nieudany bojkot

 

Miałam dzisiaj zamiar zbojkotować swój blog, ale dostałam reprymendę ( słuszną) za brak wpisu i od razu zaglądnęłam do swojego blogu.
A tu rzeczywiście…pustka.
Co prawda środa jest dopiero jutro ( nie zapomnę na pewno Ulu) ale już dzisiaj na wszelki wypadek, ze jednak bym zapomniała do Poznania ślę uśmiechy.
I nie tylko do Poznania,ale i do Krakowa, do Zawoi i do Bukowiny, czy Poronina( nie wiem dokładnie), gdzie część mojej rodziny na nartach szusuje.
Podglądałam dzisiaj kamerki i… niestety, i te  w Bukowinie (Rusin-ski) ani w Zawoi (Mosorne?) nie są ruchome i mało w sumie widoczne 😦
Tak więc rodzinnych wyczynów podziwiać nie mogę.
Nawet pies pojechał sobie do Zawoi na narty, podobno jest tam bardzo szczęśliwy, bo ma duży ogród pełen śniegu do biegania luzem.
W domu ogromna cisza aż w uszy kole, ale czasami na szczęście wpada jakaś koleżanka Julki czy Moniki i jest takie wrażenie, że to nie grobowiec jeszcze, ale czynne mieszkanie.
Troszkę się złoszczę, bo wczoraj i dzisiaj nie ma mojego ukochanego M jak miłość ( jest co prawda powtórka, ale to nie to samo), wczoraj był i dzisiaj jest transmisja z Mistrzostw w piłce ręcznej , co mnie raczej mało interesuje.
TVP, skoro ściąga już pieniądze za abonament powinna  przodem do klienta się ustawić, zrobić jedna stację tylko portową, a nie zamęczać niekoniecznie tym interesujących się pozostałych nie kibiców. Mam rację?

Aha i jeszcze jeden problem: gdy kupujecie coś na raty uważajcie gdy podpisujecie umowę, bo okazuje się, ze bank podsyła Ci potem kartę Visa lub Master Card, chociaż wcale jej nie zamawiałeś i potem, mimo, że z niej nie korzystać musisz płacić za przyznany limit.
Straszne jest to naciąganie przez Banki, bo gdy podpisywałam umowę, nikt mnie nie informował o tym, że prześlą mi taką kartę i teraz mam tylko kłopoty z rezygnacji, co wcale nie jest proste.
Nie bawię się w żadne karty kredytowe, bo i tak  krezusem, zadłużyć się bardzo łatwo, potem ciężko oddać, a procenty narastają…..
Ale taka niestety nachalna jest polityka wszystkich banków, na siłę chcą, by ludzie u nich się zadłużali.
I to by było tyle na dzisiejsze popołudnie.