specjalnie dla Uleczki róża w zimowej oprawie

No przecież środę kolejną mamy!!!!
I to całkiem zimową środę, chociaż podobno przychodzi już pomału ocieplenie, ale potem znów ma nam podobno śniegu od nowa napadać.
HALLO URSZULKO, JESTEŚ TAM??????
Mam nadzieję, że Cie już całkiem nie zasypało!!!
Ciesz się tymi zimowymi porankami, bo śnieg też (podobno) radość przynosi, ale uważaj na siebie, bo to jest czas, gdy najłatwiej się jest przeziębić i potem niestety trzeba ten czas w łóżeczku spędzać.
Ja wiem, Ty nie lubisz bezruchu, spacery to pasja Twego życia, ale w zimie umiar trzeba umieć utrzymać nawet w spacerkowaniu.
Życzę Ci zatem miłych jeszcze wciąż zimowych dni, a potem………. przyjdzie czas na bieganie z kijkami, słoneczne spacery w miłym swoim koleżeńskim gronie.

Trzymaj się cieplutko !!!!!

Dzisiaj nasze oczy kierują się za Ocean, do USA. gdzie będzie zaprzysiężony nowy, demokratyczny prezydent Joe Biden.
Rozpocznie on nowy etap polityki nie tylko w USA, ale mam nadzieję, że teraz świat otworzy oczy na to, że populizm i prawicowy ekstremizm, którego wyznawcą był poprzedni prezydent USA Donald Trump, nie jest dobrym kierunkiem dla narodów, że trzeba wrócić do korzeni demokracji, która jest bardziej sprawiedliwa i przynosząca pozytywne zmiany, a kult jednostki, która swoje „widzimisię” stawia ponad dobro narodu musi być ujarzmiony.
Na pewno są kraje, w tym niestety Polska, którym taka zmiana wcale się nie podoba, albowiem bardzo komplikuje ich własne, często brudne interesy, a teraz będzie musiała podporządkować się nowym porządkom, bowiem nie będzie już zgody na prowadzenie ich nieczystej polityki, a niestety poprzez wspólne interesy będzie niejako z takim sposobem prowadzenia polityki związana.
Jestem pełna nadziei, ze zmiany, które nastąpiły w USA będą dobrym początkiem zmian w naszej polskiej rzeczywistości, a ZŁO, które Kaczyński rozumie całkiem opacznie niż pozostali, poza pisowscy Polacy rzeczywiście będzie z naszego kraju na zawsze przegnane.
Może i polskie społeczeństwo podobnie jak to amerykańskie dojrzeje do sztuki prawdziwego rozróżniania zła od dobra.

A jeszcze smutna dla mnie i nie tylko dla mnie wiadomość: dzisiaj w nocy zmarł Andrzej Pudel Bieniasz.
Może nie byłam fanką tego typu muzyki, pewnie jej nie rozumiałam, ale Andrzeja znałam od zawsze, był bardzo zaprzyjaźniony z moją Rodziną, szczególnie On jak i Jego żona, córka, syn zaprzyjaźnieni byli z Moniką, tak więc często odwiedzali nas w mieszkaniu na Smoleńsk, gdy tylko byli w Krakowie, bo od dłuższego czasu przenieśli się do Krynicy Górskiej, chociaż własnie z Krakowem byli sercem bardzo związani, tu Andrzej założył zespół Pudelsi i odnosił wraz ze swoim zespołem spore sukcesy.
O jego strasznej chorobie wiedziałam już od pewnego czasu, ale miałam nadzieję, że uda Mu się ją pokonać, tym bardziej, że był niezwykle silnym i zdecydowanym Człowiekiem.
Niestety choroba była nieubłagana i niepokonana.
Żegnaj Pudel, bardzo mi jest smutno, że taka wiadomość przyszła do mnie dzisiejszego poranka.
Znów jakaś cząstka mojego życia gdzieś odfrunęła…..

Życzę Wszystkim miłej i wciąż jeszcze zimowej środy. Cieszy mnie tylko, że dnie wyraźnie stają się co raz dłuższe, a ja już marzę o chwili, gdy będę mogła sobie usiąść na ławeczce w moim ukochanym Parku
Już nie długo, coraz bliżej……