i już po świętach

 

Wszystko co dobre szybko się kończy.
A może to nawet i dobrze, bo wreszcie odpoczniemy od suto zastawionego frykasami sto,lu, zastopujemy podjadania a to serniczka, a to mazurka i nasz żołądek powróci do normalności, co u mnie przekłada się głównie na biały, pyszny serek.
Przyznam, że nieco „skubnęłam” słodkości, ale i tak mój cukier uchował się prawie ze w normie, aż mnie to zadziwiło troszkę, przyznaję.
Pozostało mi jeszcze tyko kilka dni, które wykorzystam na…… odpowiednią dietę, by z czystym sumieniem położyć się na operacyjnym stole.
A to nastąpi już za kilka dni, całkiem niedługo. Jeszcze przed czekają mnie dwie wizyty, u dentysty i u anestezjologa ( w ten czwartek), a potem pozostanie czas na duchowe nastawienie.Przyznam szczerze, że na razie wcale się nie boję, podjęłam taką decyzję i już od niej nie odstąpię.

Wczoraj był u Magdy dom pełen gości, było gwarno i wesoło, szkoda tylko, że smutno się skończył, bowiem pieska Magdy Czako potrąciło auto i bardzo biedny, z podkulonym ogonem skrył się pod stojącym pod domem samochodem Jacka, a obok niego czuwał ich kot, przytulał się do biednego pieska i pokrzepiał go na duchu. No proszę, a mówią, że pies z kotem się nie zgadzają.  Z tym, że te zwierzaki zawsze bardzo ładnie się ze sobą bawią.
Kot jest rok młodszy od psa, ale oba to straszne „przytulanki”. Jeszcze godzinę przed tym wypadkiem Czako siedział koło mnie na tapczanie i się tak przytulał, prosząc łapką o pieszczoty, a tu masz…
W nocy oczywiście zaglądałam do psa, co się z nim dzieje, a rano wzięłyśmy go do zaprzyjaźnionego weterynarza koło naszej przychodni.
Miał zrobione zdjęcie rtg i okazało się, ze ma zwichnięte prawe biodro i pęknięta szyjkę kości udowej lewej, więc jutro czeka go niestety operacja.
Ale na szczęście innych poważniejszych obrażeń nie doznał, wię szybko się wyliże.
No widzisz Czakusiu, twoja głupia przywara gonienia za każdym samochodem źle dla Ciebie się skończyła.
Szkoda tylko, że piesek cierpi, ale już wczoraj dostał środek przeciwbólowy, a dzisiaj pani doktor zrobiła mu zastrzyk przeciwbólowy i drugi przeciwzapalny, co dalej okaże się jutro.

Życzę miłego poświątecznego oddechu, może w końcu wiosna na dobre do nas zawita???

P.S. Dzisiaj mamy święto Pracownika Służby Zdrowia !!!!