Dobro??

HAHA, okazuje się, że wszyscy już od dawna wiedzili o tej decyzji nadrzędnych władz,  ( moja rodzinka, pracownicy w biurze, ect), tylko dla mojego dobra mi tego nie mowili.

Czy ja wiem, czy dla dobra, czy nie, ja i tak jestem na tyle inteligentna ( a tego nikt mi tego chyba nie zaprzeczy), że od dawna czułam pismo nosem.

Nos też mam dobry ( już pisałam chyba, że w zeszłym wcieleniu byłam psem???).

Przygotowana byłam duchowo i egzamin zdałam , najważniejsze, że nie okazałam w decydującym momencie swoich nerwów, a co myślałam o co poniektórych, to myślałam,  ba, dalej myślę…..

Nieważne, grunt, że niepewność już za mną, teraz może być tylko lepiej.

I oby wszyscy się ciepło trzymali.

Koniec już na ten temat moich dewagacji, bo i  temat tego nie wart ….

Dodaj komentarz