2 Maja – święto narodowe Flagi

Jak bardzo ważne jest to dla nas Święto teraz, gdy wróg stoi blisko naszych granic i nam zagraża, rozumiemy jeszcze bardziej dosadnie.
Biało – czerwona, chluba wolnej, demokratycznej Polski i taką nadal chcemy JĄ mieć.
Życie pozornie toczy sie bez zmian, ale w każdej podświadomości Polaka zapala się czerwona lampka, gdy czyta wieści z nadchodzącej nieopodal nas Ukrainy.
A również sytuacja polityczna w naszej Ojczyźnie ciągle jest niepewna – fatalnie prowadzona polityka zagraniczna, nierozważne układy z niekoniecznie nam potrzebnymi oficjelami obcych państw, wykorzystującymi nasze zagubienie i pomylenie prawdziwych wartości demokratycznych , powodujących zamykanie się na świat i zerwanie z Zachodem, a także i nasza gospodarka, która wciąż upada powoduje, że ciągle nasz kraj jest na równi pochyłej, z której niestety zsuwa się ciągle w dół, ku upadkowi.
To wszystko dzisiaj przypomina nam, jak bardzo cenna jest nasza WOLNOŚĆ, jak trzeba teraz o nią walczyć, pokonując demony, które usiłują nas ostatnio opanować.
Za nami cięźki okres komunizmu i podporządkowania się obcemu reżimowi, próbowaliśmy wydobyć sie z tej matni i dzięki Unii Europejskiej nam się to udało, a teraz znów obce i wrogie nam siły usiłują przemienić nasz kraj na uległość wobec wschodniego reżimu, która to przemiana dzięki spolegliwemu im rządowi, jest całkiem możliwa do przeprowadzenia.
Z przerażeniem patrzę, jak blisko jesteśmy tego upadku i w sumie jak niewiele robimy, by sie z tego wyzwolić.
Przez moją chorobę nie było mnie w tym politycznym piekiełku przez ponad dwa miesiące.
Mój stan zdrowia nie pozwalał interesować się tym co sie dzieje, a przez pobyt w szpitalach byłam niejako odsunięta od rzeczywistości. Przyznam, że może to był czas, w którym głównie zajmowałam sie swoją własną osobą, to była niejako moja własna terapia odsunięcia się od tego, co się w około mnie dzieje i zdobycie własnego spokoju, który pozwalał mi na zwalczanie choroby.
Pewnie, że czasami czytałam gdzieś w necie wiadomości z Ukrainy, czy nawet z tego co sie dzieje w Polsce, ale przyznam, że robiłam to rzadko, bo stwierdziłam, że teraz najbardziej potrzebne jest mi wyciszenie i spokój.
Ale życie jednak pędziło na przód i mimo, że się usiłowałam nie interesować tym co się dzieje, jednak to wszystko obok mnie przebiegało i toczyło się dosyć groźnymi torami.
Teraz pomału wracam już do tego całkiem realnego świata, staram się nie oszukiwać siebie, że nic się nie dzieje, bo wiem, że to i tak mnie przecież między innymi dotyczy.
Dzisiaj mam łzy w oczach, gdy widzę łopoczącą Polską Flagę nad narazie wciąż wolną Ojczyzną i liczę, że jednak znów cud stanie się nad Wisłą i wszystko powróci do Europejskich wartości również w moim kraju jak i w krajach ościennych, pro Europejskich.
I tego wszystkiego Wam Kochani życzę, tak jak kiedyś spiewał Jan Pietrzak: „Aby Polska była Polską”, ale nie taką, jak on teraz uważa za słuszną, bo niestety i ten kiedyś prawdziwy patriota uległ omamom nieprzychylnych Polsce wiatrów.
Życzę Wam pracy i odpoczynku, uśmiechu Was i Waszych Dzieci i Wnuków, radości z każdego dnia, z każdego pomyślnie przeprowadzonego przedsięwzięcia, a przede wszystkim poczucia spokoju i pokoju w Polsce pod odpowiedzialną władzą, ktora będzie przeprowadzać Polskę po prostych, jasnych drogach, a nie po zaułkach podejrzanych politycznych rozwiązań.
NIECH ŻYJE WOLNA, PROEUROPEJSKA , SZCZĘŚLIWA I JASNA, WOLNA OD BURZ I NIEPOKOJÓW.

Reklama