na zegarze południe …….

………. najwyższa pora rozpocząć działalność blogową ! ( oczywiście zaczęłam pisać w południe, ale trochę to potrwało, bo znów się rozpisałam).
Czy aby nie za późno?????
Dzisiaj mamy sobotę, więc pozwoliłam sobie trochę na dłuższe wylegiwanie się w łóżku, a poieważ mam rano sporo zajęć toaletowych, no i oczywiście muszę sobie sama zrobić śniadanie (ach, gdzie te czasy, gdy śniadanie i inne posiłki miałam pod nos podawane), a potem musę przygotować sobie lekarstwa do porannego zażywania, pilnie uwazająć, by żadnego leku nie przegapić, a mam co zażywać, (rano zażywam aż 8 tabletek, a wieczorem tylko 4 tabletki), więc trochę czasu na tych porannych czynnościach musiałam stracić
Co do śniadania, to staram się, aby było one pożywne, ale w sumie dietetyczne- dzisiaj miałam dwie grzanki, lekko posmarowane Ramą, na to dodałam serek Łaciaty z łososiem , do smarowania, zieloną cebulkę i rzodkiewkę – wcale żadna wędlina, a szczeglnie ta tłusta nie jest mi wcale do życia potrzebna
Mam ” na wszelki wypadek) plasterki chudej szynki konserwowej, a także galaretki z jarzynami z kurczaka i z indyka, które na ogół jem na kolację, a do tego zjadam jedną grzankę.
Acha, zapomniałabym, rano, na czczo, jem jeszcze galaretkę własnej roboty: wieczorem rozpuszczam we wrrzącej wodzie łyżeczkę żelatyny, na moment zamaczam w niej herbatkę owocową, którą wyjmuję, by się nie przykleiła do galaretki i taki kubek zostawiam do rana – podobno żelatyna pozwala wytwarzać we stawach konieczną maź, wtedy kolano i biodro nie chrupie i mniej boli, bo tak „naoliwione” główki i stawowe panewki nie trą o siebie i przez to zmniejszają denerwującą niestabilność w stawie, no i ból. Dostałam taki przepis od koleżanki Basi, którą z kolei pouczyła pani na targu, której stawy też bardzo dokuczały.
Podobno po jakimś czasie taka terapia zaczęła działać – co prawda są odpowiednie preparaty wzmagające wytwarzanie się tej mazi stawowej, ale nie są one wcale tanie, na pewno tańsza jest moja metoda. A czy mi pomoże? – zobaczę dopiero po jakimś czasie, warto jednak spróbować. Na razie zawsze robiąc sobie herbatę na kolację, przy okazji mieszam sobie te moje „specyfiki), a leśna herbatka dodaje tylko smaku. Oczywiście można kupować gotowe galaretki, czy proszki z galaretki do rozpuszczania, ale znów są one nieco droższe, a poza tym wzmagane cukrem i kto wie, czy nie jakimiś chemicznymi preparatami, muszą przecież coś dodawać chociaż do tych gotowych galaretek, by się utrzymały przez pewien czas.
Tak samo wartościowe są galaretki mięsne, ja wybieram jednak te nietłuste, z indyka, czy z z kurczaka, do tego dodawane są jarzynki: pokrojona marchewka, pietruszka, trochę zielonego groszku, czy parę ziaren kukurydzy. Można go spożywać z octem winnym ( ten normalny ocet nie jest wskazany), ja czasami zmieniam ocet na musztardę i też pysznie smakuje, wtedy galaretka jest trochę ostrzejsza.
Jak widać, staram się teraz odżywiać dietetycznie, ograniczyłam tłuszcze i inne „swiństwa”, gdzie te czasy, gdy uwielbiałam wszelkie boczki, salcesony, czy kiełbasy i tłustsze szynki. Teraz nawet mój żołądek nie toleruje takich „pyszności” i okropnie się buntuje, gdy zjem coś bardziej tlustego, czy bardziej ostrego, on toleruje potrawy łagodne, nie ostre, a już napewno pozbawione tłuszczu.
Zresztą i mięso zostało przezemni odrzucone na bok. Dzisiaj na obiad będę miała 3 pokrojone ugotowane małe małe ziemniaczki (albo jeden pokrojony w kawałki) większy ziemniak. W mojej miseczce dam łyżeczkę Ramy, trochę mleka, 2 jajka, przyprawy, typu trochę soli i czosnku, wymieszam to z ziemniaczkami, wkroję do tego koperek, rzzodkiewkę i zieloną cebulkę i umieszczę to na jakieś 3 minuty w mikrofali, będzie bardzo smaczna potrawa z jajkiem, która będzie lżejsza, bo nie smażona.
Tak jak pisałam, ponieważ nie jem mięsa, gotuję sobie na dwa dni zupę jarzynową, którą zasypuję ryżem, trochę makaronu, czy grysikiem, albo płatkami owsianymi, zależy od mojego smaku i humoru tego dnia, gdy gotuję.
Jeszcze mogę ewentualnie do mojej diety włączyć gotowaną rybę ( ciężka, smażona jest wykluczona), która posiada wybitne cechy wysokobiałkowe, ma też dobrze przyswajalne witaminy z grupy A, B, E i witaminy B12, posiada też wiele składników mineralnych, jak cynk, magnez , wapń, bogate są w poklady kwasów Omega 3.
Ryba wskazana jest dla ludzi ze zmniejszonym poziomem żelaza, tak jak właśnie jest w moim przypadku, dobra jest dla ludzi chorych na nadciśnienie, obniża poziom złego cholesterolu.
Oczywiście trzeba uważać, które ryby są szkodliwe, wydzielające truciznę (można to znaleźć w Googlach),
ale też jeszcze ich wartość zależy od sposobu ich obróbki – smażone, szczególnie te otoczonew bułce tartej, zatrzymują w sobie masę niepotrzebnego i szkodliwego tłuszczu.
Niby to wszystko, o czym pisałam wiemy, ale niestety z powodu złych nawyków żywieniowych nie zawsze przestrzegamy, stąd potem są te groźne choroby np. zawał mięśnia, wylew krwi do mózgu, oczywiście nie mówiąc o nadwadze, czy o cukrzycy (no i kto o tym pisze? ja??????), które w Polsce niestety często występują wśród osób, teraz również nie tylko u starszych, ale i u całkiem młodych i nieco od nich starszych osób.
A cukrzyca jest tym bardziej podstępną chorobą, bo bardzo długo nie daje o sobie znać, nie daje żadnych objawów.
Myślę, że bardzo Was dzisiaj moimi wywodami nie zmęczyłam, ale od czasu trzeba o tym wspominać. Jakie to jest ważne zrozumiałam dopiero po pewnym czasie, może dlatego, że niby tylko złamałam kość udową ( brak wapnia), ale przy okazji jeszcze dołączyły się i inne choroby, które bardzo komplikowały moje lezczenie – oby nie była to u mnie to tylko czasowa poprawa, ale skoro chcę jeszcze troszkę pożyć ( a Park jest dodatkową dla mnie motywacją) muszę coś w swoim życiu zmienić.
Szkoda, ze dzisiaj nie mam nikogo koło siebie, kto by chociaż na chwilę ze mną do Parku poszedł, (sama jednak nie jestem zbyt pewna siebie), ale mam inne zajęcia, np ćwiczenia, które muszę codziennie wykonywać, a potem (o ile pogoda dopisze) posiedzę chwilkę na balkonie i pooddycham świeżym powietrzem.
A ptaszki tak piękie tam śpiewają, cwir-ćwir, ćwir – ćwir.

Miłego sobotniego popołudnia

Reklama