nieszczególnie

 

Wczorajszy dzień był dla mnie nieszczególny.
Co prawda wstałam prawą nogą, słonko świeciło i wydawało się, że będzie milo, ale potem czymś się zdenerwowałam i już do końca dnia miałam fochy.
W związku z tym z całą radością przespałam prawie cały dzień, o przepraszam, trochę uczyłam się z Mią roli Dorotki z Krainy Oz, to znaczy, ja czytałam ten tekst, który mówił ktoś inny, Mia mówiła z pamięci tekst Dorotki, a ja sprawdzałam, czy się nie pomyliła.

: Bo są dni gdy z nieba kapie deszcz nie mówię wtedy nic, telefon milczy też.
   Bo są dni gdy z nieba kapie deszcz zamykam wtedy, drzwi, po prostu nie ma mnie.

Deszcz co prawda nie padał, ale humor był kiepściutki i już, drzwi były zamknięte, telefon milczał………

O wczorajszej rocznicy nie chce mi się nawet wspominać, telewizor też milczał, po co się denerwować?

A dzisiaj znów wstał piękny i słoneczny dzionek. Za chwilę zasiądę z Mią do dalszej nauki roli Dorotki i sobota też minie, potem tylko jutrzejsza niedziela i ……..

A Fochy?, jeszcze nie wiem dokładnie, nerwy nie do końca się mi skończyły, chociaż wiem, że nie powinnam.
Dobrej soboty wszystkim życzę