Dobry zwyczaj – nie pożyczaj

 

I to nie tylko akurat pieniędzy. Pożyczyłam kiedyś Julce ( najstarszej córce Moniki) odtwarzacz do DVD. Fakt, moja wina, że się nazajutrz nie upomniałam, ale również i Julka nie dotrzymała obietnicy. Minęło kilka miesięcy, gdy sobie przypomniałam o nim ( akurat go potrzebowałam) i……. nie ma, rozpłynął się w eterze. Julka niby szuka, ale znaleźć nie może, może używał go Ksawer, może Pola,  dokładnie nie wiadomo, a odtwarzacz  zniknął  i już.
Pewnie znów muszę ponad 200 zł wyjąc z kieszeni i nowy sprzęt  sobie kupić……. .szlag mnie trafia, ale tak jest właśnie z nieodpowiedzialnymi członkami rodzinki, mają Ciotkę w nosie i pewnie myślą, że sprawa jakoś przyschnie. A wydawało mi się, że ten kto pożyczył powinien do rąk własnych oddać, a nie traktować czyjejś własności jako rzecz przechodnią z rąk do rąk. Czekam nadal, afera wybuchła w piątek, do dzisiaj na ślad mojej własności  nie natrafiono.

Dzisiaj jest 19 listopada – mja właśnie 52 rocznica śmierci mojej Mamusi i z Nią jestem dzisiaj myślami……

Trwają spekulacje o przetrwaniu rządu, po zmianie prezesa w PSL Oczywiście są tacy, którzy już ręce zacierają wróżąc przyśpieszone wybory, ale czy do nich dojdzie i jakie by miałyby być wyniki – nie wiadomo. Na razie to jest zmartwienie premiera czy i w jaki sposób z nowym prezesem się dogada.

Minął w miarę spokojny weekend, spędziłam go w ciszy samotności ( nie licząc domowników, od których zawsze rozdzielać mnie mogą zamknięte drzwi).
No cóż, na starość stałam się dziwaczką, bardzo  lubię takie samotne przebywanie sama ze sobą,  wszak nie zawsze ma się ochotę   na rozmowy, chociaż niektórzy mogą się czuć zawiedzeni. Sama sobie się dziwię, dawniej raczej lubiłam towarzystwo, teraz wystarcza mi telewizor, który gdy mnie zdenerwuje zawsze można wyłączyć ( a tak ostatnio często bywa), czy komputer, od którego też odejść łatwo można, a wtedy zaszywam się w swoich myślach,  we wspomnieniach i czuje się  z tym bardzo dobrze.
Ale dzisiaj wracam znów do ponurej za oknem  „rzeczywistości”, trzeba rozpocząć nowy tydzień z pracą, z rozmowami i…z bólem barków, kręgosłupa, kolan itd.
A może to właśnie powoduje moją apatię do normalnego życia, bo jak się nim można cieszyć, gdy zasypiasz i budzisz się z bólem? Tych niestety, jak wszystko wskazuje,  już się nie pozbędę, raz będą większe, raz mniejsze, zresztą pora roku sprzyja takim bólom, więc byle do wiosny…………



Zmiany w polityce

 

Po wczorajszym Kongresie PSL okazało się, że doszło tam do zamiany, na stołu Prezesa zamiast Waldemara Pawlaka zasiądzie Janusz Piechociński..
Co to oznacza dla dalszej współpracy na linii PO – PSL zobaczymy.
Fakt, że Waldemar Pawlak był bardziej układny niż obecny prezes, ale może to spowoduje większą aktywną rządu? Oby.
Jednak osobiście  wolałabym zmianę innego prezesa na innym stołku, może się doczekam.
A dzisiaj niedziela, nie trzeba się denerwować nie wiadomo czym.
Wszystkie stresy osiadają na obszarze kręgosłupa szyjnego, wczoraj robiłam sobie masaż moim specjalnym  aparatem i ……. dzisiaj wstałam jeszcze bardziej obolała. Bez Nimesilu chyba się nie obejdzie. Ciśnienie też jest niskie, więc idę na kawusię, życząc wszystkim wspaniałej niedzieli.

