a może kawusia na miłe rozpoczęcie tygodnia ????

Bo dobra kawka jakimś optymizmem człowieka napawa, a tego optymizmu teraz nam bardzo potrzeba !!!
Za oknem regularna zima, z dosyć minusowymi temperaturami, zwłaszcza w nocy i wczesnym porankiem.
Bo potem nawet troszkę słonka się pokazuje i już jest lepiej, prawda?
A co tam ciekawego u nas i za granicą Polski słychać?
Ano wiele i to nie do końca dobrego.
Miałam nie oglądać polityki, jednak wczoraj Kawy na ławę się nie ustrzegłam i co?…. no nic, jest jak zwykle, opozycja staje okoniem, prawica bezczelnie nadal arogancję swoją pokazuje, zatwierdza, że wszystko jest wprost wspaniale, a nawet jeden z profesorów stwierdził, ze ta cała epidemia jest winą …..samych Polaków, bo po prostu niezdrowo się odżywiają.
Ciekawe, czy taki pan profesor zaglądnął do jakiegoś emeryckiego domu, gdzie głównym pożywieniem jest chleb, bo na więcej starsze osoby już nie stać. Zresztą mają do wyboru, albo sobie kupią chlebuś, albo w aptece wykupią potrzebne lekarstwa (na które też ich nie stać), więc co tu o dobrym odżywianiu prawić?
Rozumiem, że pan profesor też już jest wiekowy, ale jest po tej dobrej strony dobrej zmiany i na brak pieniędzy narzekać nie może, a wiadomo, syty nigdy człowieka głodnego nie zrozumie.
Za to mamy teraz nowy całkiem nie świecki zwyczaj, otóż z ołtarza przemawia teraz do narodu nie ksiądz, a zwyczajny polityk (o przepraszam, on już nie jest zwyczajny, bo jest wicepremierem) i poucza naród, jakie wartości należy przestrzegać, równocześnie potępiając zło, które rzekomo wypływa od tych, którzy żądają prawdy i swoich praw. A dla pikanterii trzeba dodać, że ów wicepremier wykorzystał swoją całkiem prywatną mszę świętą, za duszę swojej matki, która to msza w dziwny jakiś sposób transmitowana była przez publiczną telewizję, za która my abonenci i podatnicy płacimy.
Normalna draka, w innych demokratycznych krajach nie do wyobrażenia, ale w Polsce Kaczyńskiego i Kurskiego wszystkie chwyty są dozwolone.
Czysta propaganda polityczna i jad, który wylewa się z ust przywódcy i nie tylko jego, ale i z prominentów tej formacji, jest wyrazem ich strachu o przyszłość, która pomału już przestaje blaskiem porażać.
Zagrożony, przerażony rychłą porażką człowiek atakuje, bo tylko w ten sposób może zakryć swoje frustracje.
A Kaczyński ma się czego bać, on bez tej władzy, bez tego blichtru nie potrafi już żyć.
Dla niego jest to już kres wszystkiego, o czym marzył i co udało mu się w chytry sposób przeprowadzić.
Niestety pozostawia po sobie pożogę, którą ciężko będzie odbudować, a inna sprawa to jeszcze pytanie, kto się podejmie takiej syzyfowej pracy???
Podobną zresztą mamy teraz sprawę w Rosji, gdy zagrożony i już jednak słabnący Putin zaczyna niszczyć swojego przeciwnika Nawalanego, co przy dzisiejszych politycznych panujących tam układach, jeszcze mu się udaje, ale pomału i rosyjskie społeczeństwo zaczyna się budzić do walki z dyktaturą.
W USA niby udało się pobyć prawicowego satrapy, który niszczył ten kraj o wielkich i wspaniałych demokratycznych tradycjach, ale…właśnie za dwa dni odbędzie się w Waszyngtonie zaprzysiężenie nowego, już o demokratycznych poglądach prezydenta i może w związku z tym być sporo niepokojów, nawet krwawych rozruchów, bowiem populistyczny Trump nadal ma sporo swoich wyznawców, którzy gotowi są wzburzyć dla prawicowych idei- fix zrujnować swój wspaniały świat.
Niestety populizm w tej chwili przybrał w świecie ogromne znaczenie, powstał jakiś inny matrixowy świat, w którym prawdziwe idee zastąpione są nic nie znaczącymi dla ogółu pustosłowiem, przynoszące zyski tylko prawicowym, wybranym elitom , reszta jest tłamszona, a przeciwnicy wprost są niszczeni.
Własnie tego przykładem było „kazanie” Jarosława Kaczyńskiego, który mino tragicznej sytuacji materialnej wielu osób, nadal udaje się utrzymać władzę i to : primo przez głupotę i zastraszanie ludzi, secundo (co jest bardziej smutne) przez indolencję opozycji, która zwinęła uszy i nie potrafi podnieść głowy. Niestety wciąż nie mamy w Polsce mądrego i odważnego przywódcy, który powie DOSYĆ i któremu uda się podnieść lud do walki o swoje, a nie polityków dobro.
A czy Wy widzicie w tej naszej polskiej rzeczywistości kogoś, kto mógłby te warunki spełnić???
Kogoś, któremu uda się wyrwać Polskę z tego pisowskiego błota i który na nowo zacznie budować normalną Polskę, przyjazną każdemu a nie tylko wybranym Polakom????

Oglądałam sobie wczoraj Kawę na ławę, a tu nagle mam telefon: popatrz przez okno.
Podeszłam zaciekawiona do okna, a tu okazało się, że mam niespodziewanych gości na kawce i na herbacie, czyli Macka i Darkę.
Przynajmniej miałam jakieś miłe urozmaicenie tego niedzielnego przedpołudnia, do polityki wróciłam dopiero wieczorem, przy oglądaniu Szkła Kontaktowego, ale jest tam pokazywana polityka z tak zwanym przymrużeniem oka, co prawda dotyczy zaistniałych ostatnio faktów, ale podejście prowadzących Szkło kontaktowe jest nieco lajtowe, z humorem, bo czasami nawet do poważnych rzeczy trzeba umieć dystans utrzymać.

A dzisiaj poniedziałek mamy . Jeszcze „bestia” czyli mróz i zima przez kilka dni ma się utrzymać w ryzach, ale podobno od połowy tygodnia mają znów powrócić dodatnie temperatury.
I całe szczęście, będę mogła poskręcać zegary licznika elektrycznego i znów nieco po oszczędzać na elektrycznej energii, bo jednak rachunki za prąd niestety są dosyć wysokie, ale z drugiej strony trudno jest marznąć we własnym mieszkaniu.
Tak podobno było wczoraj w Warszawie, gdy ciąg ciepłowniczy uległ awarii i w tych minusowych temperaturach ludzie musieli marznąć w swoich mieszkankach. Brr, bardzo im współczułam, ale mam nadzieję, że już wszystko do normy powróciło.

Zatem miłego, wciąż w pełni zimowego poniedziałku i bardzo udanego całego tygodnia życzę.
GŁOWA DO GÓRY!! BĘDZIE DOBRZE, jeszcze nie wiem kiedy, ale kiedyś na pewno!!!!!
Byleby BESTIA POSZŁA SOBIE PRECZ!!!