Plany zdrowotne

 

Koniec i basta.Klamka zapadła. Dzisiaj idę do mojego lekarza pierwszego kontaktu,

tzn do pani doktór Marysi, w celu przebadania.

Fakt, dawno nie byłam, a ponieważ jest coś nie tak zdecydowałam, że poddam się

wszelakim badaniom i bez gadania natarciu uszu.

Oj. to na pewno, bo pani dokktor, łagodnosci wielkiej kobieta potrafi przygadać komuś, kto

lekce sobie waży swoje zdrowie. A ja ( tu biję sie w piersi) znów sobie nieco pobimbałam

No, może nie tak do konca, bo lekarstwa zażywałam, ale…np dieta, no a np spacery…

Ale jak tu chodzić, gdy kręgosłup tak cholernie boli, po kilku krokach czuję jakby mi ktoś

kołek do środka kręgosłupa wbijał. Azją co prawda nie jestem, ale ból jest chyba podobny,

Więc najwyższa pora coś z tym zrobić. No i ta spuchnięta ciągle lewa stopa…

Ciekawe, prawa noga jest w miare dobra, lewa stopa  puchnie, od kostki po palce.

Moja Kochana doktor Marysiu – ratuj Ewusię.!!!

Najgorze w tym wszystkom jest to, że powinnam być na czczo, bo pewnie jakieś badania

trzeba będzie porobić.

Śniadanko to mały pikuś, ale ten brak kawy…… Straszne!

Ale czego dla zdrowotnoścui się nie robi?

Odbiję sobie popołudniu, odrazu trzy na raz wypiję 🙂 Oczywiście żartowałam.

No to ja sie zbieram do wyjścia a wszystkim miłeo wtorku życzę.

P.S. A na Krakowskim Przedmieściu mormalnieje, usunęli już namiot demonstrantów, jeszcze

kilka babć i dziadków co prawda z krzyżami tam biega, pewnie też ich pogonią.

No i czemu tej Jarkacz tak ludziom  w głowach poplątał?

A ten harcerski Krzyż całkiem samotnie w kościele św Anny stoi, nikty go nie odwiedza,

jakoś nie interesuje, ani te babcie, ani tych dziadków, chociaż krzyczą oddajcie krzyż.

No to idżcie sobie do koscioła św Anny, on tam na was czeka.