znów weekend

 

No i znów dotrwaliśmy do kolejnego weekendu.

Dzień, noc, poniedziałek, piątek, szybko to jakoś mija.

Jeszcze kilka dni i wrócę do pracy, wszystko wtedy wróci do normy, chociaż i tak

tydzień szybko mijać będzie.

Teraz czekamy tylko października, wtedy dopiero cyrk będzie wielki, mam nadzieję, że

skończy się po mojej myśli.

Dzisiaj sejmowe debaty można oglądnąć w TVN,

Każdy może sobie dokładnie zobaczyć, co która partia warta jest.

Jest to debata gospodarcza, ale jak na razie jest zwyczajną pyskówką.

Jakie to polskie….

Miłego piątku

Reklama

Wszyscy dla wszystkich

 

Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?

A i murarz by przecie
Na robotę nie ruszył,
Gdyby krawiec mu spodni
I fartucha nie uszył.

Piekarz musi mieć buty,
Więc do szewca iść trzeba,
No , a gdyby nie piekarz,
Toby szewc nie miał chleba.

Tak dla wspólnej korzyści
I dla dobra wspólnego
Wszyscy muszą pracować,
Mój maleńki kolego.


Dlaczego ten wierszyk umieściłam?

A to dlatego, że niektórzy nasi aktorzy pchają się do sejmu i senatu.

Nowa nowość, zamiast na scenę do Parlamentu marsz.

No i czy może być dobrze w Polsce, gdy polityką nie zajmują się politycy  tylko

całkiem niepowołani do tego przypadkowi ludzie?

To ja też chcę do Sejmu startować, no raczej z racji mego wieku to do Senatu,

nawet kilka dni temu taki postulat Maciek postawił w moim blogu.

To nic, że na tym się nie znam, bo obawiam się, że niewiele dostających się

do tych państwowych instytucji na tym się zna, grunt, że dobra dieta leci, w dodatku

aż do końca życia jest się finansowo ustawionym, ot i to jest przyczyna tego wielkiego

 politycznego boomu , nie przekonania i znawstwo tematu, tylko mamona, mamona,.

No i musiałam, musiałam, ciężko chora bym była, gdybym trzech groszy nie wtrąciła.

Pani Klejnowska z Pisu mówi w teraz  TVN- 24: popieram Pis, bo nie jest obciachem ,

obciachem jest niespełnianie obietnic.

No rzeczywiście  ( były) premier  Kaczyński  wszy s t k i e   obietnice spełnił, a gdzie te

3 miliony mieszkań pytam???? o i wiele innych jego obietnic np nie zostanę premierem, gdy

mój brat zostanie prezydentem i jeszcze, jeszcze, jeszcze,

Nie rozumiem, dlaczego takie zakłamanie i obłuda jest głównym atutem Pisu i w dodatku są

jeszcze tacy, którzy mu wierzą.

Po raz kolejny pytam : Ile razy należy być okłamanym, żeby zrozumieć, że jest się

manipulowanym człowiekiem?

Oj dziennikarz TVN-u wziął trochę dziewczynę w krzyżowy niewygodny ogień pytań i… chyba

zapędził nieco dziewczynę w kozi róg.

Może i jej zafascynowanie preziem Jarkiem minie?, chociaż pewnie niezłą forsę tam dostaje,

więc dla własnej forsy niektórzy potrafią się własnego „JA” wyzbyć.

Ja nigdy siebie się nie wyrzeknę, moje idee są jasne i klarowne i nawet gdyby prezio

wkroczył  któregoś poranka  i obiecał mi  jakaś zawrotną sumę, aby go poprzeć,

powiedziałabym jasno i wyraźnie : Idź, przepadanij maro nieczysta- to grzeczniejsza forma

sławnego pisowskiego  sp…..j dziadu, która też pewnie by mi się na język pchała.

Na szczęście taki „zaszczyt” mnie nie czeka he he.

A wiecie czemu będę głosowała na PO??

