
Jeszcze na moment powrócę do wczorajszego tematu Poczta Polska i ja i zamieszczę list, który wczoraj do nich wysłałam, teraz czekam na odpowiedź, tylko, czy ją dostanę??? Czy usłyszę to legendarne słowo PRZEPRASZAM???? A może jednak zbyt dużo wymagam od Poczty, która jest przecież placówką usługową i powinna być frontem a nie tyłem do klienta?
Oto treść mojego maila do Poczty Polskiej.
![]() ![]() | |||
Nadal mam zastrzeżenia co do działalności Polskiej Poczty Niedopuszczalne jest to, że pani Kierownik Placówki zatelefonowała do mnie z reprymendą o to, że napisałam skargę na jej placówkę, mimo, że miałam na przesyłce podany zły adres, zły numer domu, a przecież to nie ja ten list do siebie wysłałam i nie miałam żadnego wpływu na to, jak został zaadresowany. Ton pani Kierownik był bardzo nieprzyjemny, a potem na koniec okazało się, że ta przesyłka była skierowana zupełnie do kogoś innego, o całkiem innym nazwisku i w dodatku zamieszkałego nie w Krakowie, a w Wieliczce, a awizo przyszło do mnie na adres krakowski. To skąd tam pojawiło się moje nazwisko do awizowania i dlaczego nikt nie sprawdził kodu pocztowego, który jest inny dla każdego adresu ????????
Proszę mi odpowiedzieć, czy jest ktoś kompetentny w takiej placówce, który zapobiegnie następnemu panującemu tam bałaganowi i czy usłyszę słowo PRZEPRASZAM, bo do tej pory prócz reprymendy za niepopełnione czyny nic innego nie usłyszałam.
Raz jeszcze zadaję pytanie : w jaki sposób chcieliście przeprowadzić korespondencyjne wybory skoro z jedną przesyłką pocztową jest tyle zamieszania? Skąd miałabym pewność, że mój głos wyborczy rzeczywiście dotarł do odpowiedniego Komisji Wyborczej???
Oczekuję rzeczowej i rzetelnej odpowiedzi już nie od owej pani Kierowniczki, która niestety nie należy do pracowników kompetentnych i nie oznacza się grzecznością, tylko od kogoś, kto jest odpowiedzialny za owe zamieszanie
I tu nastąpił mój podpis, mój adres mailowy o numer telefonu o jestem w oczekiwaniu 🙂
Wczoraj prawie do ostatniej chwili słuchałam i oglądałam wszystkie przedwyborcze transmisje i różne przedwyborcze dyskusje, ale to jest dzisiaj już za mną, mam na razie dość, dzisiaj zresztą nic nie wolno na ten temat ani pisać, ani mówić, dobrze, że przynajmniej pozwolą człowiekowi myśleć.
A od poniedziałku znów zacznie się wszystko od początku, ale na razie cicho sza, nic nie piszę dzisiaj o polityce.
No to o czym mam pisać?
Pewnie najważniejszy w tej chwili temat to pogoda.
A jest ona tak strasznie od pewnego czasu kapryśna, chyba w porównaniu z zeszłym rokiem daje nam w kość.
Wczoraj straszyło burzą, trochę grzmiało, trochę mruczało, ba, nawet kilka kropel z nieba spadło, tak więc pod małym strachem szłam wczoraj po zakupy, ale jednak nie zmokłam, zakupy zrobiłam, ale tym razem Parku Krakowskiego niestety nie odwiedziłam.
Za to dostałam na messengera wiadomość, że od 1 lipca bardzo wydatnie mają podrożeć e- papierosy i oczywiście automatycznie wkłady do nich też, rozumiem, to niby ma być podjęta walka z nałogiem palenia, ale, żeby cena wkładów za 10 mm płynu miała mieć wzrost z 10 zł do 75 zł za jedną sztukę, to już naprawdę gruba przesada.
