przypominam, zima trwa

I jak mało pozytywne jest dla mnie to stwierdzenie, nie jest chyba najważniejsze. Ważne jest to, że są osoby., które  z tej zimy się cieszą i potrafią ją wykorzystywać.
Wczoraj Ksawer odwiózł Mię  z koleżankami do Zawoi i potem opowiadał, że jest tam masę wspaniałego śnieżnego puchu, wygląda to cudownie.
Czynne są wszystkie wyciągi narciarskie, w  dobrym stanie są wszystkie zbocza, z których chętnie korzysta moja Rodzinka, bo w tej chwili większość z nich właśnie na zimowych feriach w Zawoi przebywa. Mrozik miło szczypie w policzki, a lekki wiaterek pozwala nabrać nartom odpowiedniej prędkości. Jednym słowem raj dla narciarzy. Pozdrawiam narciarzy z mojej Rodzinki 🙂
Ale co by tu nie mówić o pięknie, ja i tak od białego śniegu wolę piękną, zieloną trawkę i tej teorii będę się trzymała.
Ba, już marzę, gdy zacznie wszystko wokoło rozkwitać, a zieleń i przeróżne kolory kwiatów i krzewów będą cieszyły moje oko.
Pojadę sobie wtedy do Modlnicy, usiądę w ciepełku na tarasie i będę marzyła o…….
Jeszcze dokładnie nie wiem o czym, ale na pewno nie o następnej zimie.
Już w kalendarzu zaczynam odliczać dni do tej radosnej wiosny.

Sobotę i niedzielę  spędziłam raczej mało ciekawie, głównie na spaniu, ( nie wspominając o przełajowych biegach przez przedpokój), bo jednak sen potrafi nawet i chory brzuszek podleczyć.
Ale od poniedziałku mówię STOP, pora znów za siebie się zabierać.
Nie można mieć przecież ciągle takie zas..ne życie 🙂

Dzisiaj „moja” Monika obchodzi urodziny. Sto Lat Monika w zdrowiu, szczęściu i pomyślności.



No i co poza tym? Chyba nic ciekawego poza tym, że dzisiaj do pracy wybieram się na rano, pytanie tylko, czy szczęśliwie dojadę?
Może tak, bo jak na razie mam spokój z moim brzuszkiem, może przynajmniej dzisiaj będzie dla mnie łaskawy?
Ja to teraz mam problemy, prawda?????
Ale wątpię, żeby mi ktokolwiek ich pozazdrościł 🙂
Według prognoz pogoda ma być dzisiaj na lekkim plusie, czyli oscylować pomiędzy 1-3 stopnie, więc już jest lepiej, prawie że można powiedzieć, zimowy upał.
To by było na tyle na dzisiejszy, poniedziałkowy wpis, jakoś wena dzisiaj mnie nie porywa, a trudno pisać o niczym ciekawym.
No to może jeszcze  jakiś kawał na dobre rozpoczęcie nowego tygodnia?

No to wszystkiego dobrego. Do jutra!!!!