Bo chcę potem spokojnie spoglądać na swoją gębę w lustrze, nie czując obrzydzenia do

swojego lustrzanego odbicia….

No i to by było  tyle na dzisiaj. Cześć.

 

co oznacza lenistwo na urlopie?

 

Ano to, że nawet nie chce mi się regularnie skoro świt pisać blogu.

Nawet od TVN-24 nieco stronię, mam dosyć polityki.

Oglądam sobie za to filmy i seriale.

I bardzo dobrze mi z tym.

Wczoraj przegapiam na Kino Polska polski film, który chciałam kiedyś oglądnąć,

„Spotkanie ze szpiegiem” więc ściągnęłam go sobie z Youtube.

Dzisiaj za to oglądnęłam też bardzo stary polski  film ;” Czerwone berety”.

Mam sentyment do tego filmu, bo w nim występował mój ongiś sąsiad z kamienicy,

Andrzej Szajewski. Potem go już w żadnym filmie nie widziałam,a w ogóle przestał być  już

moim sąsiadem, bo wyniósł się do stolicy wraz ze zoną, przemiłą skądinąd i słuch o nim

zaginął. Ale w tym folmie taki jeszcze młody był…

Tak więc polityka w odstawkę idzie, nawet szkło kontaktowe nie oglądałam sobie wczoraj

do końca, wolałam puścić sobie jakiś filmik.

Mam w nosie Pis, Po, SLD – wszyscy po jednym  wyborczym oszustwie jadą, opowiadają

bajki, gruszki na wierzbie obiecują a gdy się  już do żłobu dorwą…… szkoda gadać

No tylko może nadmienię, że dzisiaj strajk PKP, no nie całych tylko jej części czyli

Tanich Lini Kolejowych, rzeczywiście muszą być tanie, skoro aż strajkować muszą….

Na szczęście nigdzie koleją się nie wybieram.

Pogoda fajna, właściwie to szkoda, że nie pojechałam donikąd.

No i czekam na gościa, mojego kuzyna, jeszcze dwa dni i przyleci z USA, ale nie wiem, kiedy

u mnie zawita , gdyż rodzinka najpewniej wcześniej szczelnie go omota, a ja nie mam zamiaru

w konkury z nimi stawać. Poczekam,a  nawet już mam plany na wspólne popołudnie i wieczór.

Ale to wszystko niepewne jeszcze.Miłego popołudnia

wtorek jak poniedziałek.

  

Dobrze, że mam urlop, bo inaczej dni tygodnia by mi się pomieszały 🙂

No tak, ten tydzień pracy ( pozdrawiam tych z potem na czole pracujących) będzie

krótszy o ten jeden właśnie świąteczny, już przeszły poniedziałek, należy się z tego cieszyć.

Okropne zawirowania ostatnio, duchota taka, że musiało to skończyć się burzą. Pioruny prały

w bardzo późny wieczór  na prawo i na lewo, aż musiałam wyłączyć nie tylko TV i komputer,

ale i całą płytę.

Omalże nie wlazłam pod kołdrę ze strachu, jako, że sama byłam w całym domu,

chociaż czy jakakolwiek obecność kogokolwiek mój strach by przyćmiła?

No, chyba, żeby to był jakiś przystojny brunet,który trzymał by mnie za rękę

Ale mi się marzy, co?

Ale to według tej piosenki : „ale owszem, czemu nie Ciotce też należy się”

Chyba wstałam w całkiem niezłym, jak widać humorku.

Nadal jestem samotna w domku, więc rano rybki moje kochane nakarmiłam, poranne

oblucje uczyniłam, kawusię wypiłam i oczywiście zaczęłam dzionek od..komputera.

Zamieniałam plemiona na City Ville i…podobnież się od tego miasta uzależniłam, niestety.

Taka mała wzmiankę tylko wrzucę a’propos wczorajszego święta.

