Nie miała baba kłopotu



Zgodziłam się na wspólny internet.


Fakt,przedtem płaciłam może więcej,ale mniej chyba z tym internetem kłopotów miałam.


Rzekomo to wina nie rutera,tylko neostrady,już wszystko jest zgłoszone i do wtorku mają „obserwować” wszystkie moje połączenia.


Wczoraj na przemian raz miałam internet,raz nie,odchodziłam już od zmysłów,na szczęście mój miły Pan Józio już się „odbraził”,z neostradą porozumiał i do wtorku czekać muszę na werdykt.


Co prawda ja z panem z neostrady też wcześniej próbowałam rozmawiać,ale to tak trochę wyglądało,jak rozmowa ze ślepym o kolorach,no cóż na wielu fachowych określeniach się nie znam,mimo,że komputer użytkowuję już stosunkowo długo.


Prawdopodobnie skończy się to tym,że technik neostrady przyjdzie sprawdzać moje gniazdka telefoniczne,albo i kable,nie wiem,bo jakiś błąd jednak na lini jest.


Wczorajsza wizyta pana Józioa skończyła się dla mnie bardzo późnym położeniem się spać (o pieniądzach nie wspomnę,bo przecież za jego usługę musiałam zapłacić),co pewnie w dniu dzisiejszym odpokutuję niewyspaniem (budzik zadzwonił o 4.50).


Ale co tam spanie,nie najważniejsze w końcu,jakoś ten dzisiejszy dzień przebiduję,najwyżej wcześniej  wieczór się położę.


Ale co ja tu o wieczorze już wspominam,skoro przedemną długi i pracowity dzionek???


Jedyne pocieszenie jest takie,że dzisiaj jest czwartek,a nie poniedziałek,co po wolnym dniu może się mylić.


Mnie się wcale nic nie pomyliło,gdy ten budzik zadzwonił…niestety.


Nieprzytomna wstałam do kawopoju,ale od czegoś ten dzień zaczynać trzeba.


A tu wielka niespodzianka….pada śnieg!!!


Niesamowite!!!!!!!!!!!!!!


W botki wskakiwać pora.


Zima,słowo daję, zima za oknem!!!!!


Nie poczekała na św. Marcina jeden tydzień.


Bo podobno na św.Marcina zima na białym koniu jedzie.


A tu masz,niespodzianka 2 listopada.


BRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!


Z  I  M  A ………………


I wcale,ale to wcale z tego powodu się nie cieszę………