Dyscyplina Ewciu, tylko dyscyplina !!!!!

A o to wcale nie jest łatwo, trzeba mieć w sobie wiele samozaparcia, by ją pilnować.
Rano jest trochę zajęć, które niestety nie przychodzą z taką łatwością jak kiedyś, a trzeba przestrzegać odpowiedniej pory wstawania (wczoraj niestety troszkę za późno poszłam spać), porannej kąpieli, ubierania, ścielenia łóżka, i zrobienia sobie śniadania, (niestety już nikt gotowego śniadanka, ani innego posiłku do pokoju nie przynosi jak w Kwitnącej), by o odpowiedniej porze móc pozażażywać leki (a troszkę tego niestety jest do zażywania) Fakt, że dzisiaj rano byłam nieco mniej zdyscyplinowana, przeszkadzay mi małe niedogodności zdrowotne, dlatego te niektóre czynności nieco przeniosłam w czasie, właśnie między innymi nie zaglądałam do dużego komputera, a Facebook tylko przeglądnęłam na Iphonie, dlatego przegapiłam poranny wpis, a potem czas już tak szybko leci, że po prostu (przyznam się bez bicia) o blogu zapomniałam. Na szczęście pamięć mi powróciła i od razu, już bez zwlekania zasiadłam przed kompem i oto jestem.
Wczoraj oczywiście z p. Kasią znów obeszłyśmy Park, tym razem sama wydłużyłam nieco dystans i co prawda bez odpoczywania na ławce się nie obeszło, ale ten ostatni etap był juz zdecydowanie dłuższy i co ważne, nie musiałam tak często odpoczywać. Brawo, ćwiczenia czynią mistrza – to przysłowie przypomina nam, że powtarzanie czynności, pozwali dojść nam do mistrzowskiej wprawy. Nie wolno się poddawać w razie porażki, lecz poprzez ćwiczenie umysłu, ciała i własnej woli cały czas trzeba dążyć do osiągnięcia zamierzonego celu. No własnie, ćwiczenie własnej woli, bo czasami jednak jakaś nuta lenistwa w każdym człowieku drzemie, a czasami drzemie w nas też zniechęcenie, spowodowane chwilową porażką, trzeba wtedy się zmobilizować i przeć na przód. Tę wiedzę już niby posiadłam, ale czasami…… no cóż, jestem przecież tylko człowiekiem.
W Parku jest cudownie, zielono i już wesoło, dzięki ptaszkom, które sobie podśpiewują, a mnie szczególnie cieszyły….. śliczne kaczuszki. Oczywiście wczoraj mnóstwo ludzi popołudniu do Parku wyszlo, siedzieli na ławeczkach i wygrzewali się do słoneczka.
Moją uwagę wczoraj przyciągnęło wspaniałe i nietypowe drzewo, rosnące na polance, wyraźnie wśród innych drzew się wyróżniało swoją urodą.

Tak trochę przypomniały mi się morskie klimaty, właśnie z drzewami o wysoko osadznych koronach, przy wysokim, długim i pustym pniu.
No co tu mówić, cudownie jest w tym moim Parku i mam nadzieję, że już niedługo sama, bez żadnej opieki (asekuracji) będę mogła częściej ten Park odwiedzać.
Tylko jest pewna różnica, dawniej siadałam na ławeczce koło klombu i tam siedziałam sobie 2-3 godziny, teraz postanowiłam, że będę spacerowała po Parku (oczywiście też z krótkimi i nieco dłuższymi posiadówkami na ławce), bo co tu mówić : RUCH TO SAMO ZDROWIE.
Szkoda, że tak późno to zrozumiałam, ale zawsze lepiej później niż wcale.
Następny taki spacerek z p. Kasią już w czwartek, czyli pojutrze. I pewnie znów sie czegoś nowego nauczę, ostatnio uczyłam się chodzić po szutrowej, a nie asfaltowej alejce i bywało, że czasami kula mi zahaczała o jakiś kamień, czy kamyczek. Niby to nic, a jednak przy chodzeniu o kulach trzeba bardzo uważać, by się nie potknąć i nie zaryć nosem o ścieżkę.
W planie p. Kasia ma jeszcze wyprawę ze mną do sklepu, gdzie sama będę mogła zrobić niewielkie, podstawowe zakupy. Dużo oczywiście kupować nie będę mogła, bo potem muszę donieść zakupy do domu, a z wózkiem, dwoma kulami i z pewną jeszcze niepewnością, zwłaszcza tej nieoperowanej nogi byłoby raczej trudno. No chyba, że opanuję jakąś szczególną metodę takich zakupów.
Ale w tym sklepie, do którego zawsze chodziłam się zdziwią, gdy mnie tam zobaczę. W sumie nie robiłam tam już zakupów około 3 miesiące, a raczej Panie ze sklepu mnie tam znają. No chyba, że w międzyczasie personel się zmienił – no zobaczymy. I tak na pewno nie będzie to ani wnajbliższą środę, ani w najbliższym krótkim czasie znów musi upłynąć trochę czasu, zanim nabiorę w pełni tej pewności siebie.

Życzę samych przyjemnych ciepłych następnych prawdziwie wiosennych dni.
Reklama