zapracowana…

Oczywiście zapracowana jestem na plemionach.

Skaczę po tych trzech kontach i pomału dostaje obłędu.

Tu atakuj, tam atakuj, tu broń, ale w końcu mam już dosyc i idę spać.

A śpię ostatnio całkiem nieźle, niestety dzisiaj musiałam juz o 6stej rano wstawać,

bo dzisiaj pracuję rano.Istny przekładaniec, codziennie inaczej.

A dla polepszenia humoru malutki kawał z serii czarny humor.

Temat może drażliwy, ale kawał niezły,zwłaszcza dla pomysłowych kobiet i dla

mężczyzn, którzy myślą, że są mądrzejsi od kobiet :-):

 

Żył sobie pewien człowiek, który ciężko pracował przez całe swoje życie,

oszczędzał wszystkie swoje pieniądze, a przy tym był wielkim sknerą.
Krótko przed swoją śmiercią, powiedział do swojej żony:

„Kiedy umrę, chcę żebyś wszystkie moje pieniądze włożyła razem ze mną do trumny.

Chcę zabrać moje pieniądze ze sobą na drugi świat.”
Tak wiec zmusił swoją żonę, żeby mu obiecała, że spełni jego prośbę po jego śmierci.
No i zmarł.
Leżał w trumnie, jego żona siedziała obok ubrana na czarno, a obok niej siedziała jej przyjaciółka.

Po skończonej ceremonii, tuż przd zamknięciem trumny, żona powiedziała, żeby chwilkę zaczekać.

Podeszła do trumny i włożyła do niej małą metalową kasetkę, którą przyniosła ze sobą.
Wtedy jej przyjaciółka powiedziała:”Dziewczyno, wiem, że nie jesteś na tyle głupia,

żeby włożyć wszystkie te pieniądze razem z twoim mężem do trumny.”
Lojalna żona odpowiedziała:”Posłuchaj, jestem chrześcijanką, nie mogę cofnąć swojego słowa.

Obiecałam mężowi, że włożę pieniądze do trumny.”
Przyjaciółka zapytała zdziwiona:” Czy chcesz mi powiedzieć, że rzeczywiście włożyłaś wszystkie

pieniądze do trumny?”
„Oczywiście, że tak”, powiedziała żona, „zebrałam wszystkie pieniądze, wpłaciłam na swoje

konto i wypisałam mu czek.

Jeśli go zrealizuje, wtedy będzie mógł wydać wszystkie swoje pieniądze.”

 

Obietnica dotrzymana 🙂

I tak powinno być, zawsze danego słowa trzeba dotrzymać

Ważne jest tylko, w jaki sposób maksymalnie wykorzystać to z pożytkiem dla siebie 🙂