Dziwny ten świat śpiewał kiedyś Czesław Niemen i chyba miał rację….
Zaiste dziwny ten nasz kraj : wczoraj zatrzymano profesora, przy którym znaleziono kilka ton materiałów wybuchowych, którego ślady planowania zamachu na Sejm i Prezydenta widać w Internecie, bo tam wcale się ze swoimi zamiarami nie krył, a są tacy, którzy uważają, że ta cała ta sprawa to jest tylko prowokacja ABW, że to jest następny pijar naszego rządu. Pytam: czy niektórzy Polacy są naprawdę mądrzy?? Jeszcze gotowa jestem zrozumieć, że mówi to jakaś babcia – moherówa, która ślepo powtarza to, co w Radio Maryja usłyszała, a sama w ogóle nie zna się ani na polityce, ani tym bardziej na materiałach wybuchowych, ale skoro podobne bzdury sugerują takie „asy dziennikarstwa „: jak Wildstein czy Terlecki, którzy wręcz naśmiewają się z akcji ABW i poddają te akcje wątpliwościom, to ręce opadają. Rozumiem, że kocha się Jarusia do grobowej deski ( w przenośni, bo nie życzę mu wcale śmierci), ale gdy jest się już dziennikarzem przynajmniej odrobina obiektywizmu powinna temu zawodowi towarzyszyć. To jest odpowiedzialność, której ci panowie się podjęli podejmując zawód dziennikarza.
Dziwny ten kraj, dzisiaj wreszcie aresztowano po raz trzeci morderczynię, matkę małej Madzi, która ( jak prawie już udowodniono) pozbawiła życia swojej malutkiej córeczki. Dwa razy wypuszczano ją już z więzienia, miała poddawać się cotygodniowym policyjnemu dozorowi, a ona po prostu sobie zniknęła i zaszyła się w jakiejś miłej norce koło Białegostoku. Teraz powinna poprosić, aby odwieźli ją do aresztu znów do Katowic, bo tamtejszy sąd z niewiadomych powodów za każdym razem jest dla niej nader łagodny i po prostu ją z więzienia wypuszcza. I znów problemem jest tutaj odpowiedzialność pani sędziny, która tak lekceważy sobie swoją profesję i beztrosko podejrzaną jako morderczynię na wolność wypuszcza ( a już wiele było dowodów na mataczenie Katarzyny W), podczas gdy w więzieniu siedzą osoby oskarżone lub podejrzane o wiele mniejszego kalibru przestępstwa. Ciekawe, czy teraz pani sędzina odpowie za swoją niefrasobliwość???
No to teraz coś z zagranicznego podwórka : dzisiejsza prasa doniosła o kobiecie cierpiącej na syndrom Śpiącej Królewny. Spała 64 dni, przespała najfajniejsze dni roku Święto Dziękczynienia, Święta Bożego Narodzenia a także i Sylwestra. Co prawda kilka razy przerywała na krótko swój sen, aby skorzystać z toalety, albo coś przekąsić, ale i tak w tym czasie była nieświadoma tego, co robi, nic potem nie pamiętała.
Na świecie zdarzają się takie przypadki, cierpi na nie kilka tysięcy osób, ale takie napady śpiączki zdarzają się u nich stosunkowo bardzo rzadko.
A ja się zastanawiam, czy nie można by specjalnie dla mnie wynaleźć choroby pod tytułem „syndrom niedźwiedzicy”, bardzo chętnie przespałabym sobie tą
szaro burą jesień i jeszcze całą zimę i obudziła się piękną wiosną………
Tylko kto wtedy robiłby za mnie zdjęcia na Żabińcu???? – czyżbym czuła się niezastąpiona?
Miłej środy i oczywiście środowe całuski dla Ulki 