Główne obchody tego święta odbyły się oczywiście  na Jasnej Górze, dokąd wiele osób

pielgrzymowało przez wiele dni, pokonując  wszelkie trudy , aby pokłonić się naszej Patronce,

Marii Królowej Polski i……  zamiast stosownego, na temat kazania dowiedzieli się od biskupa

wygłaszającego homilię, że…jesteśmy klientami obcego kraju.

Oj bardzo przejechał się owy biskup po naszym rządzie, co w obliczu zbliżających się

wyborów jego homilia nabrała iście politycznego wydźwięku.

Musze przyznać tutaj, że zupełnie mi się to nie podobało, znów księża do polityki swój

nos wtykają, stając się niestety promotorami jednej słusznej partii. Brak z ich strony

obiektywizmu, bo zgoda, wiele można krytykować wskazując i przy tym dobre strony

obecnie rządzącej partii ( a na pewno są i takie), a nie wskazując uzależnienie nasze

od Rosji siać niepokój w społeczeństwie wolnego przecież kraju.

Rozumiem, że ów biskup ma prawo mieć swoje polityczne opcje, ale na pewno nie ma prawa

 publicznie narzucać ich innym.

Więc niech księża zajmą się lepiej tym, co do nich należy, czyli naprowadzeniem  zbłąkanych

duszyczek na drogę cnoty, bo jednym ze skutków ich siłowego politykowania może być

opustoszenie kościelnych ławek, nie wspominając o pustce w kościelnym koszyczku.

Przepraszam, ale MUSIAŁAM !!!!!

Bo POLACY MAJĄ SMOLEŃSKA JUŻ PO DZIURKI OD NOSA!!!!! nieprawdaż????

No to może już skończę ten wpis, zanim się całkowicie rozkręcę???

Bo teraz znów okazuje  się, że ów maszynista, który spowodował katastrofę kolejową

przez nadmierną prędkość jest niewinny, tak twierdzą związkowcy ( a czyja to opcja

wyborcza??), więc sprawa jest polityczna, aby wykorzystać ją do…… kampani wyborczej

przez PO.

Chyba już wszystkim w głowach się pomieszało, biedny niewinny kolejarz tak przez

Tuska wykorzystywany, wstyd!! Czy PIS wie, o co chodzi wogóle w wyborach?

To nie tylko brutalna walka o dorwanie się do koryta, to mądre rządzenie, takie, by

wszyscy Polacy czuli się w Polsce potrzebni.

A skoro nie będziemy tępić patologii, nigdy Polacy szczęśliwi nie będą.

Rydzyk hotel buduje!

 

Będziemy mieć nowy hotel SPA w Toruniu.

Oczywiście pewnie nie wszystkich na niego stać będzie, jako, że budowany co prawda przez

katolicką społeczność, dla bogaczy przeznaczona i tak będzie.

Tylko zastanawiam się nad jednym : chyba każdy młody człowiek, który wstępuje na drogę

posługi kapłańskiej ślubuje ubóstwo…. czy  Ojca dyrektora to nie tyczy?

Doczytałam jeszcze, że planują też zbudować dom spokojnej starości tylko głęboko obawiam

się, ze te babcue, które obecnie te wszystkie budowy sponsorują nigdy w życiu nawet

zaglądnąć tam nie będą mogły, a co dopiero mówić o zamieszkaniu w tych ekskluzywnych

salonach.

Tam zamieszkiwać pewnie  będą emeryci których stać będzie na około 3-5 tysięczne

opłaty, a może i droższe?

Wszak inwestycja opłacać się musi, nie jest Ojciec Rydzyk ani Janosikiem ani Robin Hoodem,

nie będzie zabierał  bogatym by rozdawać biednym, raczej będzie zabierać wszystkim,

by własne kieszenie zapełnić ( brzuch też)

Oj, będzie się on smażył w piekle, będzie, , a tłuszczyk obfity skapywał będzie na rozżarzone 

węgle głośno sycząc, a w ogóle to się zastanawiam, czy on naprawdę

jest człowiekiem wierzącym, czy wstąpił na tą drogę tylko dla kariery, co zresztą mu się udaje.

