środowa kawka

Wiem, że lubisz poranną kawkę Uleczku, więc tej środy przygotowałam taką specjalnie dla Ciebie zaparzoną kawkę, podaną w obłoku róż i serduszek, a dwa małe figlarne ptaszki swoim świergotem będą Ci dzisiaj uprzyjemniać ten różany, środowy poranek.
No masz, znowu następna środa, ach ten czas…… pędzi jak szalony, wydawałoby się, że poprzednia środa była dopiero wczoraj.
Serdecznie Cię pozdrawiam z Krakowa Uleczku i………do naszego następnego spotkania już…… w środę, czyli… tak trochę już jutro, no, powiedzmy pojutrze 🙂

Wczoraj świętowaliśmy Dzień Ojca.
Ja również na Facebooku zamieściłam zdjęcie mojego Taty z jego lat młodzieńczych, ale był z Niego przystojniak.
Ale również i Basia zamieściła na swoim Facebook-owym koncie zdjęcie Jej Taty, a zarazem mojego Brata Krzysztofa i….muszę przyznać, że łza w moim oku się zakręciła. Na tym zdjęciu był młodym, bardzo przystojnym młodzieńcem, chyba gdzieś w pamięci mam ten wspaniały czas, chyba na moment czas się zatrzymał, znów wróciłam do moich wspaniałych lat dzieciństwa, bo mój Brat był starszy ode mnie o 10 lat, więc z czasów tego zdjęcia musiałam być jeszcze całkiem małym dzieckiem.

