TRZEJ KRÓLOWIE MONARCHOWIE

 

TRZEJ KRÓLOWIE MONARCHOWIE GDZIE SPIESZNIE DĄŻYCIE
POWIEDZCIE NAM TRZEJ KRÓLOWIE CHCECIE WIDZIEĆ DZIECIĘ
ONO W ŻŁOBIE NIE MA TRONU, NI BERŁA NI DZIEŻY
A PROROCTWO JEGO ZGONU JUŻ SIĘ W ŚWIECIE SZERZY


Bardzo ważne jest to dzisiejsze święto.
Pokazuje nam, że sam Bóg  wybrał ubóstwo jako sens swojego życia, a wielcy Monarchowie, którzy przyszli by się Mu pokłonić uznali jego wyższość nad wszystkimi, nawet nad nimi, którzy posiadali bogactwo tego świata.
Czy z tego fakty nie można wyciągnąć i wniosków na dzień dzisiejszy?
Dla wielu bogactwo tego świata jest najważniejsza, nie potrafią się dzielić z innymi, wszystko gromadzą dla siebie, a osoby ubogie mają za nic.
Nie ma teraz na świecie czasu, gdy rządzą morale, gdzie jest współczucie dla innych, światem teraz ( niestety) rządzi  m  a  m  o  n  a.
Owszem, bywają momenty, gdy  niektórzy ludzie potrafią się pochylić nad chorymi, nad biednymi, czy poszkodowanymi.
Takimi  instytucjami, które troszczą się o innych  jest na pewno Czerwony Krzyż, Caritas, czy niedługo nam już grająca Orkiestra  Wielkiej Pomocy Świątecznej.
Ale to jest tylko kropla w morzu, to zupełnie incydentalne przypadki, od czasu do czasu przypominają sobie ludzie, że obok nich są biedacy, lub chorzy nie mogący dać sobie rady z życiowymi problemami. Potrafią wtedy ci bogaci wysupłać ze swojej kieszeni przysłowiowy grosz, by…chwilę potem już zapomnieć o swojej filantropii.
Zakładane są wielkie fundacje, które niby zajmują się człowiekiem ubogim, ale niestety w wielu przypadkach są tylko przykrywką do prowadzenia swoich mętnych interesów, do jeszcze większego wzbogacania się.
A dzisiaj Bóg wyraźnie nam mówi, nie bogactwo jest tym, co nas wśród innych wyróżnia , chociaż sam złoto w darze dostał,  ale ten  otrzymany dar miał podkreślić  wyższość Jego nad wszystkimi, chociaż właśnie w ubogiej stajence przyszedł na ten świat. Mirra, którą w darze otrzymał  była symbolem Jego Boskości, a mirra zapowiedzią śmierci, jaką miał ponieść po swoim pracowitym, ale ubogim życiu.
Dla nas wszystkim te otrzymane dary powinny być symbolem naszego życia w poszanowaniu dla Boga, poszanowaniu dla własnej pracy, która przynosi nam pieniądze na bieżące życie i w poszanowaniu dla tych, którzy  nas otaczają i często tak bardzo są od nas uzależnieni.
Nie nawołuję wcale  do ascetycznego ubóstwa, bo zawsze byli są i będą ludzie bogatsi od innych, ale staram się zinterpretować posłanie, które dzisiaj w darze otrzymujemy od Trzech Króli, a które można też łatwo powiedzieć : być ( dla innych) a nie mieć ( dla siebie)
Chciałabym, aby ten, kto dzisiejszy mój blog przeczyta chociaż na moment zatrzymał się nad słowem pisanym i zastanowił się nad tym, gdzie jest moje miejsce tu na ziemi i jak z tego życia kiedyś przed Tronem Pana się wytłumaczę.
Miłego Świątecznego Dnia