Tylko czemu te głupie babcie chcąc zaspokoić chuć bogactwa tego  pseudo księdza swoje

ostatnie grosze mu oddają, same o chlebie i wodzie przez lata siedząc?

I czemu najwyższe władze kościelne to wszystko popierają, widząc książęce rozpasanie?

Złości mnie to wszystko  i chociaż jestem osobą wierzącą, to coraz bardziej instytucja

Kościoła mi się nie podoba.

Bo skoro traktowana jest jako inwestycja dochodowa, to nic wspólnego z prawdziwą wiarą

nie ma.

Ale nie mnie maluczkiemu z tym się rozprawiać, najwyżej co mogę krytykować,

kiedyś przed Panem Bogiem sami za swoje nieprawości odpowiadać będą.

I to by było na tyle, bo niestety jestem zajęta dzisiaj dość przyziemnymi sprawami

gospodarczymi, kiedyś trzeba przecież.

Miłego weekendu



Wszystkiego najlepszego Darka

  

 

Dzisiaj znów urodziny w mojej rodzinie.

Darka dzisiaj kończy 15 lat – piękny wiek!!!

Boże, kiedy ten czas tak szybko minął? Przecież to było prawie, że wczoraj….

Wszystkiego co najlepsze dla Ciebie Darka, dużo zdrówka, powodzenia przede wszystkim

w szkole, no dobra, złożę Ci takie same życzenia które kiedyś składał mi mój Tata,a Twój

pradziadek:

Życzę Ci na urodziny, aby Ci się działo w klasie i żebyś doktorem medycyny została w

niedługim czasie.

Niedługim, jak niedługim, bo jeszcze przed Tobą ostatnia klasa gimnazjum, liceum, no i

medycyna, ale Babcia Ania pewnie cieszyła by się, gdybyś w jej ślady poszła.

 

Wczoraj Jarosław znów się zagniewał, więc zwołał lud swój i z pochodniami  po Krakowskim

Przedmieściu sobie spacerowali. a on przemawiał, przemawiał, przemawiał, a oni brawa

mu bili bili, bili , to Jarek lubi najwięcej, taki się wtedy Duży czuje…..

Jestem ciekawa, czy przez te 16 miesięcy nauczył się nareszcie słów naszego narodowego

hymnu?

My też jesteśmy zagniewani Panie Kaczyński, że hucpę pan odstawia co miesiąc,

zamiast zabrać się za merytoryczne hasła wyborcze, które przekonało by tych niekoniecznie

prawdziwych Polaków do pana. ale zamiast tego pana poparcie drastycznie maleje,

ostatnio miałeś nawet tylko 18procent.!!!

Co prawda przeczytałam, że wzrosło poparcie dla Pisu o 1 punkt, a dla PO zmalało o 2 punkty,

ale i tak różnica jest bardzo, ale to bardzo widoczna, zresztą wybory w Wałbrzychu pokazały

chyba polskie tendencje wyborcze?

Za oknem słonko, pogoda. Niestety nie udało mi się załatwić wyjazdu, za późno się

zdecydowałam na taki wyjazd, ale może to i dobrze, bo 19 sierpnia przyjeżdża z USA mój

kuzyn – Andy, więc wypada, żebym wtedy w Krakowie była.

Miłego dnia wszystkim życzę  a Darusi specjalnego  urodzinowego całuska posyłam.

.

OOO!!!!! Pan Kawusia powrócił !!!

 

No i od razu jaśniej i weselej na tym moim blogu się zrobiło!!

Od razu celne wierszyki się pojawiają, jak miło, jak fajnie., brakowało Ciebie Panie Kawusia!

A ja na urlopie i nie mam gdzie jechać, Teraz już bym mogła, bo takie niespodziewanie –

spodziewane pieniążki na konto wpłynęły, ale żeby zaraz je rozpuszczać w niwecz?

