Witam Ulę, witam wszystkich

 

Wiadomo, dzisiaj środa, więc pierwsze słowa skieruję do Ulki.
Kochana Moja, jak wiesz pewnie z moich wcześniejszych wpisów, cały poprzedni weekend spędziłam w ogrodzie Magdy i fotografowałam wszystkie kwiaty, a szczególnie róże, żeby pośród nich tą najpiękniejszą wybrać właśnie dla Ciebie.
I udało mi się, popatrz, ona uśmiecha się radośnie na krzaczku do Ciebie, emanując nie tylko piękno, ale i radość życia. Dlatego właśnie na nią padł mój wybór. Posyłam więc ją wraz z moim uśmiechem i promykami słońca z Krakowa, cieszmy się więc obie z życia, z piękna otaczającej nas przyrody, z tego, że mamy okazję obserwować wszystkie piękne zjawiska na co dzień, ponad szarość życiowych problemów i trosk, które nas czasami dopadają.

Życie to nie tylko same kłopoty, bywają i chwile miłe, do których będę mogła zaliczyć pewnie i dzień dzisiejszy.
Nadszedł bowiem ten dzień, gdy nasza Mia – Dorotka stanie przed wielką publicznością i ukaże wszystkim swoje artystyczne zdolności.
Wczoraj przez cały dzień ćwiczyła, dzisiaj nadejdzie dla niej ten dzień egzaminu. Jestem bardzo ciekawa, jak uda się jej ten dzień, cy trema troszkę ją nie „zje”, chociaż wiem, że jest już ona obyta na przykład z kamerami, bo wielokrotnie brała udział w reklamach, czy nawet we filmach,
Ale wczoraj wieczorem wydawała się być bardzo tym zafrapowana.
Trzymam za Ciebie kciuki Moja Dorotko, wiem, że wszystko wspaniale Ci się uda.
Oczywiście, że wybieram się na ten spektakl, no chyba, żeby jakaś wielka przeszkoda stanęła mi na drodze.
Ale i tak wtedy będę z nią całym swoim sercem. Trzymaj się Mała!!!!

A co poza tym? Nic ciekawego się nie zmieniło, jest jak jest i pewnie tak będzie przez najbliższy tydzień, dwa, miesiąc, dwa…..
Nic nie wskazuje na pozytywne zmiany, niestety. No chyba, że niebiosa nade mną się ulitują.

Dzisiaj zapowiada mi się ciekawy i bardzo długi dzień, a tu masz: pogoda całkiem nieciekawie nam się dzisiaj zapowiada. I temperatura nie za wysoka, i możliwe opady deszczu, przynajmniej w Krakowie, to jak mam iść w zaplanowanym na dzisiaj białym moim spodium?
Nawet pogoda, jak widać, jest kontra mnie.

Zaczęłam swój dzisiejszy wpis bardzo optymistycznie, skończyłam niestety z nutką pesymizmu, tak właśnie w życiu bywa : to co dobre z gorszym się przeplata i układa życie każdemu z nas. Ważne jest to, by to wszystko odpowiednio wyważać.

Życzę wszystkim przyjemnej środy, nie wszędzie podobno w Polsce deszcz nas dopadnie 🙂