Młodzież się bawi

Wczoraj Julka zaprosiła mnóstwo gości.

Póki siedzieli w kuchni, wcale mi nie przeszkadzali.

Niestety  potem przenieśli się na pokoje i…..

wino, czy tam inny alkohol, który wypili dodała werwy do życia.

Tylko, że to juz było nieco po północy, musiałam ostro zaapelować:

„Młodzieży, jutro wstaję o wpół do dszóstej rano i chcę  teraz spać.”

Zadziałało? może nieco  zmniejszyli tonację ( ustały śpiewy, a takie wokalne

popisy wcześniej uskuteczniali).

Gwar był nadal, ale jakoś udało mi się w końcu  z powrotem zasnąć.

To są przyjemności współnego zamieszkiwania.

Mama pojechała, córka gości sprasza.

No dobra, córka mocno już dojrzała( 20 lat) więc prawo ma.

Tylko czemu moim kosztem?

Teraz z każdego łóżka i  tapczanu wystaje jakaś goła noga,

Smacznie śpią, zrobić im pobudkę???

He He, złośliwa Ciotka!!!

Dam im spokój, niech sobie śpią

No, może wyjątkowo głośno tylko drzwi wyjściowe trzasną dzisiaj?

He he.

Czegoś od rana mi okropnie brakuje.

Wiecie może czego???

Kawa była…. papieros……

ACH !!! PRZECIEŻ JA  N  I  E    P  A  L  Ę  !!!!!

No to sięgam po mój „papieros” w pigułce, czyli Niguitin.

OHYDA