A może jednak? chociaż na 5 dni gdzieś pojechać? kusi nieco…….

Ale jest jeden warunek : albo urlop, albo…papierosy..wybieraj sama Ewuniu.!

Wczoraj pierwszy dzień urlopu spędziłam ….w pracy, tak, tak, dobrze czytacie, w ukochanej

pracy!

Okazuje się, że przyjechał pan do testów jakościowych aparatów i..nie potrafił uruchomić

tego aparatu, To znaczy zanim dojechałam już mu się po telefonicznych interwencjach jakoś

go otworzyć udało c, ale nasz aparat ma swoje „kruczki” i trzeba trochę pokombinować, zanim

się uruchomi, my go z Jarkiem już znamy, zresztą i tak musiałam mu Kodaka do przeglądu

zdjęć otworzyć – jednym słowem byłam potrzebna i niezastąpiona.

Właściwie i tak nie miałam żadnych pomysłów na wczorajszy dzień, więc ten pobyt w  pracy

wcale mi nie przeszkadzał, co nie znaczy wcale, że dzisiaj tam też się wybieram, co to, to nie,

Odpoczynek mi się przecież  należy, jak psu Burkowi buda!,

Tym bardziej, że od września ostro ruszamy z pracą, już mam sporo pacjentów

porejestrowanych.

No i wszystko jest wspaniale, grunt to zdrowie i dobry humor, a na ten ostatni nie narzekam,

Miłej środy życzę.

O polityce dzisiaj nie piszę, wyręczył mnie Pan Kawusia, ja tylko się obydwiema rękami

pod Jego wierszykiem podpisuję.

Lenistwo? może, ale przecież jestem na urlopie!

nie mam o czym ciekawym pisać

Dzisiaj nudno, nie ma o czym pisać.

O czym tu pisać we wtorkowe przedpołudnie, skoro nic specjalnego, a innego niż zazwyczaj

się nie dzieje?

O polityce to już nudno, nawet ostatnio Darka powiedziała, że nie chce się jej oglądać moich

poprzednich wpisów ( była na wakacjach), ponieważ tylko i wyłącznie o polityce piszę.

Mnie to też już nudzi, bo jak może być ciekawa na przykład wiadomość, że na kioskach Ruchu

będą wisiały plakaty z drzwiami do lodówki, na których będą podobizny Lecha i Marii

Kaczyńskich?

Chyba będzie to tylko dla mnie przestroga, żebym sobie uważniej lodówkę otwierała,

bo z nich ta wspaniała para może wyskoczyć i powiedzieć mi  A KUKU!!!.

Bardzo brudna jest ta polityka, a wszystkie działania pisowskiej formacji są dla mnie tak

dziwaczna, że bardzo się dziwię, że są jeszcze ludzie, którzy chcą im wierzyć.

Pewnie, nie ma wspaniałej alternatywy,ale czy spokój, który nam miłościwie panująca

dotąd PO nie jest lepszą opcja? I tak wiadomo, że następny rząd, który przyjdzie, obojętnie z

jakiejby to partii był formowany nic ciekawego nie wymyśli. Polacy, ci prawdziwi i nieprawdziwi

nie pozwolą na to.

No to jestem sobie na domowych wczasach, na wyjazd narazie nigdzie sie nie piszę, chociaż

przyznam, że ostatnio kusiła mnie Krynica.

W dawnym sanatorium Budowlanych, do którego kiedyś kilkakrotnie jeździłam utworzyli

ośrodek hotelowo- rekreacyjno – rehabilitacyjny 0środek, czyli  coś dla mnie, tylko…

finanse, finanse, finanse.

Ech, chyba jednak te papierosy skutecznie znów rzucić będę musiała i za rok wczasy

ekskluzywne tam sobie załatwić – całe 2 tygodnie, ale będzie rozpusta.

