tropików ciąg dalszy

 

Tylko dlaczego ich nie było, gdy byłam w Mszanie Dolnej.???

Z tęsknotą wspominam te rozkoszne kąpiele w basenie……
Rano jet jeszcze ok, nie ma tego zaduchu, nawet drzwi do rejestracji otwarte są na oścież i dopóki słonko nie doświeca, jest całkiem przyjemnie.
Potem jest już gorzej, słonko świeci jak oszalałe, opiera się o mury i trzeba zamykać drzwi i włączać klimatyzator. Niestety to też ma swoje złe strony, bo co prawda fajnie dmucha chłodnym powietrzem, ale przebywając dłużej  w jego pobliżu powoduje, że człowiekowi nagle robi się sucho w ustach no i takie dmuchanie może spowodować nawet chorobę uszów, nie mówiąc o dźwięku, który wydobywa się z klimatyzatora i po pewnym czasie nawet przeszkadza.
Gorzej jest przy powrocie do domu, najpierw wsiadam do rozgrzanego jak piekarnik samochodu Madzi, która podwozi mnie na pętle autobusową, tam też trochę muszę poczekać i…. wsiadam do autobusu, też nie zawsze mającego klimatyzator, wiec jest duszno jak cholera.Na szczęście wiele autobusów klimę posiada, ale na przykład wczoraj jechałam z tak buczącym klimatyzatorem, że aż głowa  puchła od tego huku. No i od autobusu też mam jeszcze kawałek do domu, trzeba przejść dwa światła, więc dwa razy muszę czekać na zmianę świateł  stojąc w pełni słonka, potem jeszcze kawałek przejść trzeba też osłonecznioną ulicą i….. nareszcie wchodzę do chłodnej bramy, ale ulga. A gdy włączę swój wiatraczek osiągam całą pełnię szczęścia, wreszcie chce się żyć!!!!!
Dobra, dobra, teraz narzekam, a już całkiem niedługo, gdy pierwsze słoty, deszcze chłód i śnieg przyniosą z rozkoszą będę wspominała te ciepłe dni…..
Ale człowiek taki już jest, że ciągle narzekać musi. Szczególnie, gdy w nocy budzi go  jakikolwiek ból  Podobno, gdy rano kobieta w słusznym wieku budzi się i nic ją nie boli, znaczy, że nie żyje, A ja chcę żyć, ale wcale nie chcę, by oznaczało to, że cokolwiek mi dokucza. Ostatnio mam spore ( szczególnie nocą) bóle w okolicy splotu barkowego, ten ból jest okropnie dokuczliwy ( potrafi wytrącić ze snu w środku nocy), tak dokuczliwy jak ból zęba, który w sumie można usunąć, barku niestety już nie usuniesz, boli i nie ma na to rady.
Czyżby moja kuracja nie była skuteczna, a może  była za krótka?

Wczoraj na wszystkich stacjach TV oraz w każdej prasie zostały poddane krytyce to buczenie i gwizdy, które rozlegały się podczas uroczystości obchodzenia rocznicy Powstania Warszawskiego. Na nic były prośby o godne obchodzenie tej rocznicy, młodzież musiała gdzieś przecież wygwizdać, wykrzyczeć swoje
zniecierpliwienie tym, że Polska jest „czerwona”, podległa i komunistyczna. Nawet przewodniczący Wszechmłodzieży Polskiej napisał przepraszający list, ale napisał w nim, że uczynią wszystko by obalić ten komunistyczny rząd. Mój Boże, co oni wiedzą o komunizmie, o represjach, o demokracji……
Ulegają jakimś mrzonkom, które są powielane przez ludzi pragnących obalić ten rząd tylko li i wyłącznie po to, by samemu dorwać się do władzy i ….zrobić rozliczenia za Smoleńsk. Wszechmłodzież niestety tego nie widzi, nie widzi, że jest instrumentem w ręku pewnych nieodpowiedzialnych za los Polski  ludzi.
Czy naprawdę tak bardzo źle mamy w tej Polsce?
Wiem, niektórzy nadal twierdzą, że im wszystko i to za darmo się należy, niestety manna sama z nieba nie spada, na pieniążki trzeba naprawdę ciężko samemu zapracować!!!!! I  ważne jest, by umieć cieszyć się nawet rzeczami najmniejszymi, a nie krzywić twarzy już od rana i być malkontentem.

No to idę pracować, dzisiaj miły dzień, bo przyjeżdża mój ulubiony Doktór  „od dziecinnych kręgosłupów” A potem już weekend, podobno znów bardzo gorący   i niestety burzowy.

A upał już za oknem stoi…….