Mgła

 

Ale tym razem nie smoleńska, tylko nasza, krakowska, chociaż też i poniekąd i smoleńska, jako, że na ulicy o takiej nazwie mieszkam i ta też jest nieco zamglona.
Ale najbardziej dokucza ta mgła  podkrakowskim Balicom, gdzie mamy nasze lotnisko. No i od wczoraj odwołane są wszelakie odloty i przyloty na tym lotnisku.
Dla nas to może nic nie znaczy, ale załóżmy, że ktoś przyleciał z Chicago i zamiast w Krakowie wylądował np w Katowicach czy w Warszawie ( chociaż na Okęciu też zdaje mi się mają kłopoty z mgłą) i potem już na własną rękę muszą dostać się do miejsca przeznaczenia, albowiem lotnisko nie zawsze zapewnia taką dodatkową, ale nie planowaną podróż.
Pamiętam, że Zuza w dniu wylotu do USA właśnie o tą mgłę się martwiła, na szczęście niepotrzebnie. Wsiadała na naszym krakowskim lotnisku. leciała do Warszawy a stamtąd dalej, do Chicago. I tak mi właśnie powiedziała: ja nie boję się, że będzie jakaś katastrofa samolotowa i zginę, ale zastanawiam się co będzie, gdy przyjadę na Balice i okaże się, że z powodu mgły samolot nie może wystartować, no właśnie, co dalej?
Jak już pisałam akurat mgła nad Krakowem wtedy na szczęście dla niej nie istniała, doleciała szczęśliwie  na nowe miejsce zamieszkania, ale pewnie teraz też jest wiele osób w podobnej sytuacji i wyobrażam sobie, jaki dramat teraz tam na lotnisku w Balicach  przeżywają.
Ale tak niestety jest, przyroda zawsze jest od nas silniejsza, woda, ogień są żywiołami, ale mgła niestety też powoduje, że musimy się jej poddać bez gadania, bo na szczęście nie wszyscy piloci są śmiałkami, którzy wbrew logice lądują tam, gdzie lądować nie powinni i czasami się im to udaje, tak jak Jakowi w Smoleńsku, który osiadł we mgle, ale dosłownie w ostatniej prawie możliwej chwili, mimo, że z ogromnym ryzykiem,  niektórym niestety nie, tak Jak naszemu Tupolewowi , który uległ rozbiciu i poniósł za sobą śmierć 95 Polaków w tym Prezydenta.
Niestety wygląda na to, że ta mgła wtedy w Smoleńsku przyćmiła zdrowy rozsądek pilotów, którzy próbowali mimo wszystko lądować, a może przyćmiła  i tego, który zadecydował  i wydał rozkaz ” jednak lądujemy”. Szkoda jednak, że są tacy, którzy  tej ” oczywistej oczywistości ” nie chcą przyjąć do swojej wiadomości i snują zamachowe fantasmagorie. Może powinni przejść się na lotnisko i dowiedzieć się dokładnie, czemu lotnisko jest w czasie mgły zamknięte. I to nowoczesne lotnisko, z nowoczesną aparaturą naprowadzania, a nie „kartoflisko” w Smoleńsku, które żadnego zabezpieczenia nie miało, szczególnie do przyjmowania samolotów z VIP-ami na pokładzie.
A wykorzystywanie tej strasznej katastrofy do celów politycznych  jest po prostu kuriozalne i obrzydliwe.
Ale niestety prezes PIS-u uczyni wszystko, aby poniżyć i upodlić znienawidzone przez niego PO  i doprowadzić do rewolty w Polsce, jako, ze normalną demokratyczną drogą nie może doprowadzić do rządów swojej partii.
Jak na razie niezbyt mu się to udaje, jako, że po „rewelacyjnej” jego wypowiedzi o zamordowaniu przez  nie wiadomo kogo ( w domyśle przez Putina i Tuska)  96 Polaków w tym prezydenta, poparcie jego partii wyraźnie spadło o 9 punktów.
Czyli to wszystko co udało się pisowskim tygrysom naprawić wizerunek partii jednym gestem Jarosław zaprzepaścił.
Cóż, taka jest jego ( mściwa) natura, teraz znów naraził swoją reputację głosząc, że premier Cameron obiecał Polsce pomoc w dostaniu  obiecanych dotacji z Unii, tym czasem po rozmowie premiera Tuska z premierem Cameronem okazuje się, że to wcale takie pewnie nie jest, jako że Cameron w pierwszej kolejności chce chronić swoich własnych podatników ( i chwała mu za to, chociaż to nieco zagraża naszym interesom) i za nadmiernym rozdawnictwie unijnych pieniędzy nie jest, nawet, jeżeli obiecał to podobno Kaczyńskiemu.
A co z tego wyniknie, przyszłość najbliższa pokaże.  Jeżeli interwencja  prezesa rzeczywiście by się udała, na pewno przysporzyłaby mu to wiele dodatkowych punktów i kto wie, czy nie mógłby w  przyszłych wyborach pokonać obecnego premiera. Poczekamy – zobaczymy.
Życzę wszystkim miłej soboty, chociaż u mnie w pokoju jest tak ciemno, że rozważam możliwość zapalenia górnej lampy, by rozjaśnić horyzonty mojego umysłu 🙂
Póki co zamieszczam słonecznego kwiatuszka Elusi.

