13ddmwdBZ

Halusia zaprasza dzisiaj na poranną kawusię,podaną w pięknej filiżance w maki.
Smakowicie smakuje……
prawda??????
Szczególnie dzisiaj jest mi bardzo potrzebna,bo jestem okropnie niewyspana.
Ale dzień przez to moje długie pracowanie zbyt szybko się kończy.
Znów późno spać poszłam bo…..
Jak tu nie wierzyć we wróżby i przesądy ????
Najpierw swędziała mnie wczoraj okropnie prawa ręka i….dostałam wypłatę
HURRA …DALI WYPŁATĘ….
no bo w końcu mogli nie dać,prawda???
Potem swędziała mnie na odmianę prawa ręka i…….
dostałam smsa ,akurat gdy stałam na przystanku koło Kazikowego domu.
Zatelefonowałam,a że
akurat byłam w pobliżu,Kaziu
zaproponował odwiedziny,na które mimo późnej już
pory zareflektowałam nawet.
No cóż,nie byłam tam chyba już ze 3-4 lata.
A pomyśleć,że kiedyś byłam bywalczynią tego domu w każdą omalże sobotę?
Ale to było dawno,wiele się zmieniło,a czy na lepsze,czy gorsze,kto to wie……
Nie warto rozpamiętywać,bo i tak już się nic nie zmieni…….
Chwilę posiedziałam przy wodzie mineralnej,( proponowaną kolację niestety byłam zmuszona odmówić z wiadomych powodów),powspominaliśmy i pojechałam sobie taksówką do swojego domku.
Ot taka mila odmiana
poniedziałkowego dnia……
Zanim się zorientowałam,już nowy dzień mnie przywitał,zanim
do łóżka się położyłam…….
A jaki poniedziałek,taki podobno cały tydzień,więc czyżby zapowiadał się on całkiem imprezowo??????.
Tylko,czy trochę w tych imprezach i szastaniu przy okazji pieniędzmi na prawo i lewo lekko nie przesadzam????
Ale pieniądz rzecz nabyta,jest i go nie ma.
W końcu czy na nie nie ciężko pracuję???