Sobota to taki sobie dziwny dzień

Chwilowo zniechęcona do wszystkiego, nawet do rozmowy i do uczestniczeniu w facebokowym życiu towarzyskim jakaś jestem Czyżby jesień już zapukała do moich okien? Czuję się taka wypalona !
Najchętniej to sobie drzemię. Nawet do pisania mojego blogu właściwie to muszę się zmuszać.
Podziwiam tych wszystkich, którzy sobie jesienne wycieczki długie robią, mnie niestety warunki zdrowotne na to nie pozwalają.
Więc tak się trochę zasiedziałam, i trochę dziczeję.
Czekam na……wiosnę i tę pogodową i tę polityczną