środowy uśmiech dla Ulki ?????

Nie może być, przegapiłam!!!!
No to trudno, ślę uśmiech dzisiaj dla Ulki. Wczoraj byłam bardzo zaaferowana, bo przyszła pani Iwonka do sprzątania mojego „mieszkanka” więc
i ja przy okazji byłam ” zajęta”, a przynajmniej „zawrócona”  i…zapomniałam
No dobra, po prostu SKS Uleńko, SKS !!!!. Już na te biedne słonie nie będę winy zwalała, ale fakt, że ich obecność przeszkadza mi wydatnie w wysypianiu się.
A to takie przecież  piękne zwierzę……

A co poza tym?? przegraliśmy sromotnie z Urugwajem i nawet nowy prezes  Boniek, miło witany na boisku. nic temu nie poradził.
No bo co i miał zrobić, skoro pełnił obowiązki prezesa, a nie jak kiedyś piłkarza. Gdyby to on był wczoraj na płycie boiska……….. ech, można pomarzyć, ale to se juz nie wrati.

Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało……… ( dobrze, że to był tylko towarzyski mecz)

W polityce jak zwykle awantura: na spotkaniu Macierewicza z mieszkańcami Czeladzi, biednego dziennikarza,  zadającego niewygodne pytania  dopiero sam Macierewicz musiał z opresji ratować,  inaczej byłby pobity przez krewkich, starszych wiekiem czeladzkich moherów  – Antoś chyba zdał sobie nagle sprawę, że taka awantura nie najlepiej wpłynęłaby na  jego i pisowski image, jednak ostre słowa wyrażone przez jednego z organizatorów – moherów : „spadaj pederasto”
dokładnie kamera uchwyciła, no i zrobiła się niezła afera, co prawda Macierewicz próbował potem jakoś wyprostować tą sytuację, ale…… smród pozostał
Jak zwykle zadziałała pisowska demokracja „tylko my mamy rację, a jeżeli uważacie, że jej nie mamy, jesteście w błędzie, racja musi być nasza”

A w Warszawie dzisiaj święto : około 10 ląduje pierwszy polski Dreemliner, który właśnie polskie linie lotnicze zakupiły, będzie wielka feta z wartą honorową polskich  myśliwców  F-16 , które będą dreemlinera eskortować aż od polskich granic, a na płycie lotniska ( prócz oczywiście polskich oficjeli) samolot będzie  witany uroczystą fontanną z wozów strażackich, ciekawe, czy będą „sikać” wodą, czy może szampanem???
Ale niestety tego się dowiem dopiero popołudniu, bo teraz lecę już do pracy ( Broń Boże nie na skrzydłach dreamlinera)
Milusiego dnia

Słonie ustąpiły…

 

 

 

….odeszły  precz do swoich wodopojów ( a może gdzie indziej??), Całe szczęście, bo barki nieco mniej mnie bolą, Trochę, to nie znaczy w ogóle, jeden mały słonik tupał po moim lewym barku prawie całą noc. Widać, że już nic mojej łapce  nie pomoże!

