próby nowego edytora

taka czcionka jest dobra?????????

a taki kolorek????
a teraz?????
aaaaaaabbbbbbbccccccc
  1. Κbackground-imalllllll4444ge: url('/themes/1themeE/images/kreska_pion.gif');
  2. 23:35:17   jjjjjjjjj

         
    juh09j[k.//ki09i0i/0i.-.8j.ju.jh.uu  ;,.;,;,';,';,';,;',;',;,';,;',';, 

    ggglfglmnlfmglmnls;s;.dql'flq'lf 

      


  3.  lll
  4. lllllllllll

Lodowaty poranek


Zdjęcie zapożyczone co prawda z galerii,ale chyba wiernie oddaje to,co czuję.


Co prawda wczoraj nie padał śnieg,ale deszcz,było zimno,nawet lodowato i paskudnie.


Dobrze,że tylko tak mało musiałam nos z domu wyściubiać,w ciepełku sobie mogłam siedzieć.


Ale dzisiaj……..


Już od rana deszcz pada i nadal jest zimno,ale do pracy niestety iść trzeba.


Mimo pogody.


Ale nic to,wezmę mój parasol-straszak,którego deszcz zawsze się boi i …przestaje padać. :-))


Czuję sie już zupełnie jak ten miś i najchętniej bym sobie do wiosny pospała.


Ale niestety,nie da się tak zrobić.


Najwyżej co,mogę powspominać te miłe i ciepłe dni ,spędzone w Busku i ten cały miły październik i czekać…aż deszcze i śniegi opadną i nadejdzie wiosna.


A mimo,że to dopiero za pół roku,no może pięć miesięcy,wiem,że się doczekam.


I wiem,że nie tylko ja oczekuję tej radosnej wiosny, z trwogą czekając na zimowe opady.


Zamieszczam więc wiersz Pana Kawusi,który może optymistycznie chociaż zakończy mój dzisiejszy,poranny wpis.


  


   CZEKAMY NA ZIMĘ…



 



Ostatnie liście już z drzewa spadły,


Kikuty gałęzi sterczą jak ręce chochoła,


Patrzę na ogród w szarości zapadły,


I tylko serce same do wiosny już woła.



 



Kwiaty zginęły , skradziono im kolory,


Liście na ziemi zbutwiałe, skręcone,


Wszystko to stwarza zimowe pozory,


Jak serce złą miłością skrzywdzone !



 



Stoję i patrzę na ogród z  zimowymi barwami,


Gdzie owoce na drzewach? Gdzie kolory jesieni?


Jest teraz czas po temu by tęsknić za nimi,


I czekać aż inna pora to wszystko odmieni.



 



Patrzę na brzozę , bez liści naga stoi,


Patrzę na orzech, szary, obdarty z łupiny,


Spadł ostatni liść, pewnie się zimy boi,


Lecz nadzieja została z marzeniami moimi.



 



Jestem przygotowany na zimy płatki białe,


Uczucia nasze otulone szalikami ciepłymi,


Trzymamy pod nimi serduszka  nasze małe,


I z nadzieją na powrót wiosny patrzymy.


 


PS.A do mojego wyjazdu do Poznania pozostało tylko 4 dni !!!!