trzy razy TAK w środę z różą

 

 

 

 Oczywiście, mimo, że tyle ważnego w kraju teraz się dzieje nie zapominam, że dzisiaj mamy środę, czyli dzień Uli i dzień róży.
Serdecznie Cię Uleczko pozdrawiam i całuski nad morze posyłam.
Widziałam ostatnio Twoje zdjęcie z kijkami w ręku, zamieszczone zna Facebooku. 
Jak to dobrze, że masz tyle zdrowia, że możesz sobie z tymi kijkami poganiać, ja niestety tyle kondycji nie mam, ale z przyjemnością podziwiam Twoje sportowe wyczyny i cieszę się, ze jesteś zdrowa, radosna i wesoła. Wszystkiego najlepszego na pozostałe dni spędzone w morskiej aurze.
BAW SIĘ WSPANIALE !!!
 

a tymczasem ja….

Przeżywam bardzo boleśnie to, co teraz w Polsce się dzieje. To tak, jakbym się cofnęła w czasie do lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, gdy też losy Polski były zagrożone, a jednak….., a jednak wiele osób opowiedziało się za zmianami, które nadeszły.
Pamiętam dzień, gdy  ukryta przed szalejącymi po ulicach milicyjnymi  sukami z wodnymi armatkami ułożyłam piosenkę, w której refren brzmiał : „Teraz rządzi świata marność, lecz zwycięży Solidarność, zapanuje praworządność, spokój ład.”
I bardzo głęboko wierzyłam, że taki czas nastąpi, nie czekałam zbyt sługo, chociaż wiele lat później słowo Solidarność straciła swoja wartość. niestety prawa do tej nazwy przyjęli  ludzie, dla których idea tamtych lat była obca, oni chcieli na tej nazwie zrobić tylko swój własny interes. Niestety tak pozostało do dzisiaj, ale jest jeszcze wiele osób, które wspominają tamte wspaniałe dni, gdy zawierzyliśmy jednemu prostemu elektrykowi, że może być dobrze i on wraz z mądrymi Polakami, którzy mu doradzali doprowadził do tego, że komunizm upadł.
I nagle znalazł się jeden mały, niepozorny człowieczek, któremu zamarzyło się zmienić Polskę według jego modelu, niszcząc wszystko po drodze, rujnując Konstytucję. Tak nie może być. Też teraz sobie  śpiewam :
„przyjdzie na to czas, gdy siła będzie w nas, by rozerwać kajdany kaczej  niewoli  i cieszyć się do woli znów wolnej Polski dniem”
Kiedyś powrócicie do tego mojego wpisu i zobaczycie, że jednak miałam rację  TAK SIĘ STANIE !!!!
Ja, Ewa W., wizjonerka Wam to mówi …….

Dlatego dzisiaj mówię:  TRZY RAZY TAK !!!!

 
TAK –  WOLNE SĄDY

TAK –  WOLNE WYBORY

TAK – WOLNA POLSKA

Wczoraj pan (p)rezydent podpisał…….. no właśnie, co on właściwie podpisał???
Mianowicie podpisał zgodę na to,  aby pod nieobecność I-szego Prezesa Sadu Najwyższego Małgorzaty Gersdorfi  funkcję tę pełnić będzie  sędzia Józef Iwulski.
Tę decyzję podjęła przede wszystkim sama pani prezes ze względu na to, aby zachować ciągłość w działalności Sądu w czasie, gdy ona nie mogła będzie swojej funkcji sprawować, na przykład podczas urlopu. Ale nie oznacza to wcale tego, że przestała być I-szym Prezesem Sądu Najwyższego, tę funkcję zgodnie z Konstytucją ma sprawować do roku 2020.
I żadne prawo, które sobie wymyślił   jakiś tam pospolity poseł Kaczyński nie może zmieniać takiej decyzji, bo Konstytucja jest tym, na czym nasze państwo się ma opierać.
A pikanterii całego tego zamieszania dodaje  to, że sędzia Iwulski również jest w wieku, według którego również powinien przejść w stan spoczynku.
Tym samym (p)rezydent ośmieszył się wczoraj podpisując coś całkiem  absolutnie bezsensownego, już nie mówiąc niezgodnego z Konstytucję, na którą kiedyś on ślubował, biorąc w dodatku Boże imię jako świadectwo.
Tak więc krzywoprzysięstwo jest chyba jedną zaletą kogoś, kto chciał na siłę pełnić funkcję, do której całkiem się nie nadawał.
Kłamstwo krótkie nóżki ma, pan (p)rezydent powinien o tym wiedzieć, że kiedyś poniesie konsekwencje swoich kroków nie tylko w obliczu ludzi, ale przede wszystkim w obliczu Boga, na którego tak chętnie się dzisiaj  powołuje.

Wczoraj we wszystkich miastach trwały pod sądem protesty ludzi, którzy nie zgadzają się na zawłaszczenie tej ostatniej władzy przez kaczystów.
Największa manifestacja odbyła się oczywiście przed Sądem Najwyższym w Warszawie. Mimo, że jest to czas urlopowy, mimo, że trwają tak ważne dla niektórych rozgrywki mundialowe, mimo to ludzie zmobilizowali się, aby dać swoje poparcie I- szej pani prezes Małgorzacie Gersdorf i pokazać niezadowolenie z chęci opanowania ostatniego bastionu niezależności.
A dzisiaj już od rana zbierały się tłumy, które zgromadziły się przed Sądem Najwyższym, by uczestniczyć w ewentualnych zamieszkach wynikających z próbą podjęcia pracy przez i -szą panią prezes. Bardzo gorąca atmosfera towarzyszyła przyjazdowi pani prezes. Ludzie trzymali w rękach Konstytucję głośno na nią skandując „KONSTYTUCJA, KONSTYTUCJA” oraz   skandowali „WOLNE SĄDY, WOLNE SĄDY „, a następnie odśpiewali wszystkie cztery zwrotki Hymnu Narodowego.

Polacy dzisiaj zdali egzamin. Właśnie dzisiaj, gdy w odległym od nas USA obchodzą swoje święto Niepodległości, a nam tę niepodległość grupka ludzi chce odebrać. Jaka to wielka symbolika tego dzisiejszego dnia, jak dwie przeciwstawne racje stanu wzajemnie się uzupełniają, chociaż stoją na przeciwległych biegunach.
Przy tak silnym poparciu całej masy Polaków stojących pod budynkiem Sądu nikt nie odważył się zatrzymać panią Prezes do wejścia do Sądu, by podjjęła swoją pracę.
A teraz czekamy na stanowisko w tej sprawie Europejskiego Trybunału Stanu, pod którym podlegamy od chwili, gdy zgłosiliśmy swój akces do wejścia do Unii Europejskiej.
I czy to się panu Kaczyńskiemu podoba czy nie podoba, musi on przestrzegać Konstytucję, bo jesteśmy przecież cząstka Europy. 

JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA, KIEDY MY ŻYJEMY……

A drobnym drukiem dodam : co nam kacza przemoc wzięła mądrością i  nieuległością odbierzemy.