Dzisiaj w Sam na sam TVN – 24 prof Gliński powiedział: ” Prezydent cały czas dzieli. a nie łączy, mimo, że mówi słowa o pojednaniu”.
Panie profesorze, ma pan  na zicher  zaklepane jedno z pierwszych miejsc do Europarlamentu, kto wie, czy nie pierwsze, ale i tak przyjdzie pora, że dostanie pan kopa w tyłek od pana prezesa, tego może być pan pewien, bo tak właśnie prezes robi, przytula,a potem brutalnie niszczy.
Boże mój, czemu same lizusy muszą być w tej partii, które ciągle twierdzą, że białe to czarne i odwrotnie.
Bo kto widział udział prezydenta w pochodzie 11listopada i twierdzi, że dążył do podziału Polaków, to raczej ma opaskę czarną na  oczach i na pewno nie powinien  być profesorem ( z rozumkiem coś nie tak???) Strasznie to cyniczne panie profesorze!!!!

Miałam nie pisać o polityce, ale się nie da, cóż takie jest życie.
Dla przeciwwagi mogę dać ciekawy link do YouTube, gdzie rozmawia Jacek Żakowski z ministrem obrony Radosławem Sikorskim i obydwóm (!!!!!!!) wymyka się tam słowo  zamach, zamiast katastrofa: oto dowód : http://www.youtube.com/watch?v=7cm-8fs9Up8
Jest to ciekawostka polityczna, takie podwójne przejęzyczenie?????
Oczywiście zaraz ktoś to wychwycił, a kto wie, czy Macierewicz nie uzna tego jako niezbity i ostateczny dowód????

Wczoraj był koszmarny, typowo jesienny dzień Chociaż przyznać trzeba, że było ciepło, ale za to okropnie ponuro i cały dzień mżył deszcz. No to jak moje kosteczki miały nie zareagować?
W Krakowie dzisiaj na razie nie pada, ale jest okropnie ponurzasto, co przyniesie ten dzień?

Fakt: jesień to chyba najgorsza pora roku, trochę mniej miła niż zima, ale na końcu tej ostatniej jest nadzieja, że wkrótce zawita do nas wiosna
Miłego  trzynastego dnia miesiąca 🙂

 

demony minęły

 

A dzisiaj już jest poniedziałek, demony wczorajszego dnia na szczęście minęły, pozostawiam je bez  komentarzy…….
Pewnie dzisiaj będą je komentowali kolejni politycy, kolejni socjologowie i  inni uczeni w piśmie, ja pozostanę w tym temacie niema. Niepotrzebne mi są zdenerwowania, dlatego żadnych transmisji z wieców nie oglądałam, starałam się pomijać to, co piszą o tym gazety na forum, nawet wczorajsze Szkło Kontaktowe ominęłam i tak mam swoje na ten temat zdanie i nikt mi tego nie jest w stanie wyperswadować.
Po prostu wczoraj była niedziela, a dzisiaj jest już poniedziałek i koniec, cicho, sza……
Dlatego piękne  i słoneczne zdjęcie na pokrzepienie duszy wkleję i już wszystko będzie O.K.
Bo za oknem nie ma słońca, jest ponuro i mokro, chociaż dzisiaj u nas w Krakowie podobno  jest najbardziej ciepło w porównaniu z innymi miastami.
Ale słonka nie ma.

A na moich obydwóch barkach siedzą dwa wielkie, ciężkie słonie, okropnie mi ciążą, szczególnie w nocy. Z tego widać, że te wszystkie rehabilitacyjne zabiegi są do…niczego. Teraz powinnam wziąć co najmniej 10 porządnych masaży, szczególnie  na kręgosłup szyjny, chociaż na pozostałe odcinki też by się takie zabiegi mi przydały. Póki co spróbuję zażyć niezawodny Nimesil, może chociaż trochę przegoni on te słonie z moich ramion?? Jakoś pracować dzisiaj przecież muszę, nie mogę mieć ograniczonych ruchów rąk, bo na razie czuję się, jakby mi ktoś jakiś pancerz na kark wsadził i nawet rączkami spod tego pancerza  trudno mi wymachiwać.
Co prawda w moim aparacie rtg wszystko działa „na guziczki”, ale pacjenta muszę układać już własnymi rączkami,  więc muszę je mieć sprawne.
Miłego tygodnia

 

11 Listopada 2012 rok

 


Narodowe Święto Niepodległości
– polskie święto, obchodzone co roku 11 listopada, dla upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego w 1918 roku po 123 latach od rozbiorów dokonanych przez Rosję, Prusy i Austrię. Ustanowione w ostatnich latach II RP przywrócone w roku 1989.

