Odźwierna Pani Rejestratorka

Dzisiaj krótki wpis, bo pędzę do pracy.

Jadzia na urlopie ( no w końcu jej też to się należy) a ja dzisiaj zajmuję zaszczytne

miejsce w Rejestracji.

Właściwie to nie nowość, bo kiedyś jako rejestratorka  w tejze przychodni pracowałam,

tylko od tego czasu tyle się zmieniło…

Przybyło wiele firm, z którymi mamy „dziwne” umowy, połapać się w tym wszystkim trudno,

jedni mają taki pakiet,  inni owaki   pakiet…….

Najwyżej potem mi się od Pani Kierownik Rejestracji – Ani –  „zwiertnie”

A czemu odźwierna?

No bo otwieram dzisiaj Przychodnię a już punkt 8 rano są telefony.

Ludzie chyba dospać nie mogą………

Myślałam, że chociaż ciut wcześniej pójdę spać….

…ale skąd… musiałam wysyłać ataki.

Ach te plemiona, ale dobytku aniuszki pilnować trzeba  i już.

Ech, szkoda gadać nawet!!!!

Nałóg to nałóg!!!

Nie szkodzi, najwyżej podrzemię popołudniu, przy oglądaniu jakiegoś serialu. 🙂

No,a teraz już mykam do domowej, przedwyjściowej krzątaniny.