bardzo wczesne wstawanie…….

     

                         21ddmwdBZ

I znów zaczyna się tydzień wcześniejszego budzenia.

Dzisiaj budzik zadzwonił o piątej.

Brrrr,toć to środek nocy jeszcze…..

Ale cóż,trzeba i już,nie ma to tamto.

W sumie przez weekend chyba nadespałam swoje zaległości  i nie mam powodów do narzekań.

Teoretycznie,bo jakieś zawsze by się znalazły.

Wczoraj były urodziny Juju,więc same dobroci serwowali.

Czego tam nie było : i zielone smażone pomidory  ze serem i tortila z kurkami i ze szpinakiem,grzanki zapiekane z pomidorami i koreczki z kiełbasy i sera feta,no i oczywiście tort.

Czyli wczoraj moją dietę diabli wzięły.

Ale co tam.

Od dzisiaj zaczynam na nowo.

Czasami trzeba zgrzeszyć,żeby znów na dobrą drogę się nawrócić.

To idę się nawracać.

Dzisiaj zielona sałata hehe.