16 ddmwdBZ
Dzisiaj wypoczęta i bezstresowa wstałam sobie na poranną kawusię.
Wypoczęta,bo znów poszłam spać tuż przed dziewiątą wieczór.
Ale po niezwykle pracowitym dniu,ba, po niezwykle pracowitym tygodniu ,należało mi się.
Bezstresowa,bo nie muszę się dzisiaj nigdzie spieszyć.
Na godzinę 15-stą jadę tylko na ślub Ani,nie wiem,czy trafię,bo będę w tych pięknych okolicznościach przyrody po raz pierwszy.
Potem muszę jeszcze pomyśleć o prezencie dla Majki,idę jutro do niej imieninowo…..
Ale te dzisiejsze "muszę" należy do miłych zajęć.
Nic na siłę.
Bo po to w końcu ma się weekend…