pogonił mnie deszczyk

Zjadłam wczoraj wczesny obiadek, żeby sobie potem na spokojnie w Parku posiedzieć, no i nie ukrywam spotkać się z Lolą, a tu BZDYNK, deszczyk mnie pogonił……
No nie był to znowu spory deszcz, nie było tez takich strasznych nawałnic, jakie wczoraj niektóre punkty Polski odwiedziły i dachy im z domów pozrywały, ale nie mniej wcale nie lubię moknąć.
Jeszcze na początku myślałam, że chwilkę pokropi i na tym się skończy, ale im więcej tych kropel z nieba spadało, im byłam bardziej mokra, tym mi się ta wizyta w Parku mniej podobała.
No to podjęłam ważną decyzję, tym bardziej, że pani siedząca na ławce i też przeczekująca deszcz jednak straciła cierpliwość i sobie po chwili poszła, więc i ja też powróciłam do swojego domu.
Ledwie się nieco podsuszyłam, patrzę przez okno a tu….słonko piękne znowu wyszło zza chmur i dalej wesoło zaczęło nam świecić.
Cholewka, mogłam byłam jeszcze te 10 -15 minut przeczekać, przecież zimy nie ma i bym nie zmarzła (temperatura była około 20 stopni), ale nie chciało mi się na nowo ubierać i wychodzić do Parku, tak więc dalszą cześć niedzieli spędziłam już w swoim domostwie i wcale się nie nudziłam.
Zresztą ja nigdy w tak wspaniałym jak moje własne towarzystwo się nie nudzę!!!!!
Zresztą są takie wspaniałe urządzenia jak telefon, więc zawsze mogę sobie z kimś porozmawiać, nawet poplotkować, mam Facebook, gdzie różne ciekawostki (wcale nie tylko polityczne) mogę znaleźć i z kimś wymienić swoje poglądy no i jest oczywiście Telewizja, a mam dostęp do wielu ciekawych stacji, z tym, że na ogół i tak najczęściej oglądam TVP Seriale , jako, że ostatnio (z braku innych seriali) rozkochałam się w serialu Ojciec Mateusz.
Pewnie, że trochę naiwny, ale również i treść jest dosyć urozmaicona, przeróżne życiowe tematy są w nim poruszane.
No i oczywiście mam dostęp do Netflixu, na którym zawsze jakiś fajny filmik można sobie oglądać. Więc jak tu się nudzić?
Czasami co prawda sięgam po troszkę polityki, namiętnie oglądam Szkło Kontaktowe, taki dosyć prześmiewczy program niby rozrywkowy, ale nawiązujący do obecnej politycznej sytuacji i wyłapujący wszystkie śmiesznostki, które z różnych politycznych stron się zdarzają, zresztą nie tylko ze strony rządzącej, ale i inni polityce też mają mniejsze, czy większe wpadki, które przez dziennikarzy są wyłapywane i pokazywane.
Zresztą na politykę teraz można tylko patrzeć przez pryzmat śmieszności, bo osiągnęła ona już takie dno, jest tak absurdalna,, że są dwa wyjścia: albo można nad nią zapłakać, albo…… uśmiać się z tych ludzi do rozpuku – wybór pozostawiam każdemu z Was osobno.

Niestety poniedziałek też nie zapowiada się cudownie, jest całkiem ponuro, co przy przyzwoitej nawet temperaturze nie jest złe, byleby tylko znów deszcz mocno nie padał no i żeby wichury nasze dachy pozostawiły na swoich miejscach. Ale w Krakowie raczej taka katastrofa chyba nam nie grozi.

Jak zwykle w poniedziałek życzę miłego dnia i udanego całego tygodnia, bez jakichkolwiek przykrych niespodzianek.
A za dzielnych maturzystów mocno kciuki trzymam, chociaż akurat w tym roku nikt z mojej rodziny dzisiaj do takiego testu nie przystępuje.