biała niedziela

 

I jeszcze podobno sporo nam śniegu nasypie, tak , tak i jeszcze nas nieco pomrozi, ktoś tam nawet prognozował minus dwadzieścia stopni.
Brrr, i jak tu żyć panie Premierze? jak tu żyć?
Bo  pewnie wszyscy wiecie, że to że jest śnieg i mróz, to oczywiście wina Tuska!!!!, nie może być inaczej.
Dobrze chociaż, że w domu jest ciepełko, ale i tak kaloryfery nieco obróciłam z sześciu na pięć, bo grzeją do wiwatu, Najgorzej jest w nocy, bo zaduch budzi, a przecież nie będę uprawiała wietrzenia w środku nocy.
Tej nocy dokuczała mi ręka. Zauważyłam dziwną kolej tych bóli, zaraz po blokadzie ramię boli kilka dni z coraz mniejszą intensywnością, nawet czasami tak niewiele boli, że nawet się nie budzę, potem przychodzi (krótki) okres, że w ogóle ręka mi nie dokucza ( zwłaszcza w nocy), jest całkiem normalnie , po czym nagle ból zaczyna stopniowo narastać, aż do momentu, że znów muszę iść na blokadę. Czyli ból mojego ramienia można wykreślić jako sinusoidę

Ale nie jest źle, w końcu są  takie noce, gdy da się wytrzymać i nawet wyspać , o ile oczywiście żadne inne dolegliwości się nie doczepią
Ale zawsze jest szansa, że można popołudniu się wyspać, gdy się pracuje na porannej zmianie, lub wieczorkiem, po przyjściu z pracy zdrzemnąć.
Tylko z kolei dzień i noc wywraca się do góry nogami, co jak już kiedyś pisałam, było dosyć charakterystyczne dla mojej już nieżyjącej części rodzinki
Ja zresztą też raczej należę do tzw sów, czyli najlepiej mi się żyje w późnych godzinach wieczornych,  chociaż bywa, że nawet dosyć wcześnie jak  na mnie też udaje mi się położyć czasami.

Ale dzisiaj miła, biała niedziela, co tu o spaniu mówić, chociaż przyznam, że sobota jakoś ostatnio dla mnie jest dniem śpiocha, tak było i wczoraj. Cisza w domu, dzieci i psa nie ma, bo pojechali na zimowisko……. co robić, jak nie spać??? Nie jest wskazane spacerowanie po Krakowie, bo po pierwsze jest straszny smog,  wielosetne przekroczenie normy i ostrzeżenia, by bez ważnych powodów nie wychodzić z domu ( zwłaszcza dzieci i osoby starsze} no i  oprócz tego jest na chodnikach i jezdniach okropnie ślisko, to wszystko spacerom zdecydowanie nie sprzyja.

A tak  w ogóle to życzę miłej niedzieli.