
aż chciałoby się w tyn wodnym oczku zanurzyć, ale nie wiem, czy Wodnik Szuwarek na to mi pozwoli?
Nawet zastanawiałam się, czy nie porozmawiać z Kasią, aby takie oczko wodne u nas na podwórku umieściła, zawsze jakaś dotacja jej do kieszeni by wpadła a i wykapać od czasu do czasu gdzie by się było.
Że co? że mam śliczną kabinkę prysznicową? Owszem mam, ale w tak pięknie słoneczny i ciepły dzień kąpiel w takim oczku byłaby przyjemniejsza.
Tym bardziej, że za tydzień zbliża się do nas fala prawdziwych upałów z nas Sahary płynąca, ale jeszcze na to tydzień trzeba poczekać.
Może jednak w tym czasie uda nam się to oczko u nas na podwórku zamontować?
Życzę pięknej soboty zatem, a ja pewnie udam się dzisiaj z wizytą do Modlnicy, żeby zobaczyć wszystkie nowe inwestycje, które tam nastąpiły od czasu, gdy byłam tam po raz ostatni, a szczególnie będę podziwiać ogródek w którym i różyczki już zaczynają zakwitać