Dzień dobry Uleczko

Jaki to dzień dzisiaj mamy???
Ależ tak, dzisiaj jest środa, nasza środa Uleczko !!!!!
No i jesień już za oknem się ukazała, niestety jest pochmurnie i czasami pokapuje deszcz.
Ale dzięki tej naszej róży w każdą środę jest wiosna.
Serdecznie Cię Ulu pozdrawiam i jesienne podmuchy do Poznania posyłam, całe szczęście jeszcze na te nie całkowicie jeszcze chłodne dni, chociaż kto wie, czy w przyszłym tygodniu nie zawita do nas prawdziwa zima ze śniegiem i lodem. Kto wie………
Dziwna jest ta pogoda, właściwie to prócz kilku lipcowych ciepłych dni nie było takiego prawdziwego lata, może dlatego nam się wydaje, że lato odeszło już dawno temu???
A ja czekam z niecierpliwością już na wiosnę, chociaż ona dopiero przyjdzie za kilka miesięcy
Wiosna to zawsze pewna odnowa, może i ta następna jakieś pozytywne zmiany przyniesie, bo ostatnie wiadomości są tak nie korzystne, że aż trudno się nimi nie przejmować,
Jest po prostu źle i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze gorzej, a niestety co jest dla mnie całkowicie nie zrozumiałe, zło nie tylko wciąż zwycięża, ale ma coraz większe poparcie.
Jesteśmy jak ten Chochół z Wesela Wyspiańskiego, też wpadliśmy w trans niemocy i poruszamy się w takt jakiejś szalonej pieśni propagandy, ktora uniemożliwia nam jakieś sensowne działanie, by raz i stanowczo zło przegonić.
Są oczywiście przebłyski ze strony ludzi, którzy chcą naprawdę coś zmienić, ale niestety ci ludzie natychmiast są skutecznie niszczeni, obrzucani kłamliwymi inwetktywami, a ponieważ propaganda jest w pełnym rozkwicie, udaje sie tych ludzi odsuwać od prawdy, od podejmowania decyzji lepszych niż obecne.
I nadal brniemy w tym błocie kłamstw i oszczerstw, a Polacy, mimo, że niby widzą, że nie jest tak jak powinno być, potulnie sie godzą, tak, jakby bali się podejmowania jakiegokolwiek ryzyka ewentualnych przeobrażeń, bo…….. właśnie bo co? już niewiele możemy przecież stracić, już bardziej Polska może tylko padać jeszcze niżej, a przez zmiany najwyżej Polska może zyskać, ale wciąż jest za mało wspólnych zgodnych decyzji, by uzupuratorów tak zwanej dobrej zmiany pokazać w prawdziwej ich odsłonie, bo to ewentualnie może być prawdziwą i jedyną szansą na powrót do normalności.
Niestety teraz cały świat jest podpalany widmem wojen i niepokojów i właśnie w tej chwili potrzebujemy jak najbardziej wsparcia, a nie kłótni z krajami, którzy w razie potrzeby mogą nam tej pomocy udzielić.
Dlatego właśnie wszystkie zagraniczne kontakty są dla nas ważne i całkowitym nieporozumieniem jest to, że nie szukamy consensusu , tylko stajemy na wojennej ścieżce z potencjalnymi sojusznikami.
Jesteśmy jak uparte bachory, które mimo przestrogi pchają ręce do ognia i mimo, że zaczynamy sie już parzyć, nadal usilnie ten sam błąd popełniamy i nadal te paluchy tam pchają ze słowami , „nie ustąpimy, nie, bo nie”.
Zresztą takie hasło już poznaliśmty podczas wyborów prezydenckich , widać są one obligacyjne dla pewnej grupy polityków, całkowicie niekompetentnych do sprawowania władzy.
Ale przecież ta władza potrzebna jest im tylko wyłącznie dla własnych celów, które niestety udało im się osiągnąć i teraz nie chcą od tego się odsunąć i bronią się rękami i nogami, by ciągle przy tej władzy trwać.
Ale jednak czy nadal musimy być tacy ślepi i pozwalać po prostu złym, nieudolnym ludziom prowadzić nasz kraj , naszą Ojczyznę ku upadkowi???
Coraz większe wątpliwości mnie dopadają, bo okazuje się, że życie nie jest bajką, w której dobro zwycięża, niektóre diabelskie moce są naprawdę tak silne, że trudno je pokonać. Czy nam się to w końcu uda??? – nie wiem…..

Dzisiaj posyłam pozdrowienia dla tych wszzystkich, którzy jesień lubią i potrafią w niej znaleźć kawałek piękna w postaci spadających zazółconych liści, złotem i czerwienią kapącymi drzewami, spadającymi kasztanami i wiewiórkami, które przed zimą szykują swoje orzeszkowe zapasy w swoich spiżarniach.

Po prostu miłej i spokojnej środy.