nie budzić Babci!!!!!

Noce mam ostatnio wprost koszmarne, okropne !!!!!!
Niby jestem wieczorem śpiąca, ale gdy tylko do łóżeczka wskoczę, sen Frrrrr – ucieka.
No i tak potem się męczę, czasami do pierwszej, czasami do drugiej w nocy, głównie goniąc swoje nogi, które jakoś mi ciągle uciekają – straszne jest to uczucie, gdy nogi cały czas podskakują, podrygują, jak do tańca, a ty nie możesz tego nożnego tiku uspokoić.
To podobno nazywa się syndrom niespokojnych nóg, nawet dosyć często u ludzi występujący.
Ale ostatnio chyba wpadłam na genialny pomysł i zażywam Positivum, nogi jakieś po nim są spokojniejsze, trochę mniej skaczą.
Tak i było tej nocy.
Sen morzył mnie już od późnego wczorajszego popołudnia aż do wieczora, a gdy już wskoczyłam do łóżeczka…….znów sytuacja z trudnościami z zasypianiem się powtórzyły.
Jakoś w końcu udało mi się zasnąć, ale już przed godziną piątą się obudziłam, musiałam odwiedzić moją piękną łazienkę. Jedno dobrze, że przynajmniej znów dość szybko zasnęłam, ale….o godz 7.10 obudził mnie dosyć natarczywy dzwonek domofonu.
Wrrrrrr, w pokoju ciemno (zwłaszcza, że jeszcze na noc zasłony zasuwam), oczy po takiej niezbyt dobrze przespanej nocy się kleją, głowa kołowacieje, a tu takie niemiłe przebudzenie !!!

Wrrrrrrr!! NIE BUDZIĆ BABCI!!!!!

Pewnie jesteście ciekawi, kto zaburzył słodki sen Cioci – Babci Ewy?
Sprawa całkiem prozaiczna – po prostu śmieciarze przyszli po śmieci.
No tak, mieszkam w mieszkaniu numer 1, czyli zwyczajowo w takim mieszkaniu mieszka dozorca, który zobowiązany jest do otwierania drzwi wszelakim służbom: poczcie, śmieciarzom, gazownikom i pracownikom Polskiej Energii i innym zainteresowanym też…….
Komu mam wytłumaczyć, że ja jestem tylko zwyczajną mieszkanką mieszkania z feralnym dla mnie numerem 1, a nie jakąś odźwierną do otwierania bramy?????
Fakt, jakoś przez dłuższy czas miałam z tym porannym budzeniem spokój (a śmieciarze przychodzą praktycznie codziennie, od poniedziałku do piątku, bo jest przecież podział na różne gatunki śmieci i za każdym razem inna odpowiednia drużyna po nie przyjeżdża), ale odkąd naprawili wreszcie bramę i drzwi od głównej bramy całkowicie się już domykają, zaczyna się znów alarmowanie domofonem, w końcu ktoś ich do budynku wpuścić musi.
Ale coś za coś, przynajmniej przez szparę wejściowych do kamienic drzwi nie wpada ten chłód, który z wyziębionej klatki schodowej prosto do mojego mieszkania potem zmierza, zwłaszcza teraz, gdy rano temperatury powietrza zdecydowanie są ujemne.
A i tak niestety drzwi od mojego mieszkania są nieco spaczone i tak przez szpary zimno wpada do mego mieszkania.
Miał co prawda przyjść pan Wojtek i miał mi te drzwi uszczelnić, zakładając z boku uszczelniające deseczki, ale jakoś do tej pory nie dotarł, a ja nie wiem, czy mogę go jeszcze raz niepokoić, widać ma inne pilniejsze zajęcia, niż moje drzwi.
W pokoju owszem, mam ciepło, bo zamykam pokojowe drzwi i ciepło nie ucieka do przedpokoju i nie miesza się z tym nieco chłodniejszym powietrzem, za to w kuchni ustawiony mam zegar tylko na „jedynkę” i jest tam też raczej chłodno, ale przecież często w tej kuchni i tak nie przebywam.
A propo’s pana Wojtka, własnie mija rok, gdy parał się z moja łazienką, trzeba przyznać, że dosyć solidnie (aczkolwiek długo) ją robił, ale ile razy wchodzę do łazienki, a zwłaszcza do super wygodnego i bezpiecznego brodzika jestem zadowolona, że jednak zdecydowałam się na ten remont.
Tylko, żeby jeszcze chciał cokolwiek z tymi moimi wejściowymi drzwiami zrobić…….
No dobra, raz jeszcze spróbuję, bo jak widać zima wcale nie ma zamiaru nam odpuścić, a siedzieć w zimnym mieszkaniu naprawdę fajne nie jest!!!!