Nie oszukujmy się, to nie jest walka o zdrowie, tylko jest to bezczelne wyciąganie pieniędzy z kieszeni palaczy, aby zasilić budżet rządowy.
Cena normalnych papierosów też już wzrosła i jeszcze ma i tu być podwyżka, ale nie tak drastyczna, jak w przypadku e – papierosów!!!!
Przyjdzie chyba przestać palić, albo…….. nie wiem, trawę w Parku zrywać będę, potem ja ususzę i zawijać w papier toaletowy zawijać????
I jak tu żyć ?????? – SMUTNO MI BOŻE 😦
Przecież jestem wolnym człowiekiem i mogę palić papierosy normalne, czy e- papierosy skoro chcę się świadomie truć, dlaczego ktoś takimi drakońskimi metodami chce mi tego zabronić?
Jeden pije kawę, inny piwo, czy wódkę, a ja czerpię przyjemność z mojego „smoczka” czyli e- papierosa.
No proszę, jednak znalazły się jakieś tematy na ten dzień dzisiejszej ciszy wyborczej.
Popatrzcie na to zdjęcie, które zamieściłam w swoim blogu.
Jest ono wyrazem właśnie ciszy, spokoju i łagodności, a zarazem wyrazy piękna, które nas otacza, tego piękna, w które często w Parku się wpatruję, obserwując wręcz niesamowitość kształtu tych starych drzew, które tam rosną. Ktoś kiedyś zasiał tam małe nasionko, a teraz z niego wyrosło piękne, olbrzymie drzewo, jedno. drugie i jeszcze następne, które szumem swoich liści opowiadają nam swoją historię, historię tego miejsca, które otaczają tworząc Krakowski Park.
I tak nieraz siedząc na ławce wpatruję się w drzewa, w ludzi, w dzieci i nawet w psy, czyli tych, którzy przez Park się przechadzają i tak sobie myślę, właściwie to wszystko co jest już w tej chwili, staje się historią, ci ludzie już przeszli, czas się już nie wróci, to już było, a ja tu siedząc na tej ławce i w tej historii biorę udział.
A potem i ja i ci przechodnie przeminą, a Park nadal pozostanie i nadal następne pokolenia będzie czarował swoim urokiem.
Być może to malutkie dziecko, które przed chwilą w wózku przejechało po alejkach Parku, kiedyś będzie tu przyprowadzać swoje dzieci, wnuki, prawnuki……..
Ale ja na pewno siedząc na którejś z chmurek będę obserwowała swój ukochany Krakowski Park i z wielkim sentymentem będę wspominała ten czas, gdy i ja czynnie uczestniczyłam w jego bogatym życiu.
W odpowiedzi na komentarz Bodzio: jakoś po kłopotach z profilem zaufanym związanym z rejestracją w Poczcie Polskiej mam jakieś wątpliwości. czy to zrobić. Dziękuje za poradę, ale jednak co własne nogi, to własne nogi, przynajmniej spacerek będę miała zapewniony, chociaż… kto wie co będzie z ta pogodą i dzisiaj i jutro??
No właśnie, na razie przywitało mnie słonko o poranku i wszystko wskazywałoby, że to będzie pięknie słoneczny dzień, a tu słucham komunikaty pogodowe w TVN-24 i……całkiem niepokojąco one brzmią, nawet nie tylko burzą i gradem straszą, ale wprost olbrzymimi ulewami, przed którymi trudno będzie uciec i gdziekolwiek się schować.
Czyli temu, kto dzisiaj się wybierze na spacerek może grozić dodatkowy prysznic z nieba, lepiej jednak zabezpieczyć się przed nim, bo to nie jest chyba zbyt miło zostać przemoczonym do suchej nitki???
Tak w ogóle to te oba miesiące i maj i czerwiec łaskawe dla nas raczej w tym roku nie były, zobaczymy, co nas czeka w lipcu, a to już niedługo, za cztery dni.
Ale nie wybiegajmy tak na przód, na razie życzę Wam miłej soboty i……wiele powodów do uśmiechów.
