Wczoraj minął właśnie tydzień, gdy jeszcze mogłam swoje ciało oblać ciepłym prysznicem, na drugi dzień, czyli w piątek odłączyli mi brodzik i umywalkę i……od tej pory nadal myję się w miedniczce, To już zakrawa na kpiny!!!!!! Jak można pozostawić lokatora, jakby nie było płacącego czynsz, bez możliwości normalnego umycia się? Nadal nikogo nie interesuje to, w jakich ciężkich warunkach sanitarnych muszę żyć na co dzień!!!!!!
Zastanawiam się tylko, co by zrobili właśnie ci nieodpowiedzialni – odpowiedzialni, gdyby zostali postawieni w podobnej sytuacji jak ja?
Ostatni termin, który podali, że przyjdą wymieniać rury minął właśnie wczoraj, a tu ani widu, ani słychu.
Jak tu żyć właściciele kamienicy, jak tu żyć?????
Dzisiaj muszę koniecznie zadzwonić do administracji, bo może tam nawet nie zdają sobie sprawy w jakim świecie ja żyję?
Dobrze, że mogłam i w sobotę i w niedzielę wykąpać się chociaż u Magdy, mogłam umyć głowę, bo dzisiaj pewnie zjadły by mnie wszy i inne robactwa
Na miły Bóg, mamy przecież XXI wiek, latamy w kosmos, tworzymy różne wspaniałe pojazdy, budujemy super nowoczesne domy, a tu nie ma nawet kto zwyczajnych rur wodociągowych wymienić ????????
Bardzo łatwo jest komuś zamknąć dostęp do łazienki, jak widać, bardzo trudno ją usprawnić. Czy to jest oznaka lenistwa, złośliwości czy totalnego olewania innych? Sama już nie wiem, co mam o tym myśleć!!!!!!!! Na pewno jest to objaw tzw spychologii, na zasadzie, to nie ja mam to robić, to ci drudzy.
A ja, biedna, stara Ciotka Ewa muszę się z tym godzić i czekać na jakąś łaskę z niebios, bo z ludźmi tu na ziemi nie idzie niestety nic załatwić, nie można zwyczajnie po ludzku się dogadać, trzymają mnie w szachu. Tylko pytam: jak długo to jeszcze ma trwać? I dlaczego?????? Cóż komuś złego uczyniłam, że zostałam teraz tak srodze przez nich ukarana????????
Piszę tak trochę sobie i muzom, bo wiem, że mimo, że blog będzie przeczytany, żadnej reakcji się nie doczekam! Bo to nie od nich (podobno) zależy decyzja, a poza tym, to nie oni mają kłopoty z łazienką, więc po co się przejmować innymi?
A przede mną następny tydzień, miesiąc, półrocze, rok, a potem lata………
Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie śpieszmy…………….
Przepraszam, że znów ośmielam się pisać o moich łazienkowych kłopotach, ale jestem bardzo zła, a jeszcze bardziej rozżalona, że nikt mi nie chce tak zwyczajnie, po ludzku pomóc!!!!!! Każdy, kogo poproszę o pomoc, normalnie odwraca się ode mnie tyłem, chociaż ja tak wiele razy też pomagałam.
Bardzo to jest dla mnie bolesne i bardzo przykre. Nie przypuszczałam, że kiedyś tego się doczekam od ludzi, zwłaszcza tych, dla których zawsze miałam i nadal mam serce na dłoni………………….
Zapowiadany mżysty, deszczowy, chłodny weekend właśnie nadchodzi.
Wstałam w związku z tym z bólem głowy i zaraz zabieram się za kawusię.
Trzeba jakoś przeżyć tą niekorzystną aurę.
A jednak miłego dnia wszystkim życzę, a za siebie trzymam kciuki, by udało mi się wreszcie coś załatwić.