czarna róża

Tak bardzo jestem ostatnio na bakier z kalendarzem, że wczoraj o mało co nie zapomniałam o ważnej dacie, własnie 10 czerwca 2009 roku odeszła od nas moja Kochana Siostra Ania.
Szybko te 11 lat przeminęło, ale nie na tyle, żebym zupełnie o tej dacie zapomniała.
Zawsze będziesz Aniu w moich myślach, w mojej pamięci i może czasami jakiś dzień przeminie bez myśli o Tobie, ale taki stan szybko przemija, bo nasze wspólne ponad 60 letnie życie na tej ziemi do takiej pamięci zobowiązuje. I ciągle jest mi Ciebie bardzo brak 😦
I to tyle jeżeli o wczorajszą smutną datę miałabym napisać.
Takie niestety jest życie……….

Dzisiaj mamy dzień świąteczny, dzisiaj w Kościele Katolickim obchodzimy Święto Bożego Ciała. Co roku w tym dniu odbywają się w większych i mniejszych miastach procesje do 4 ołtarzy, teraz, w epoce Koronawirusa tylko niektóre Diecezje zdecydowały się na takie tłumne uroczystości procesyjne, wiem, że w Krakowie jednak jak co roku taka procesja się odbędzie.
Niestety nie będę mogła brać w niej udziału, ale uważam, że Bóg jest wszędzie, nawet jeżeli z jakichś powodów nie możesz iść do Kościoła, a serdecznie się pomodlisz, taka modlitwa Bogu też jest miła, nawet tym bardziej miła, bo nie wymuszona słownymi regułkami modlitwy, a jest ona bezpośrednią rozmową z Bogiem, bardziej szczerą, bo ze słowami prosto z serca płynącymi.
Może ktoś uzna to za jakieś herezje, jednakowoż taki jest mój osąd porozumienia z Bogiem, a za niego to ja osobiście przecież odpowiem, nikt moim adwokatem w tym spotkaniu z Bogiem nie będzie.
Czy pamiętacie znany, skądinąd fantastyczny film „Skrzypek na dachu” i te wspaniałe rozmowy Tewje Mleczarza z Bogiem?
Tewje dzielnie zmaga się z przeciwnościami losu, nie traci wiary w Boga – fatalistycznie przyjmuje po prostu, że taka jest Jego wola i należy się z nią zgadzać, ale w pewnym sensie z Nim się sprzecza, targuje pytając, czy uczynnienie go bogaczem zburzyłoby cały boski plan?
Albo : Wiem, wiem. Jesteśmy Twoim narodem wybranym. Ale czy raz na jakiś czas nie mógłbyś wybrać kogoś innego?
Każdy z nas zapewne ma takie, czy inne zapytanie do Boga, a On…. nie, wcale nie milczy, On daje nam odpowiedzi, tylko niestety człowiek jest zbyt płytki, zbyt niecierpliwy, aby tę odpowiedź usłyszał.
Taka odpowiedź nie musi być tu i teraz, natychmiast, czasami na nią trzeba cierpliwie poczekać, a co najważniejsze, umieć ją odczytać, bo czasami nie jest ona podana wprost, trzeba w tym labiryncie codziennych zdarzeń umieć ją odnaleźć i właściwie odczytać.
Przynajmniej ja wierzę w tę Bożą sprawiedliwość i dlatego……… dalej już nie piszę, bo kto mnie zna, wie, co mam na myśli. Czasami jednak Bóg daje czas na poprawę, aby potem z czysty,m sercem przed Tronem Pana stanąć.
Tylko czy na pewno wszyscy będą tam spokojnie mogli stanąć, beż żadnej bojaźni? wątpię, ale na szczęście to nie mój problem.
Życie na ziemi to tylko chwila. moment, więc nie warto kosztem innych się bogacić, bo na tym drugim świecie i tak ubogim zostaniesz.

Dzisiaj zapowiadają i deszcze i burze, na razie jest ciepło i słoneczko nawet świeci. Może jednak jakimiś cudem te burze nas dzisiaj jednak ominą.

Miłego i spokojnego świątecznego dnia