No to zaczynamy od początku!


Dzisiaj znów mamy styczeń, pierwszego stycznia

Pozostawiamy za sobą stary 2012 rok, to już przecież historia.
A jak ja spędziłam Sylwestra? Wspaniale się bawiłam na moim fotelu przy moim komputerze i przy  moim telewizorze. Nowy Rok przywitałam….pysznym pomarańczowym soczkiem!!!
A że byłam samotna? I cóż z tego?, człowiek właściwie całe życie jest samotny, dlaczego w Sylwestra miałoby być inaczej. Wcale nie narzekam, przynajmniej poszłam spać o tej porze, gdy poczułam się lekko zmęczona,  nikt mi nad głową nie mruczał,  odgłosy z Sylwestra zza ścianą były całkiem umiarkowane, nikt mi w niczym przynajmniej nie przeszkadzał no i co najważniejsze obudziłam się wypoczęta i bez kaca.

Kto  miał mi  złożyć o północy życzenia, złożył, niektórzy jakoś nie pamiętali, widać byli zbyt zabawieni, najbardziej wzruszył mnie SMS z USA od Zuzy, dostałam go 2-3 minuty po północy, a ja  o 7 rano odwdzięczyłam jej się podobnym ( miała właśnie wtedy północ)

Ach ta różnica czasowa, teraz już pewnie na całym świecie mamy 2013 rok, chociaż nie jestem pewna, czy np w Kalifornii nie szykują się dopiero do noworocznego świętowania.
Teraz oglądam sobie TVN -24, gdzie pokazują, jak wspaniale Polacy bawili się na różnych placach w całej Polsce, widać można wyjść na ulicę nie koniecznie  w celu politycznych rozruchów, można też wspólnie wspaniale się bawić, bez względu na polityczne zapatrywania.

A jaki będzie ten Nowy 2013 rok? Trudno powiedzieć, pod względem politycznym na pewno będzie zakręcony, już są tacy, którzy o to zadbają, już nawet w miesiącu styczniu, składając na przykład votum nieufności obecnemu rządowi, pewnie znów wrócą rozmowy o Smoleńsku, już Antoni bardzo się o to postara, powołując po raz kolejny specjalną komisję, strach pomyśleć nawet co będzie się działo, gdy uda się wreszcie sprowadzić ten nieszczęsny wrak do Polski.
Zostawmy więc dzisiaj politykę na boku, na pewno krach gospodarczy coraz bardziej nas w podwyżkach dopadnie, o czym już polityczne elity całkiem głośno mówią, będzie więc ciężko i dla wielu może bardzo głodno, ale Polak przecież potrafi dać sobie radę, niestety wielu Polakom nie uda się
wszystkich kłopotów opanować, ale cóż ta trzynastka w dacie  niestety będzie miała też swoje złe skutki, oby nie zakończyły się nawet jakimiś wielkimi katastrofami…..

Boże, co ja tu znowu wieszczę !!!! Widać tak do końca jeszcze się nie wyspałam, musiałam nastawić budzik na godzinę 6.59, by do USA o odpowiedniej porze wysłać tego SMS-a z życzeniami.
Będzie O.K, Polacy, musi być O.K!!!!

a więc raz jeszcze Wszystkim życzę :  SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2013 ROKU