życzenia na sobotę

Po niepokojach przeszłego już tygodnia nastała nam pełna relaksu sobota.
I niech taka będzie, bez kolejek do szczepienia, bez polityki, nawet bez oceny wybitnie głupich wczorajszych wypowiedziach pełniącego obowiązki prezydenta A.Dudy w wieczornym wydaniu TVN -24 „Sprawdzam”
Sprawdzili, raz jeszcze pokazał nie tylko swoja głupotę (jak się prokuratorom nie podoba, mogą odejść z urzędu – kiedyś podobnie mówili o lekarzach, niech jadą na Zachód), ale całkowitą arogancję i butę.
Bo już stwierdzenie , że nasza policja działa perfekcyjnie, bo jeszcze nikogo nie zabiła (ale np złamała rękę, a to się już nie liczy) trudno jakimikolwiek słowami ocenić.
Grunt, że pełniący obowiązki prezydenta ma się (według niego) dobrze na swoim stanowisku, bo obawiam się, że większość (ta niepisowska oczywiście) Polaków ma jednak inne na ten temat zdanie, szczególnie po tych wczorajszych jego wypowiedziach i zdecydowanie powiedziałaby WYNOCHA: (albo jeszcze bardziej dobitnie?)
Ale tak niestety już mamy i pewnie przez jakiś czas tak niestety będzie.
Dopóki cały naród nie zmądrzeje.
Pewnie to tak szybko jednak nie nastąpi, bo znów rząd chce sobie „kupić” naród, dając seniorom prócz trzynastej pensji w kwietniu dodatkową czternastą emeryturę w listopadzie.
Ale to i tak rząd nic nie kosztuje, przecież i tak nie dają tych pieniędzy z własnych kieszeni, znów naciągną budżet, ale co tam kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt milionów w tę, czy w inną stronę i tak potem sobie na jakichś dodatkowych podatkach odbiją.

A pewno się dziwicie, czemu dzisiaj tak wcześnie blog zamieszczam,
Przyczyna jest prozaiczna, za mną znów nie dospana noc.
Obudziłam się gdzieś dwadzieścia minut po godzinie trzeciej i… już nie mogłam zasnąć.
Niby jeszcze do prawie czwartej kręciłam się w łóżku, przewracałam z boku na bok, ale stwierdziłam, że już nic z tego spania na razie nie wyjdzie, więc zaraz po godzinie czwartej wypiłam poranną kawkę i stwierdziłam, że oto własnie rozpoczęła się już dla mnie sobota.
Ale miałam okazję oglądnąć sobie polski film „Śmierć Prezydenta” i i pomyślałam sobie, że jakoś dziwnie historia lubi się powtarzać. Prawicowa nienawiść w Polsce w czasach Piłsudskiego istniała i nadal istnieje, kiedyś spowodowała ona, że zabito Prezydenta Polski, dwa lata temu też podburzany nienawistnymi hasłami niezrównoważony prawicowiec zabił Prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.
Różnica jednak jest taka, że zabójcę Prezydenta Narutowicza osądzono i skazano na karę śmierci, wyrok wykonano, a w tym drugim przypadku w jakiś dziwnie zakamuflowany sposób wyraźnie dążą do tego, by zabójcę Prezydenta Adamowicza ogłosić osobą niepoczytalną, by potem umorzyć śledztwo.
Nie chce tu snuć jakichkolwiek teorii spiskowych, ale sprawa do końca jasno wcale się nie przedstawia.
Wiadomo, że Prezydent Adamowicz był w wielkiej kontrze do obecnego rządu i często krytykował ich wadliwe posunięcia, czyżby miało się okazać, że był na tyle niewygodny, że postanowiono pozbyć się Go raz na zawsze???
Może kiedyś przyjdą czasy, że cała historia się wyjaśni, a może na zawsze pozostanie ona w mrokach pisiej władzy.,……

Podobno dnie są już co raz dłuższe. Fakt, już nieco później niż jeszcze miesiąc temu mrok zapada, ale gdy popatrzyłam na zegar, a do siódmej brakowało tylko 10 minut, za oknem było jeszcze całkiem ciemnawo.

Czekam zatem na tę zapowiadaną słoneczna sobotę i takiej Wszystkim wraz z miłymi relaksowymi godzinami życzę. 🙂