Poczta story ciąg dalszy

Kilka dni temu w moim blogu pisałam o moich kłopotach z Pocztą Polską, przypomnę, dwukrotnie dostałam awizo pocztowe, mimo, że w tym czasie byłam w domu i mogłabym odebrać list prosto z rąk pana listonosza, niestety pan listonosz nie pofatygował się nawet domofonem sprawdzić, czy jestem w domu, tylko dwukrotnie pozostawił mi awizo do dosyć odległej dla moich chorych nóżek placówki pocztowej.
Próbowałam kilka razy interweniować, przy czym byłam odsyłana z moimi zażaleniami do rożnych miejsc, gdzie nikt nie odbierał telefonów, ale jakoś udało mi się wreszcie wysłać zażalenie na działalność poczty i pana listonosza na stronie poczta-polska.pl
I jaki wynik mojego zażalenia?
Otóż wczoraj zatelefonowała do mnie pani kierowniczka (sic) z Urzędu pocztowego, gdzie mój list przebywa i zaczęła rozmowę ze mną od……. opieprzania mnie o to, że na mojej przesyłce jest umieszczony zły adres, mianowicie napisany jest numer kamienicy 6 a, a takiego numeru na mojej ulicy nie ma.
Rzeczywiście, nie ma numeru 6 a, ale jest numer 6, gdzie zresztą listonosz pozostawił awizo, dziwne, że jakoś z tym jednak dał sobie radę, nawet skrzynkę z odpowiednim numerem mieszkania odnalazł.
A poza tym, nie jestem przecież winna temu, że ktoś, kto wysłał do mnie list, napisał zły adres, prawda? Tego jakoś pani nie chciała zrozumieć i ciągle miała do mnie pretensje o to, że śmiałam napisać skargę na pracownika poczty, podczas gdy był podany zły adres. Rozumiecie coś z tego? bo ja nie.
I pani Kierownik nie potrafiła mi wytłumaczyć, dlaczego w takim razie awizo, mimo podobno źle wpisanego adresu, trafiło do mojej skrzynki, a list polecony (!!) już nie.
Ale to jeszcze nie koniec tej kuriozalnej sprawy, mianowicie po jakichś dziesięciu minutach pani Kierownik ponownie zadzwoniła do mnie i znów podniesionym tonem spytała się, czy nazywam się Ewa W, a jeżeli tak, to ten list w ogóle nie jest do mnie skierowany, bo na nim napisany jest całkiem inne nazwisko adresata, a tak w ogóle to chyba chodzi o ulicę Szymanowskiego w Wieliczce, a nie w Krakowie.
I tu całkowicie zgłupiałam!!!!
Taki bałagan mają na tej poczcie, że nawet nie wiedzą, gdzie i do kogo wysyłają awiza?????? Nie ma żadnej różnicy pomiędzy ul. Szymanowskiego w Krakowie, a w Wieliczce?
Zresztą pewnie w wielu innych miastach Polski jest ulica z taką nazwą i przy takim bałaganie ten list mógł błądzić po całej Polsce. A zresztą po co w takim razie jest kod pocztowy, który jest przecież różny dla różnych adresów???
No to jednak dobrze, że nie poszłam na tę pocztę, by odebrać tę przesyłkę, bo chyba by mnie szlag jasny trafił, gdybym mimo kłopotów z chodzeniem tam się wybrała tylko po to, żeby się dowiedzieć, że ten awizowany list nie do mnie jest adresowany.
Jeszcze raz pytam Was: w takim razie jak oni chcieli przeprowadzić 10 maja wybory korespondencyjne, skoro z jednym, głupim listem nie dają sobie rady?????
A skoro całkowicie niekompetentna kierowniczka Poczty Polskiej na interwencję klienta odpowiada tylko inwektywami i podniesionym tonem, podczas których pokazuje tylko całkowitą swoją indolencję, to gdzie mam jeszcze interweniować, by znów kiedyś nie mieć powtórki z wątpliwej rozrywki i nie mieć zapewnionych całkowicie niepotrzebnych spacerków na pocztę????
Bo za każdym razem będę się zastanawiała, czy idę po przesyłkę rzeczywiście do mnie skierowaną, czy po jakąś napisaną do kogoś tam, gdzieś tam?
I jeszcze jedno a propo’s Poczty Polskiej :
Na stronie poczta-polska.pl jest link, w który można wejść, aby poprzez profil zaufany przekierowywać on line wszystkie polecone przesyłki, ale……. wszystko odbywało się dobrze tylko do pewnego czasu, strona przekierowała mnie do Banku, gdzie mam założony profil zaufany, a potem zaczęły się schody, gdy wpisywałam swoje dane okazało się, że moja ulica Szymanowskiego w Krakowie…….. nie istnieje. Wpisałam więc nazwę ulicy – Karola Szymanowskiego, z poprawnym zresztą kodem pocztowym i znów dostałam komunikat, że taka ulica nie istnieje.
No to do cholery jasnej, gdzie ja mieszkam, w Parku Krakowskim?????
A jednak czasami inne listy trafiają do mojej skrzynki, tylko z awizami z Poczty z ul. Królewskiej mam kłopoty, może powinni jednak zmienić panią kierowniczkę na taką, która serio swoje stanowisko traktuje i potrafi zaprowadzić ład w swojej placówce????