Dzisiaj w Polsce zaczyna się nowe zamieszanie szczepionkowe, od dzisiaj dostępna jest rejestracja do szczepienia osób grupy I-szej, czyli seniorów, ale jak pokazuje teraz TVN, wcale nie jest łatwo się zarejestrować.
No i stają te biedne osiemdziesięciolatki w kolejce, na mrozie i wcale nie oznacza to, że będą wkrótce zaszczepione, a tłumaczenie jest jedno, które już przecież świetnie jest nam znane, bo tak było i przy szczepieniu przeciw grypie – NIE MAMY SZCZEPIONEK!!!!.
No i co z tym zrobić ?. Nic, wiadomo NARODOWY CHAOS, NARODOWY BAŁAGAN ba nawet powiedziałabym, że NARODOWY BURDEL!!!!!
A przecież można było wszystko dokładnie przygotować, podobnie jak przygotowuje się szczepienie dzieci, do których wysyła się zawiadomienie o szczepieniu w dniu tym i tym.
Pewnie, że wymaga to dodatkowej pracy, ale skoro rząd tak „narodowo” do sprawy podchodzi, powinien oddelegować w każdej przychodni (na przykład za specjalną dopłatą) osoby, które wyznaczałby terminy szczepień, najpierw tym seniorom po osiemdziesiątce, potem seniorom 70 plus i kolejno według wieku następnym pacjentom.
Przecież każda przychodnia ma rejestr swoich pacjentów i było sporo czasu na przygotowanie takiego sposobu powiadomień pacjentów, wszak o szczepieniu wiedzieliśmy już we wrześniu.
Ale jak pamiętamy, najpierw rząd był zajęty wyborami na prezydenta (ale Duda wtedy wszystkim wszystko naobiecywał), a potem ustawą przeciwko aborcji (wszak to pisi „konik”), aferami wewnątrz Zjednoczonej Prawicy i nie mieli czasu zawracać sobie głowy czymś tak przyziemnym, jakim jest sprawa szczepienia przeciwko COVID – 19.
A wystarczyło, by minister Zdrowia przestał w końcu używać patosu „NARODOWY” , tylko zabrać się za odpowiednia organizację tego procesu, wydać odpowiednie ustawy, rozporządzenia i wszystko byłoby sprawnie przeprowadzane.
Bo skoro rząd dał już ten nieszczęsny przydomek NARODOWE SZCZEPIENIE, to powinien z tego się wywiązywać, a nie zrzucać słowa na wiatr i umywać potem ręce.
Szczególnie właśnie powinni pomagać tym seniorom, bo jak wiemy, wiele osób z tej grupy wiekowej nie jest do końca obeznane z technicznymi nowościami, zwłaszcza elektronicznymi i nie każdy z nich ma dostęp do internetu.
A tu własnie w TVN – 24 pokazują tłum starszych, zmrożonych zimnem osób, pokornie stojących w kolejce, tylko po to, żeby po kilkugodzinnym staniu dowiedzieć się, że niestety już nie ma szczepionek i nie mogą być oni w związku z tym w tej przychodni zaszczepieni. No to gdzie w końcu mają się udać, by osiągnąć ten NARODOWY SUKCES, że zostali wpisani na listę i dostali termin szczepienia wtedy, a wtedy????
I słusznie rozgoryczona jedna starsza pani skarżyła się dziennikarzowi TVN – 24: TO JEST GRANDA W BIAŁY DZIEŃ !!!!!!.
Ciekawe, co na to powie koordynator od tych Narodowych Szczepień, minister Dworczyk, bo podejrzewam, że taka sytuacja, jaką własnie oglądam w Łodzi, występuje w całej Polsce.
Niby jest jeszcze możliwość zgłoszenia chęci zaszczepienia się na stronie GOV.pl. ale podobno zgłoszeń jest tak wiele, że system się zawiesił i bardzo trudno tam się dopchać.
No to co te biedne babcie i dziadki mają w takiej sytuacji zrobić? A co będzie z pozostałymi grupami chętnych pobrania szczepionek? – STRACH NAWET POMYŚLEĆ !!!!!!!
Ale wiadomo, że jak za coś PIS się weźmie, zaraz schrzani – NIHIL NOVI SUB SOLE !!!
Nie wiem, czy na całym świecie, nawet z przysłowiową świecą szukając, można znaleźć podobnych NARODOWYCH PSUJÓW!!!!
Ale nadal się w Mediach produkują, o wielkich osiągnięciach informując i tak już ogłupiałą tłuszczę.
A podobno około 30 procent Polaków nadal jeszcze klaszcze Pisowi w łapki, nie wiem jakiego jeszcze cudu od Pisu oczekując.
Chyba już całkowitej degrengolady naszego państwa !!!
Bo pieniążków w kasie już nie ma i teraz Pis nie będzie ich rozdawał, raczej zacznie nam je odbierać w różnych dodatkowych podatkach, o wzrastających opłatach za wszystko, od energii elektrycznej, gazu po ceny w sklepach i jeszcze nie wiadomo innych przez nich wymyślone, np mandaty, włącznie.
Teraz policjant zatrzymać może cię na ulicy i za nic może wlepić kilkutysięczny mandat i już rząd znajdzie pieniążki na podwyżki dla swoich wiernych pisowskich kumpli.

