Miało być słońce……

Ten piękny kwiatek Eluni, to tylko  potwierdzenie dla  naszej super słonecznej pogody, która ma podobno dzisiaj nastąpić, podobno, bo na razie nic na słoneczny dzień nie wskazuje,ale czekamy….. Miało być słonko, ale go nie ma, wciąż nie ma……

Dzisiaj już piątek, pewno ten weekend  będzie bez zarzutu.

Jednak moje kosteczki  dały mi mylny obraz prognozy pogody, bo wczoraj ani jedna kropelka nie spadła z nieba, wiec nie rozumiem, skąd te reumatyczne bóle  przedwczoraj mnie męczyły?
Na szczęście kolanko mi już wczoraj ” odpuściło” i przestało boleć, a to dzięki  rozgrzewającej maści końskiej, którą mi dała Monika. Co prawda nie rozumiem skąd taka nazwa tej maści, bo bynajmniej z koniem nie ma ona nic wspólnego, za to pełna jest wszelakiego rodzaju ziół, które pozwalają uśmierzyć ból. Miała ta maść  podobno „rozpalić do białości i piec ” jak cholera”, nic takiego się nie działo ( na szczęście), ale za to na pewno pomogła, bo rano i przez cały dzień kolanko mi już nie dokuczało. A to jest przecież najważniejsze.
Dzisiaj nadal nie dokucza, więc spokojnie do pracy mogę sobie iść.Tylko muszę bardziej uważać, żebym, podobnie jak wczoraj na panów nie ” polowała”, bo taki „słodki ciężar” gdy nastąpi na nogę pana ( nawet najbardziej przystojnego) raczej w owym osobniku nie wzbudzi wybuchu radości i miłości, ale  wywoła wręcz oburzenie. Ale takie są właśnie skutki podróżowania autobusem miejskim.
Biedny pan do dzisiaj pewno stopę leczy, ale fakt przepraszałam go za ta niedogodność kilkakrotnie, w końcu musiałam przestać przepraszać i wysiąść z tego pojazdu, dopiero odetchnęłam.
To była chyba jedna wczorajsza przygoda, Reszta już szła swoją normalną drogą.
Serdecznie wszystkim miłego piątku, czyli weekendu początku życzę.