Tylko gdzie napisać następne zażalenie, żeby znów nie zostać za nie okrzyczanym????
I dlatego własnie nie zdecydowałam się na głosowanie korespondencyjne, dlatego właśnie zdyscyplinuję się na tyle, żeby dojść (a raczej dojechać) do mojej Komisji Wyborczej, mimo, że jest od obecnego mojego miejsca zamieszkania bardzo oddalona, jest na ulicy, na której mieszkałam poprzednio, bo obawiam się, co by się mogło dziać z moim głosem wyborczym, gdybym zaufała Poczcie Polskiej i przez nią bym zagłosowała, pieron wie, gdzie mój głos by wylądował, może na San Escober?????? 🙂 🙂 🙂
Ale co tu się dziwić, wszak Poczta Polska to spółka państwowa, w rękach „dobrej zmiany” osadzona, czyli wiadomo jest to, że znów tam tak jakiś kamrat lub członek pisowskiej rodziny rządzi, czyli niekoniecznie kompetentny, ale za to na pewno wierny i bierny.
I jeżeli nie zrobimy tego pierwszego kroku w najbliższą niedzielę, a potem 7 lipca nadal będziemy mieć rozlazłą Polskę, w której najprostsze sprawy okażą się całkowicie nie do rozwiązania, a według ostatnich doniesień, Kaczyński ma nawet zamiar wprowadzić w Sejmie ustawę, która przesądzi o tym, że opozycja nie będzie miała żadnego prawa głosu w Parlamencie, a niepokornych posłów będzie można pozbywać poselskiego mandatu.
Czy to jest demokracja? Skoro podczas wyborów parlamentarnych spora część wyborców popiera danego kandydata, który ma reprezentować w Sejmie interesy tej grupy, jakim prawem ktoś chce ich pozbawiać mandatu poselskiego, tylko dlatego, że jest niepokorny????
A taki pomysł w chorej głowie Kaczyńskiego rzeczywiście mógł się narodzić i może go potem zrealizować. Wszak Kaczyński wciąż jeszcze marzy o WSZECHWŁADZY !!!!
Dlaczego te 40 procent Polaków, którzy niestety całkowicie są przez obecną władzę zmanipulowani czczymi obietnicami i kłamstwami ma sprowadzić Polskę na manowce demokracji i pozwolić już bardzo tłustym Misiom nadal w ten tłuszcz własnego dobrobytu obrastać, rzucając (albo i nawet już nie koniecznie rzucając) liche ochłapy zubożałej całkowicie gawiedzi, bo niestety zwycięstwo PISU doprowadzi Polskę do całkowitej gospodarczej zapaści i do wielkiej biedy.
Kiedyś, za minionych komunistycznych czasów, rzecznik ówczesnego rządu powiedział sławetne słowa :”rząd i tak się wyżywi”, teraz znów te słowa będą aktualne, przy czym wyżywi się nie tylko rząd, ale też i wszyscy pokorni członkowie pisowskich prominentów i znajomi pisowskich królików, bo taki teraz jest używany probierz dobrobytu w Polsce, DOBROBYT TYLKO DLA SWOICH PLUS !!!
Te 40 procent może tego nie widzi, ale co z pozostałymi Polakami?? Czy ruszą swoje tyłki i pójdą zagłosować przeciwko rujnującym Polskę szkodnikom z Pisu?I niech mi nikt nie mówi, nie pójdę głosować, bo i tak mój głos nic nie zmieni. NIEPRAWDA!!!!! Każdy dobrze oddany głos może całkowicie naszą Polskę zmienić, na Polskę pełną demokracji, może jeszcze nie teraz całkowitego dobrobytu, bo zbyt wiele zostało już zniszczone i trzeba czasu na to, by to znów odbudować, ale na normalną rzeczywistość, w której wszyscy będą się czuli u siebie w domu, w której nie będzie miejsca na nienawiść i szczucie i nie będzie tego okropnie denerwującego podziału na prawdziwych i nieprawdziwych Polaków.
WSZYSCY JESTEŚMY POLAKAMI i każdy z nas, obojętnie na poglądy polityczne, na poglądy religijne, społeczne, czy inne ma prawo dobrze się w swoim kraju czuć, każdy z nas ma takie samo prawo do godnego życia i każdy podlega takim samym obowiązkom i odpowiedzialnościom karnym, nie ma ma ludzi lepszych czy gorszych WSZYSCY JESTEŚMY POLAKAMI!!!

PAMIĘTAJCIE O TYM ZARÓWNO 28 CZERWCA, JAK I 7 LIPCA, BO TO OD NAS ZALEŻY JAKĄ POLSKĘ BĘDZIEMY MIEĆ NA NASTĘPNY TRUDNY CZAS NASZEGO ŻYCIA !!

Nadchodzi nie tylko gorący czas wyborów, ale i pogoda szykuje nam prawdziwie letnią kanikułę.
Jeszcze wczoraj nie za bardzo było to czuć, chociaż przyznam, że spędziłam miłe popołudnie z V.I.P -em w Parku, ale chmury wielokrotnie przepędzały słonko z nieba i lekki wiaterek się zrywał.
Może to i dobrze, bo długie przebywanie na słonku nie jest wskazane, ale czasami jest miło, gdy te słoneczne promyki głaszczą nasze policzki.
No to życzę wszystkiego dobrego na dzisiaj, a także na następne wyborcze dni.

TRZYMAJCIE SIĘ !!!