JAKIE TO SZCZĘŚCIE, ŻE NALEŻĘ DO GRUPY „0 ” I MIAŁAM OKAZJĘ JUŻ SIĘ ZASZCZEPIĆ!!!!
Inaczej pewnie bym się poddała, nie miałabym siły walczyć o szczepionkę i podejrzewam, że w ten sposób właśnie sporo ludzi podejdzie do tej sprawy. Po prostu poddadzą się! TAK NARODOWO!!!!!!!!!!
A COVID – 19 nadal szaleje, nowe przypadki zachorowań, a co gorsze zgonów przynosi!!!!
Ciekawe, że też on jakoś nakazom Wielkiego Wodza się nie poddaje!!!!! ROBI SWOJE!!!!!!!

W USA trwają przygotowania do zaprzysiężenia nowego Prezydenta, cała uroczystość ma się odbyć już za 5 dni, ale z tego, co donoszą agencje prasowe, w USA jest zauważalna spora trwoga, jako, że zapowiedziane są spore nawet zbrojne zamieszki skrajnej amerykańskiej prawicy, zdecydowanych zwolenników Trumpa.
Zawsze taka uroczystość jak zaprzysiężenie prezydenta wzmaga różne sprzeczne emocje, ale tegoroczne wrzenia przekraczają dotychczasowe manifestacje niezadowolenia z powodu zmiany prezydenta i ocierają się nawet o możliwość wywołania wojny domowej w USA, co byłoby tylko potwierdzeniem upadku wielkości tego kraju.
Ale jak to powiedział nasz znany tylko nazwy pełniącego obowiązki prezydenta, Duda, jest to tylko sprawa Amerykanów, chociaż nie do końca, bo jednak USA dotąd zawsze było kolebką demokracji, którą, jak widać, można łatwo wywrócić, zepsuć, oprowadzając kraj do anarchii.
Zły to przykład dla innych demokratycznych państw, niestety prawicowy populizm jest nadal nie tylko w Europie, ale i na innych kontynentach bardzo silny i trudno będzie znów powróci na tory normalności.
Oby to wszystko tylko wojną się nie skończyło.

A za oknem mróz, rano było u nas w Krakowie minus siedem na termometrze, chociaż jak już wspominałam, świetnie pamiętam naprawdę mroźne prawie minus dwudziesto i więcej stopniowe temperatury.
To były naprawdę prawdziwe zimy, ale chyba od nich już trochę odwykliśmy, bo już przy kilku stopniach mrozów krzyczymy, że to omalże zima stulecia!!!!
Ale bije się w piersi, ja sama też narzekam na to zimno i na śnieg, bo po porostu nie cierpię tej pory roku, a to mi zawsze wolno. Wszak nadal (podobno) żyję w wolnym kraju i dotąd na szczęście nikt mi na pogodę nie zakazał psioczyć!!!

Byleby tylko humory nam dopisywały.
A z tym niestety różnie bywa, mamy prawo być strwożeni tym, co dookoła nas się wyprawia.
Ja udaję, że jestem zadowolona z życia, bo jestem zaszczepiona, praktycznie prócz malutkiego, ale całkiem znośnego bólu ramienia w miejscu zaszczepienia, nie mam żadnych innych związanych z tą szczepionką komplikacji.
Byle bym tylko mogła się porządnie wyspać i nie być tak „brutalnie” rano budzona !!!!

Miłego piątku.