mój nowy nabytek

   

 Jest,jest hurra……

Mój własny telewizorek,fajny i śliczny,z płaskim ekranem,32cale ,LCD.firmy Sharp.

Pan,który sprzedawał właśnie taki mi zaproponował.

Potem z Magdą taszczyłysmy ten telewizor (25 kg) do samochodu,przez cały parking,a potem do windy na wysokim parterze.

Ale już działa (dzięki Magdzie,która wie,co i jak podłączyć,w przeciwieństwie do mnie),no przynajmniej telewizor,bo akurat przestał działać dekoder.

Nie wiadomo czemu się zawiesił i nie chce odwiesić,

Ale chyba za dużo szczęscia naraz by było.

Czy ja jestem pechowcem,że ciagle coś nie działa?

jak nie komputer to telewizor,jak nie telewizor,to dekoder

Czyli jednym słowem radość dnia zostala przyćmiona.

Muszę coś  w tej materii zrobić,czyli interweniować.

Tylko gdzie?????

PS.Acha miałam nie mówić,że Magda kupiła sobie…………

ACHA SPONSOR NADAL POSZUKIWANY

 

Poranne słówko na sobotę

    

Taki tytuł mojego dzisiejszego wpisu podrzuciła mi Halusia.

Widzę,że jest kilka osób,które zaglądają już wcześnie rano na mój blog,a ja dzisiaj troszkę dłużej pospałam…

Dzisiaj jest moja pracująca sobota,co skrzętnie odnotowuję,bo ,jak widać,takie notatki bardzo mi się w przyszłości przydają.
Nie mogą mi wcisnąć na siłę np. pracującej soboty,gydy na nią nie moja kolej,oczywiście teoretycznie nie mogą….

Praktyka pokazuje całkiem coś innego,ale to już całkiem  inna sprawa.

Więc idę sobie na godzinę dopiero 9 (rano oczywiście) do moich żabek,a potem razem z Magdą jedziemy kupować ten mój nowy telewizor.

Zaględnęłam sobie na stronę Saturna i już wybrałam telewizor,który mi się podoba, Samsung LE 32 R 71 B.

Mam wątpliwości tylko,czy spodoba mi sie równiez jego cena 🙂

Ale oczywiście, od czego jest sprzedaż ratalna……

Więc bardzo bedę musiała teraz uważać,aby nie spóźniać się do żadnej pracy,nie popełniac błędów ( coś ostatnio znów mi się one  zdarzają przy wpisach zamówień  rybek!!!!!),aby pracy nie stracić,bo jak ten zaciągnięty kredyt inaczej spłacę?

Inna sprawa,że ludzie nie z takimi kredytami żyją i jakoś spłacają,ale już jestem przerażona ( tak na wszelki wypadek),jak sobie z tymi wszystkimi zobowiązaniami dam radę.

No cóż,z czegoś pewnie będę musiała zrezygnować…

Czyżby papierosy??

Coś nie bardzo w to wierzę…..

Ale przydałoby się,oj przydało i ten nałóg zlikwidować.

Pomalutku,stopniowo…..mogę ograniczyć palenie najpierw np. do 10 dziennie,a potem……

No to idę szukać odpowienich papierów do mojej ratalnej sprzedaży ( haha,chyba po raz pierwszy wykorzystam moją legitymację emeryta,bo już właśnie rocznica pierwsza minęła,jak nia jestem i czas to wykorzystać).

Życzę przyjemnej soboty,tym pracującym dzisiaj i tym leniuchującym też.

A sobie życzę udanych zakupów. 🙂

PS.szukam sponsora……….