A co my z tym świętem dzisiaj zrobimy? Będziemy się radować i świętować, czy będzie zawierucha, bo jest okazja do rozwalenia demokracji w Polsce??

Najlepiej mają dzisiaj jednak Poznaniacy. Dzisiaj bowiem jest święto św. Marcina, oby na białym koniu tylko nie chciał wjechać.
A Poznaniacy dzisiaj rozsmakowują się w rogalach świetomarcińskich, mniam, to musi być pycha. Zawsze 11 listopada żałuję, że Kraków tak daleko leży od Poznania. Ale za to my mamy krakowskie obwarzanki i to przez cały rok!

Smacznego Ulka, smacznego Panie Kawusia !!!

Więc cieszmy się dzisiaj z naszego narodowego święta, spacerujmy, bierzmy udział w  patriotycznej manifestacji, byle tylko nie w pisowskiej pielgrzymce na Wawel, bo ( niestety) dzisiaj właśnie do Krakowa Pis się  chce przenieść. Nacieszył  Jarosław wczoraj mohery  pod Pałacem Prezydenta, teraz pora na krakowskie mohery ( im też się ta wielka radość spojrzenia oko w oko ze Zbawcą należy) , a te już pewno od środka nocy nie śpią i korowód na wawelskie wzgórze czynią.
A pisowcy dzisiaj hołd będą oddawali wielkiemu Józefowi Piłsudskiemu , a przy okazji leżącemu o jego nóg, gdzieś tam w przedsionku, Wielkiemu Lechowi.
A ja na Wawel  dzisiaj  się nie wybieram !!!!

Miłej niedzieli.

Żuraw łykał żurawinę…..

 

………..więc miał bardzo kwaśną minę.
Całkiem nie rozumiem dlaczego? Żurawina jest całkiem smaczna, przynajmniej ta, którą ja od wczoraj żuję, jako, że mam pewne kłopoty z pęcherzem moczowym. Nieprzyjemna bardzo sprawa, ale i furagin i żurawinę i jeszcze tabletki z żurawiną łykam, więc niebawem będę zdrowa jak rydz.
Za oknem wstała całkiem słoneczna sobota, jak to miło znów słoneczko na niebie zobaczyć, no i te ledwie widoczne chmurki, sama rozkosz dla oka.
Dla duszy też, bo podobno człowiek bez dostępu do słonecznego  światła popada w depresję, dlatego tak wiele przypadków tej choroby występuje w krajach północnych w Norwegii czy we Szwecji.

A ja od rana  mam (bardzo) dobry humor, zwłaszcza, gdy zaznajomiłam się z ostatnim sondażem TNS, trotyl nie wysadził sceny politycznej, bo znów jest znaczna przewaga PO ( 42%) nad Pisem (30%).
Co prawda nie rozumiem, jak te 30 procent Polaków nadal daje się za nos wodzić przywódcy partii opozycyjnej, która po jednym z ostatnich wystąpień jej przywódcy wyraźnie się skompromitowała, oskarżając nasz rząd o udział w matactwach i o zabójstwo prezydenta Kaczyńskiego i 95 innych wyśmienitych osób.
Oczywiście ten „występ” Jarosława został natychmiast skrytykowany i to nie tylko przez wielu  polskich  polityków, ale również i przez głosy zagranicznej prasy, czy w końcu przez  niezaprzeczalny autorytet polityczny w postaci prof Brzezińskiego, co wywołało z kolei falę krytyki grupy pis,
Ale moi kochani, jeżeli pan Świat potrafił określić ocenę  profesora Brzezińskiego zbydlęceniem, to chyba świadczy o tym, że z tą partią i jej zwolennikami jest coś nie tak????
Oczywiście Kaczyści nadal idą w zaparte i twierdzą, że mają dowody, ale ich na razie nie mogą pokazać.
Czyli potwierdzają maksymę ich Guru : wiem, ale nie powiem, mam, ale nie pokażę.
A obowiązkiem każdego Polaka jest powiadomić Prokuraturę o wszelkich podejrzeniach  popełnienia przestępstwa, a ukrywanie tej wiedzy  jest wręcz k a r a l n e