A na razie…. mogę sobie co najwyżej  pojeździć palcem po mapie i pomarzyć.

I to wszystko na dzisiaj, co miałam powiedzieć.

All inclusive

 

Nie pisałam przez dwa ostatnie dni, bo byłam na milutkim weekendzie u Madzi.

Pogoda wspaniała, słonecznie, mimo, ze deszcze zapowiadali, siedziałyśmy sobie na

tarasie i sączyłyśmy ( jak to na all inclusive się należy) wspaniały drink :

Czin czin z lodem spraitem i cytrynką – mówię wam, pycha!!!.

Czy cały czas sączyłam te drinki, oczywiście, że nie, ale i tak było wspaniale.

U Magdusi był wspaniałe grilowane karczki z sałatką lodową,  pyszny melon żyć nie umierać.

No i pogoda dopisała, a to najważniejsze.

W sobotę odwiedzałam też i Maćka, gdzie jadłam pyszne sushi i piłam też drinki, czyli miałam

w sumie bardzo ekskluzywny weekend:

A dzisiaj rano wychodzę sobie na taras, a tu pod samym domem sarenka sobie pomyka.

Piękny widok, takiego nie spotkasz w mieście.

Ale weekend już się niestety skończył , jak wszystko co dobre, hm….

No i pogoda wyraźnie się spsuła, ale dobre, ze nie leje, tak jak dzisiaj w nocy.

Od polityki odpoczęłam nieco, chociaż przyznam, że śmierć Andrzeja Leppera nieco mnie

wybiła ze spokoju, no cóż, sprawa dla mnie nie do końca jasna……

A dzisiaj ostatni raz w rejestracji za Jadzię pracuję, a jutro???  może urlop?

Kto wie, bo i tak nie ma lekarza radiologa, który opisywał by zdjęcia, aż do końca sierpnia,

więc mam okazję odpocząć troszkę

Miłego tygodnia życzę, bo długi weekend tuż tuż

Bezsens

     

Wczoraj dowiedziałam się o bezsensownej śmierci niespełna 48 letniej znajomej.

Każda śmierć jest bezsensowna, ale …

Owszem Ania chorowała niedawno na grypę, ale z niej się już wydawałoby całkowicie 

wykaraskała, nawet wróciła do pracy.

W zeszły piątek wieczorem nieco gorzej się poczuła, wiec położyła się spać, w nocy okazało

się, że straciła  przytomność, więc została zabrana do szpitala, a 5 dni później, w środę już

zmarła. Bardzo smutna to wiadomość, pozostawiła 19- letniego  uczącego się syna, którego

ojciec też zmarł kilka lat temu i pozostawiła Bogdana, z którym udało jej się  ułożyć

szczęśliwe życie……

Współczuje Wam serdecznie obydwaj Panowie, odeszła osoba dobra, kochana i bardzo

ciepła.

Jest to przestroga dla nas ludzi : trzeba bardzo jednak na siebie uważać, bo Pani z kosą

potrafi przyjść niespodziewanie.

Są tacy, którzy mówią : co tam grypa, to nie choroba, a jednak….

To grypa przyniosła Jej sepsę i zapalenie mózgu, to ta nie do końca pewnie wyleczona

grypa przyniosła okrutne powikłania, których skutkiem była  śmierć.

Bardzo smutna historia, jeszcze dzisiaj nie mogę się z nią pogodzić.

I w takim kontekście wszystkie kłótnie i zwady są naprawdę tak mało ważne, przecież

tak łatwo to wszystko na naszej ziemi pozostawić i przenieść się do tego   ” lepszego

świata”

Tylko czasami się zastanawiam, czemu ludzie prawi, którzy naprawdę wiele dobrego zrobić

dla innych potrafią muszą odejść, a tyle złych i małowartościowych moralnie osób

po naszym świecie się palęta?

Czyżby Bóg dawał tym drugim szansę na poprawę swojego zmarnowanego dotąd życia,

na naprawę zła, które wyrządzili???