a tymczasem…. do finału WOŚP pozostało tylko 3 dni

 

No właśnie, tym czasem życie płynie swoim tempem, coraz bardziej pisio – absurdalnym, ale…
Wczoraj „Król” Polski Jarosław Mściwy przyjął premiera Węgier Orbana na zamku, co prawda nie na Wawelu, ani na Zamku Królewskim (widać konserwatorzy zabytków, po konsultacjach  nie wyrazili na to zgody), ale chociaż na Zamku w Niedzicy. Bo co pałac, to pałac. Jest przecież takie powiedzenie : wart Pałac Paca, a Pac Pałaca, prawda?
Zresztą od rana czytam o różnych absurdach głoszonych ustami piso- partyjnych i od nich uzależnionych. Terlikowski na przykład tłumaczył szkodliwość ochrony zwierząt i przydzielania im praw do życia, co prawda mnie to nieco dziwi, bo Terlikowski jest podobno gorliwym katolikiem, a przecież św. Franciszek głosił o prawach Braci Mniejszych do szacunku. Widać Terlikowski przekłada kotlety i inne mięsiwa ponad inne Boże prawa. W tych rozważaniach o wyższości kotletów i kiełbas mógłby zresztą podać sobie ręce z Waszczykowskim, który ma również podobne przekonania kulinarne i warzywka mu wyraźnie nie smakują. Tylko nie rozumiem Terlikowskiego w jednym, dlaczego nie zabijanie zwierząt ma duży wpływ na aborcję u kobiet i medyczne eksperymenty? A co ma piernik do wiatraka? Zresztą gdy się popatrzy na liczebność jego rodziny i na nalane tłuszczem  twarze jego i jego żony, wszystko wydaje się już jasne. Kiełbasa i mięsiwo musi być, żadne tam marchewki, pory czy pietruszki.
Z kolei dzisiaj Gliński znów się dzisiaj zaofiarował w stosunku do Jerzego Owsiaka twierdząc, że zaangażowanie polityczne Owsiaka bulwersuje.
Przede wszystkim kogo i o co bulwersuje, a nawiasem mówiąc właśnie nikt inny, jak Owsiak nie trzyma się polityki, jest wyraźnie wręcz anty polityczny, a jego domeną jest tylko zdobycie pieniędzy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. To właśnie PIS upolitycznia tę akcję, pokazując przy tym  całą swoją „katolicką” nienawiść do ludzi dobrej roboty.
Jeżeli dodamy jeszcze kilka innych absurdalnie popisowych wypowiedzi pisowskich oficjeli, mamy przeświadczenie, że jednak wciąż budzimy się w jakimś Matrixie, którego końca nie widać, wręcz przeciwnie, ciągle nam się jeszcze ciągnie w nieskończoność. Tylko dokąd to prowadzi i jak długo ma jeszcze trwać?
Wojsko już zostało „zastraszone” i tak jak w zeszłym roku ochoczo brało udział w finale WOŚP, tak w tym roku, akurat w tę niedzielę mają przydzielone  bardzo ważne inne zadania, które uniemożliwiają im uczestnictwa  w wielkiej i charytatywnej imprezie Owsiaka. Bardzo to żałosne, Pis nie potrafi wyjść ponad swoją głupotę i ponad swoje nienawistne zacięcie. Bardzo mi się tylko dzisiaj podobał jeden komentarz umieszczony Na Face Booku pod wiadomością o tym, że prezydent Andrzej Duda ofiarował na aukcje Owsiaka swoje narty, na których zjeżdżał podczas jakiegoś tam turnieju. A podpis był mniej więcej taki” Pan poseł Pięta, zgodnie z tym co zapowiedział będzie teraz musiał zwolnić prezydenta z zajmowanego stanowiska, albowiem kiedyś powiedział, że kto z urzędników będzie brał udział w WOŚPie może na drugi już dzień składać podanie o zwolnienie”.
No i o panie Pięta? jak teraz pana niewyparzona gęba wygląda???? Niech pan popatrzy dokładnie do lustra i zobaczy, czy tam jest jeszcze  pan, czy jakiś kawał  innego pisiego kretyna. Bo mówić można różne rzeczy, ale w prezencie od Bozi  dostał pan mózg, który od czasu do czasu należałoby się wykorzystywać.

Dzisiaj dzień pośredni między odpoczynkiem, a weekendem. Za oknem co prawda jeszcze wciąż biało, ale już nie tak bardzo, jak dwa dni temu, jezdnie są szaro bure, temperatury oscylują pomiędzy minus dwa i zero, można rzecz lekka odwilż.
Może to znak, że i polityczna odwilż wkrótce nadejdzie?

Życzę miłego dnia w oczekiwaniu na upragniony już przyszły weekend.