prawdziwa niedziela

Dzisiaj jest prawdziwa niedziela, nie ta udawana, jak wczoraj. Ale przez to wszystko przez deszcz, tak się wczoraj w nim ” zaszumiałam”, że nie zauważyłam, że sobota przemieniła mi się w niedzielę, jak to dobrze, że mam czujną koleżankę, która w komentarzu o moim błędzie mi poinformowała, dziękuję

Rząd nam się chyba ” ugotował”, tym razem nic nie przejdzie już płazem, bo wiele było takich osób, którzy tylko na takie lub inne potknięcia czekały.
Trudno, stało się, co zaowocuje prawdopodobnie nowymi wyborami i dopiero wtedy będziemy mieć wesoło, że ho ho.
Wszyscy wtedy zobaczą, na czym polega  tzw.wybór mniejszego zła, a wielu zapłacze za starymi czasami.
Ale tak jak już pisałam, polityka jest po prostu brudna.
Już przestałam się tym przejmować, bo i po co? Można tylko określić  takim znanym powiedzeniem ” tak dobrze żarło, aż zdechło”……

Tym razem bez pomyłkowo miłej niedzieli wszystkim życzę