Zieleń kojarzy się z przede wszystkim z życiem, harmonią, naturą i bliskim kontaktem z nią. Stanowi kolor uzdrowienia, nadziei i wolności.
I nie bez kozery własnie pełną nadziei różę dla Uleczki dzisiaj zamieszczam, bo teraz, gdy Jej serduszko nieco się zbuntowało nadzieja i harmonia bardzo są jej potrzebne.
Zdrowia przede wszystkim Uleczko Ci życzę i wiary w to, że wszystkie, a więc i zdrowotne kłopoty szybko się skończą i życie do normy powróci.

Dzisiaj mamy dzień 1 września, a dla dzieciaków jest to bardzo ważny dzień, bo znów popowracali oni do szkolnych ław i do szkolnych programów , jakże jednak innych, niż te, które powinny być dla nich priorytetem, a nie jakimś mirażem pewnego dziwnego ministra, który wzorcem swojego Wodza, ubzdurał sobie całkiem inny model życia dla tych młodych osób, którzy wcale nie pragną być indoktrynowani fałszywymi przekazami chcą byc wolni od jakichkolwiek idei siłą im narzucanych, chcą być nowocześni, chcą poznawać świat, uczyć się języków i zrzucić z siebie jarzmo bezsensownych nakazów i zakazów.
Przerażające jest to, że jest ktoś, kto zarzuca im na szyję pętlę nienawiści i uzależnienia tylko dlatego, że mają nad nimi jakąś przewagę. Jest to brak poszanowania elementarnych praw młodego człowieka do samostanowienia, oczywiście takie samostanowienie powinno odbywać się pod pewną kontrolą, ale równocześnie nie naruszać możliwości własnych priorytetów takiego młodego człowieka.
Nikt nie dał panu Czarnkowi prawa decydowania, co jest w życiu dla każdego dobre, a co złe, bo każdy człowiek jest inny i dla każdego różne wartości są decydujące o przyszłości.

Ogólnie mówiąc – niezbyt wesoło skończył się nam miesiąc sierpień i podobnie rozpoczął się niestety nowy miesiąc.
Z przerażeniem śledzę losy zalanej Małopolski, wylana z rzek woda wydaje się nieposkromiona, zalany jest również i Kraków, całe Wiślane Bulwary są pod wodą, zalane są niektóre ulice, a dzisiaj oglądałam skutki sporej ulewy, która zalała znane małopolskie uzdrowisko Busko Zdrój, w którym kiedyś razem z moja Siostrą byłam. Niektóre sanatoria są całkowicie wyłączone , a przez ten cudny Park, który w środku uzdrowiska jest usytuowany, przelewają się rwące potoki.
Widok takich zalanych miejsc, alejek, po których kiedyś chodziłam jest naprawdę dla mnie szokiem, zastanawiałam się, co czują kuracjusze, którzy pojechali do Buska, by się leczyć, a muszą brać udział w takich tragicznych zdarzeniach. Pewnie niektórzy z nich będą musieli opuścić uzdrowisko.
Najgorsze jest to, że niestety prognozy pogodowe na najbliższe dni nie są najlepsze, zapowiadają dalsze upady, więc pewnie i czekają nas dalsze zalania, co w obecnej sytuacji gospodarczej będzie bardzo trudne do odbudowania i do ratowania tego, co jeszcze pozostało.

„Gdy Bóg widział, iż ziemia jest skażona, że wszyscy ludzie postępują na ziemi niegodziwie, rzekł do Noego: Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest pełna wykroczeń przeciw mnie; zatem zniszczę ich wraz z ziemią”

Czy to co się dzieje nie jest nie jest następnym znakiem od Boga?????, na razie tylko ostrzeżeniem, ale……

Miejmy nadzieję ze złe czasy przeminą i będzie lepiej.
Bo data 1 września jeszcze kojarzy nam się ze złymi dniami przemocy, wojny i pożogi i chociaż od tamtego dnia minęło już 82 lata, piętno tamtych lat wciąż w nas pokutuje i co gorsze znów się pojawia na horyzoncie i znów straszy nie tylko nas, ale i cały świat, który pomału zapada się w jakieś wojenne zawieruchy, niszcząc to,co zdążyliśmy po tamtych złych czasach odbudować.
Życzę Wszystkim, by miesiąc wrzesień nie był tak tragicznym miesiącem, jak owy z 1939 roku, gdy zło zapanowało nad światem i dzięki swoim piekielnym mocom opanowało świat i swoimi mackami ogarnął uporządkowane dotąd życie wielu ludzi i zmieniło je w jakąś niewyobrażalną gehennę, tylko dlatego, że komuś wydawało się, że jest równy Bogu i ma prawo do wprowadzania nowego porządku według swojego chorego widzimisię.
Niestety chorobliwa przemoc jest ściśle powiązana z niektórymi ludźmi, czego niestety ostatnio mamy dowody w tym, co dzieje się i w Afganistanie i na Białorusi i także niestety i u nas w Polsce.

Spokojnego środowego popołudnia, chociaż pogoda….ech, szkoda nawet pisać.