następny środowy wpis zapraszam Cię już do siebie na blog, wierzę, że okrasisz go swoim komentarzem 🙂 Całuski
Muszę Wam zakomunikować, że jednak udało mi się przez internet kupić ten telefon Iphone 8, z tym, że w sumie okazało się, że wcale, wbrew pozorom nie zapłacę mniej, niż bym taką transakcję zawarła na Orange, bo w całym tym procederze bierze udział Bank, (wzięłam telefon na 30 rat), a on też przecież musi na takim interesie zarobić i to nieźle zarobić, bo niby oprocentowanie jest zerowe, ale za to, że Bank udzielił mi pożyczkę, wziął sobie prowizję coś około 383 zł.
Pewnie, gdybym kupowała za gotówkę zaoszczędziłbym w sumie pewnie te pieniądze, ale niestety aż taką nadwyżką pieniężną nie dysponuję.
Jak to mówią? biednemu zawsze wiatr w oczy wieje……
Ale i tak jestem szczęśliwa, że na taki wydatek jednak mogłam sobie pozwolić , już nie mówiąc, że jestem z siebie bardzo dumna, że w sumie nawet dosyć sprawnie mi ta operacja internetowo – bankowa przeszła. Co prawda pani z Banku przez niektóre zawiłości musiała mnie omalże za rączkę przeprowadzić, ale wszystko pomyślnie się skończyło, skoro ze sklepu dostałam zawiadomienie, że już dla mnie zamówiony produkt (co za nazwa?) przygotowano.
Czekam cierpliwie do jutra, nareszcie coś się będzie ciekawszego, niż polityka w moim życiu działo, dostanę zabaweczkę, z którą będę miała, przynajmniej na początku, trochę zabawy, potem już się do niej przyzwyczaję i będzie tylko codziennością, ale zawsze jednak bardzo przydatną, no i bardzo potrzebną.
Jakbym bez Iphona moje walki z Pokemonami miała staczać???? 🙂
Trudno, już teraz za późno na „gdybanie”, kupiłam telefon i już, mają mi go dostarczyć jutro, a już jestem umówiona z Darką, która mi go ustawi
Ale za to jakie piękne zdjęcia teraz będę robiła…… bo podobno akurat ten telefon ma bardzo dobrą rozdzielczość przy robieniu zdjęć.
No to teraz dopiero będę „błyszczała” swoimi zdjęciami na Facebooku, ale pewnie i tutaj nieraz nimi się pochwalę.
Czytałam kilka opinii o tym aparacie, różne były i pochlebne i mniej pochlebne (fakt, nikt nie napisał, że to badziewie), sama muszę się jednak przekonać, co ten aparat „potrafi”, muszę się go nauczyć, bo troszkę od mojego obecnego Iphona się różni. Ale generalnie mówiąc, produkty Iphone są jednak najlepsze. Wszystko pewnie przez to nadgryzione jabłko, ono chyba szczęście firmie przynosi.
Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snu…….
A dzisiaj będzie kolejny termiczny Armagedon, Słupki termometrów znów ponad 30 stopni skoczą w górę, zaduch, skwar, jednym słowem koszmar.
Najlepiej byłoby nie wychodzić z domu i pod wentylatorem się chłodzić, może późnym popołudniem będzie troszkę lepiej, o ile oczywiście znów burze nie pomieszają nam szyków, a te burze niestety zapowiadają.
Ale już całkiem niedługo będziemy tęsknić za tym ciepełkiem, ja już to wiem, już oczami wyobraźni widzę siebie ubraną w spodnie, dwa sweterki i w dodatku elektrycznym kocykiem szczelnie otuloną i badającą ręką piec, czy jest wystarczająco gorący. Już nie mówiąc, że drugą ręką za kieszeń będę się trzymała, by za duo pieniążków z niej na ogrzewanie mieszkania nie wypłynęło, straszne i wcale nie śmieszne, najgorsze, że całkiem realne !
Ale lato wciąż trwa, więc wszystkiego dobrego Wam życzę.