Ale co tam polityka! Jutro mamy nasze narodowe święto, podczas których jedni  rzeczywiscie będą się cieszyć z wolności  i świętować, inni będą się naparzali, twierdząc, że nadal wolności nie mamy, szkoda, ze nie doceniają tego co mamy, szukając dziury w całym, byleby tylko dna w tych poszukiwaniach nie osiągnęli.

Ale to dopiero jutro, dzisiaj przed nami niezwykle miła sobota, może nawet i na spacerek można będzie się wybrać???

 

dojechała

 

Wczoraj wieczorkiem po południu ( bo już o 17 – stej godzinie jest prawie noc, to jak miałam napisać?) dostałam wiadomość od Zuzy : już jestem w USA
UFFF, ulga, kamień spadł mi z serca, dobrze, że szczęśliwie dojechała, a właściwie doleciała, cały czas podczas jej podróży myślałam o niej…..

Wczoraj oglądałam następny odcinek Jaka to melodia i widząc te wszystkie młode  występujące tam dziewczyny pomyślałam sobie: jak to dobrze, że ja już jestem stara, gdy popatrzę na ich ubrania, a szczególnie na te okropnie niewygodne chyba, na wysokim obcasach obuwiu Aż mi  się szpilki  do mózgu wbijają i świdrują.
Co prawda za moich czasów też nosiło się szpilki, ale jakieś takie normalne, nie tak udziwnione jak obecnie z wieloma paseczkami do wiązani
OHYDA!!!! Ubrania młodych też wcale mi się nie podobają, młodzież ma jakąś dziwną tendencję do wkładania na siebie różnych szmat, ani to ładne, ani wygodne, ani……..

Profesor Brzeziński, były doradca prezydenta USA – Cartera  wczoraj  ” amerykańskim okiem” spojrzał na nasze polskie sprawy, na naszą wojnę polsko – polską ( dziwnie to brzmi, nieprawdaż? ) i wyraźnie napiętnował wrogą, jak ocenił, działalność naszej opozycji. Dla Pisu, który dotąd był raczej rozpieszczany przez Polonię amerykańską chyba jest to cios, ciekawe tylko, czy wyciągną odpowiednie wnioski, czy nadal będą prowadzić nasz kraj na  krawędź wojny ?
W każdym bądź  razie wszystkim pisolubom polecam przeczytać, albo posłuchać mądrych rad pana profesora, który cieszy się wielkim autorytetem na całym świecie i odpowiednio do tych słów się ustosunkować, zrozumieć, do czego prowadzi  pisowska, antyrządowa polityka. Pora na otrzeźwienie i oddzielenie się się od nienormalnych pisowskich idei i zaprzyjaźnić się z prawdziwymi zasadami demokracji.
Krytykować – tak, niszczyć państwo i podburzać do przewrotu – stanowczo nie.
Właśnie taki przypadek mieliśmy w postaci sosnowskiego pisowskiego senator, który na Twitterze wręcz namawiał do podpalenia rządowych budynków podczas obchodów 11 listopada. Na szczęście nawet sama pisowska partia odżegnała się od takich radykalnych kroków, pan senator został  z Pisu usunięty, ale kto wie, co po jego rewolucyjnych rewelacjach pozostało w głowach niektórych pisolubów.
Aż się boję pomyśleć, co się będzie działo w Warszawie 11 listopada, czy Święto Narodowe znów będzie wykorzystywany do brutalnej walki o władzę?
To zobaczymy już za dwa dni, całe szczęście, że mieszkam w Krakowie!!!!

Dzisiaj mamy piątek. Nie martwmy się, że może dzisiaj jest on deszczowy ( na razie w Krakowie deszczu nie ma) , za to podobno przed nami słoneczny i bardzo przyjemny listopadowy weekend. OBY!!!