zjeść Tuska wraz z synem, przekąsić córeczką?

 

To najnowsze wiadomości polityczne : wywalić młodego Tuska, niech gnije z głodu, bo co taki sobie wyobraża, skoro jest synem premiera?
Pis ma teraz świetną pożywkę. Ponoć Michał Tusk wiedział, nie powiedział, premier Tusk wiedział i nie powiedział, a głupi lud  wsadzał pieniądze do  firmy „Gold Amber” A co robi prezes firmy „Amber Gold”? zwija działalność tej firmy i…otwiera nową firmę też Amber Gold tylko tym razem z ograniczona odpowiedzialnością.
Czyli zagrał wszystkim na nosie, co najlepsze w majestacie prawa, bo niestety prawo jest takie, że mu wolno to zrobić i już.
Inna sprawa, kto teraz z klientów odważy się powierzyć tej nowej firmie jakiekolwiek swoje pieniądze po tej wielkie aferze pierwszej firmy?
Ale przyznam, ja tego nie ogarniam, może znów jacyś naiwni się znajdą? Tylko potem znów szukać będą winy nie w sobie, ale w na przykład rządzie.
Inna sprawa to to, że okazuje się, że wszystkim szalbierzom opłaca się mataczyć, kręcić i zarabiać na czyjejś krzywdzie.
Na pewno na tej aferze nie stracił ani Donald, ani Michał Tusk, nie stracił prezes Amber i jego żona, stracili tylko prości i w dużej części ludzie biedni. którzy odkładali tam  pieniądze, by zapewnić sobie spokojną starość .Przynajmniej tak im się wydawało, teraz najczęściej  potracili cały dobytek swojego życia i na stare lata będą chyba musieli na żebry chodzić.
Ale jest taka mądra ludowe porzekadło : Chytry dwa razy traci, zamiast odkładać pieniądze w jakimś sensownym banku, który nie daje co prawda takich wielkich zysków ale jest przynajmniej w miarę bezpieczny, ludzie chcieli się wzbogacić na złocie i zostali wystrychnięci na dutka.
A co ma do tego premier i jego syn? ano pewnie nic, bo może i pewnie wiedzieli, że ta firma nie jest pewna, syn premiera też pracował w liniach lotniczych, które z Amber Gold miały powiązanie, ale kto  bronił się orientować w prawdomówności i sytuacji firmy  każdemu potencjalnemu klientowi????
Ale Pis wie najlepiej przecież, więc zakładamy, że to wszystko jest oczywista wina Tuska.

Inna „afera” to sprzeniewierzenie się arcybiskupa Michalaka  samemu prezesowi Kaczyńskiemu. Chodzi o pojednanie kościoła rosyjskiego i kościoła polskiego, które to pojednanie ma nastąpić w czwartek, gdy przybędzie do polski Patriarcha Rosji i całej Wszech rusi Cyryl I. W związku z tym, arcybiskup Michalik potępił wykorzystywanie przez Pis katastrofy smoleńskiej do rozwiązywania własnych spraw politycznych, co z kolei nie spodobało się pisowskiej części prawicy, a również sam fakt pojednania Rosjan i Polaków jest w niesmak Kaczyńskiemu i innym pisowcom
Co teraz prezes zrobi? Z jednej strony szkoda tracić poparcie Kościoła, bo na nim oparty jest głównie jego wyborcy, z drugiej strony ciągle ma przeświadczenie, ze to właśnie RUSCY zabili mu brata….. chociaż kto wie, czy on w to naprawdę wierzy?

Igrzyska Olimpijskie skończyły się dla nas niezbyt pomyślnie, Polacy przywieźli tylko 10 medali, przykre, bo nasze apetyty na zwycięstwa były dużo za duże i okazuje się, że bezpodstawne. Niestety trzeba powiedzieć jasno, że naszym sportowcom do światowej czołówki ciągle jeszcze daleko, oj daleko.
Życzę miłego nowego tygodnia, na wpół pracującego, na wpół świątecznego