Ach, gdzie są Chłopcy z tamtych lat……….
na ten lepszy poszli świat…………

A co tam Panie w polityce?
Nasz prezydent już czeka w przedsionku Białego Domu i pewnie z niecierpliwością przebiera nogami, czekając, aż go Trump po plecach serdecznie poklepie.
No dobrze, nie mamy mu czego zazdrościć, wszak nie każdego co prawda taki zaszczyt spotkać może, ale też i nie każdy jest prezydentem, albo co najmniej kandydatem na prezydenta.
Ale zanim odleciał za tę Wielką Wodę, zdążył jeszcze troszkę ciemnemu polskiemu ludowi naobiecywać , czyli można powiedzieć, że znów następną porcję kiełbasy wyborczej sprzedał ciemnemu ludowi, a nuż ją łykną?
Ale wybory to nie tylko jeden kandydat, pozostali nadal dzielnie walczą o swoje miejsce na liście wyborczej, bo nie wiem, czy to jest ważne, czy zajmą trzecie, lub czwarte miejsce, może tak, bo dwa pierwsze miejsca, które będą przepustką do ostatecznej prezydenckiej rozgrywki, są już raczej zarezerwowane i nic nie wskazuje na to, żeby cokolwiek w tej materii mogło się zmienić.
A co z tego wynika????? Zobaczymy, bo na razie docierające do nas sprzeczne komunikaty wywołały u mnie dreszcze, mianowicie (podobno) pan Szymon Hołownia wyraźnie powiedział, że w wypadku, jeżeli odpadnie w tej konkurencji n i e p o p r z e w drugiej turze Rafała Trzaskowskiego, a pan Robert Biedroń wprost powiedział, że przed ewentualną drugą turą chce jeszcze przeprowadzić rozmowę z……… Andrzejem Dudą. Ciekawe o czym chce z nim rozmawiać, może musi na własne uszy usłyszeć, że jest „pedałem” (przepraszam za dosadność, nie chciałam obrazić Roberta, ani nikogo innego o innych seksualnych orientacjach, ale tak wynika z tego, co Duda głosił kilka dni temu, a przeciwko czemu Biedroń głośno się oburzał), bo jeszcze ten przekaz wyraźnie jeszcze do głowy Biedronia ostatecznie się nie przebił. Czyżby miał jeszcze jakieś złudzenia??????
No cóż, jeżeli tak się stanie, będę mogła stwierdzić tylko jedno, że to wszystko o czym w swoje wyborczej kampanii głosili Hołownia i Biedroń, czyli to, że stwierdzili, że Polsce jest konieczna zmiana, było tylko wielką
ś c i e m ą . Bo jeżeli zdecydowanie nie opowiedzą się, tak jakby to opozycyjna logika wskazywała, za koniecznością odsunięcia tej obecnej władzy od koryta, oznaczałoby, że zgadzają się na politykę Kaczyńskiego i pod nią się podpisują!!! Tylko po co w takim razie takie wielkie słowa głosili na tych swoich wiecach, po co tak niecnie oszukiwali Polaków??????
Ja nie twierdzę, że tylko jeden jedyny Trzaskowski nadaje się na to stanowisko (no dobrze, twierdzę), ale w takiej sytuacji, jaka jest obecnie w Polsce, tylko zdecydowana jedność opozycji mogłaby Polskę zmienić.
Teraz panie Biedroń i panie Hołownia już nie ma czasu na prywatę, teraz dobro Polski powinno leżeć wam na sercu!!!!!!, a głośno i wyraźnie mówiliście przecież, że o to wam chodzi, czyli co, kłamaliście tylko po to, żeby was ludzie popierali?????? Nie podoba mi się to wcale!!!!!
Mam jednak nadzieję, że zarówno Hołownia jak i Biedroń pójdą po rozum do głowy, bo inaczej będzie to ich wielka polityczna kompromitacja, nie wiem, czy kiedykolwiek znów im wyborcy uwierzą.
Na szczęście pan Władysław Kosiniak – Kamysz jeszcze jednoznacznie się na ten temat nie wypowiedział, ale co o tym myśli, jeszcze do końca nie wiadomo.
A jak będzie? o tym przekonamy się po pierwszej turze wyborów.
POLSKA JEST NASZĄ JEDNĄ WSPÓLNĄ OJCZYZNĄ, NASZYM DOBREM I NALEŻY SIĘ O JEJ PRAWORZĄDNOŚĆ BIĆ AŻ DO KOŃCA, DO CAŁKOWITEGO ZWYCIĘSTWA!!!!!
ZŁO MUSI ZOSTAĆ POKONANE!!!!!
Trzeba dodać, że pisowscy wyborcy są niesamowicie zdyscyplinowani i takiej samej dyscypliny oczekuję od wyborców opozycji, ale jakie będą ich decyzje, czyli czy iść w drugiej turze wyborów 7 lipca do urny i poprzeć Trzaskowskiego, czy posłuchać wątpliwej decyzji pana Hołowni, Biedronia, a może jeszcze kogoś z opozycji i odpuścić sobie głosowanie, albo co nie daj Panie Boże oddać głos na obecnego prezydenta, jednakowoż będą one miały na pewno wpływ na wyniki wyborów, czyli na dalsze losy Polski, Polski naszych dzieci i naszych wnuków.
Sam Trzaskowski, nawet ze swoim elektoratem, niestety to za mało, żeby raz, a dobrze zło ukrócić.
A swoją drogą, jak można ocenić Polaków? Jako naiwny, głupi lud, który na czcze obietnice i na czułe słowa łatwo daje się nabrać, lgną do tych słodkich słówek jak muchy do lepu, całkowicie gubiąc zdrowy rozsadek i całkowicie przy tym zatracając instynkt samozachowawczy.
Przepraszam za takie gorzkie słowa, ale niestety taka gorzka ta prawda jest!!!!
Co prawda przyznam, że był moment, że też przez chwilę uwierzyłam w okrągłe słowa Hołowni, ale właśnie instynkt podpowiedział mi, że coś tu brzydko pachnie i chyba się nie myliłam???? Oby jednak nie do końca…….
Ale mimo wszystko jestem pełna nadziei i tak jak kiedyś ułożyłam sobie słowa pewnej piosenki, tak i teraz ją śpiewam, lekko tylko zmieniając, a właściwie dopasowując do obecnej sytuacji tekst :
TERAZ RZĄDZI ŚWIATA MARNOŚĆ, LECZ ZWYCIĘŻY NOWA SOLIDARNOŚĆ, ZAPANUJE PRAWORZĄDNOŚĆ, SPOKÓJ. ŁAD !!!!!
I tak jak wtedy, w 1989 roku, głęboko wierzyłam w te słowa, które w się w rezultacie spełniły, tak i teraz w 2020 roku też wierzę, że się spełnią.
Bo inaczej……… niepogodzona z losem, musiałabym się już z tego świata chyba odmeldowywać……….
A ja tak kocham życie, ja tak kocham MOJĄ POLSKĘ!!!!!
A dlaczego użyłam słowa „Nowa Solidarność”? bo tamta Solidarność już nie istnieje, to jest tylko następna pisia przybudówka, prowadzona przez lizusa Piotra Dudę, to formacja, która całkowicie etos tamtej Solidarności pogrzebała i na jej moralnych zgliszczach zbudowała jakąś przeraźliwą karykaturę tamtych wielkich wolnościowych idei, a na których to ruinach świetnie swoje partykularne interesy bezczelnie prowadzi.
Myślę, że już nieobecni Wielcy Przywódcy tej prawdziwej Solidarności, która narodziła się w duchu prawdziwego umiłowania Ojczyzny i w duchu pojednania i miłości wszystkich tamtych Polaków, w grobach się z rozpaczy przewracają, widząc, co dzisiaj niektórzy z ich byłych kamratów, wraz z innymi otaczającymi ich ludźmi podłego autoramentu z Polską uczynili.
Można też współczuć panu Lechowi Wałęsie, że dożył tych bolesnych dni całkowitego upokorzenia Polski.
Na pewno nawet na myśl mu nie przyszło, że te wszystkie idee, o które wraz z Przyjaciółmi z Solidarności walczył, kiedyś w niwecz się obrócą.
Bardzo mnie to wszystko boli, bo doskonale pamiętam ten entuzjazm 1989 roku i dlatego ucieszyły mnie słowa nadziei Rafała Trzaskowskiego o budzącej się w narodzie idei powstania Nowej Solidarności, która swoim etosem ma nawiązywać do tych samych wielkich i wspaniałych haseł minionej epoki.
Tamta historia nie może się gdzieś zagubić, zatracić, ona musi odżyć od nowa i znów napełnić nas przekonaniem, że warto raz jeszcze zawalczyć o naszą Polskę!!!!

Dzisiaj mamy już środę. Niewiele nam już czasu pozostało, przed nami jeszcze tylko 3 dni namawiania do konieczności wzięcia udziału w wyborach prezydenckich i przekonania tych nieprzekonanych, że tylko jedna osoba może zapewnić nam Dobrą i Sprawiedliwą Polskę, potem przyjdzie sobota – dzień ciszy wyborczej, gdy już nie będzie można nikogo agitować, a po niej nastąpi niedziela, w której musimy podjąć naprawdę rozważną decyzję, jakiej Polski oczekujemy, na jaką Polskę zagłosujemy.
Dlatego BŁAGAM WAS DZISIAJ : koniecznie idźcie do Wyborczych Komisji i postawcie krzyżyk w kratce z mądrze wybranym kandydatem, a jeżeli to nie wystarczy do wygrania wyborów w pierwszej turze, raz jeszcze zagłosujcie 7 lipca tak, by potem można było głośno i triumfalnie zakrzyknąć:

P R E C Z Z K A C Z Y Z M E M !!!! N I G D Y W I Ę C E J !!!!!