Dobra rada na ten niesamowity ukrop

Jeżeli siedzisz w domu i u pał Ci dokucza, a  nic Ci nie pomaga…

Jeżeli nie masz aircondation, bo nie wszystkich na to stać….

Jeżeli wiatrak miesza tylko gorace powietrze…

Jezeli boisz się przeciągów ( a lepiej się ich bać), bo mozna dostać

nawet porażenie kręgosłupa, szczególnie wrażliwej  okolicy szyjnej.

jest jedna dobra rada :

na kark połóż zmoczony w zimnej wodzie i dobrze wyżęty ręcznik.

Słowo, pomaga…

Tylko taki ręcznik co parę godzin trzeba na nowo moczyć w zimnej oczywiście wodzie.

Troche ulgi przynosi.

o czym donosi zmęczona tropikalnym powietrzem

autorka blogu.

P.S. Jutro pogoda ma juz zelżeć o kilka stopni,

a w weekend bedzie chłodno i deszczowo.

Jak zwykle w weekendy bywa……

Człowiek pracuje w tropiku,a odpoczywa w chłodzie.

Polska norma

 

Galapagos

Oglądam dzisiejsze wydanie programu  Kawa czy herbata w TVP.

Opisują podróże życia – właśnie opowiadają o Galapagos.

Moja podóż życia, moje Galapagos, bedzie już za kilka dni –  Mszana Dokna.

I mi to wystarcza.

Co się mam gdzieś tam po dalekim świecie włóczyć .

Może i wiele daje  takie wzrokowe zwiedzanie, ale jaki człowiek zmęczony póżniej

z takich eslapad wraca?

A ile razy potem ( wcześniej też) po kieszeni się drapie……

A tak, spokojnie, niedaleko Krakowa, w górskiej okolicy odpocznę sobie.

A czy pogoda będzie, czy nie? Nic mi to.

Spacerkować ( niedaleko domu) można i podczas deszczu.

I odpoczywać też.

Jednym słowem : cieszę się  i już się mojej podróży życia ( tegorocznej )

nie mogę. doczekać.

Ale jeszcze kilka dni popracować wcześniej muszę.

Wraz z dzisiejszym pozostało mi ich aż siedem.

Jakoś przeżyję.

No i nadmieniam, że juz czwarty dzień nie palę ( oj , pokusy nadal są)

Zaoszczędziłam około 60 zł – zawsze coś.

Apropos malutki kawał:

Chłopczyk nie chciał pić tranu, więc tata obiecał mu,że za każdą wypitą łyzeczkę tego

lekarstwa będzie mu wrzucał do skarbonki 1 zł.

Chłopczyk się zgodził, tran przykładnie pił,a skarbonka się zapełniała.

W końcu nadszedł czas rozbicia skarbonki, malec z wypiekami na twarzy

wraz z tatą przeliczył pieniążki i pyta;

Tato, a co mi kupisz za te pieniążki?

Jak to co – odpowiada tata

….Nową butelkę tranu…..

To co ja sobie kupię za zaoszczędzone pieniążki???…….

Miłego dnia