Śpiące popołudnie

Niedospana jestem.

Tak to jest, jak cżłowiek się od godziny przed czwartą rano tłucze.

NNie wiem, czy nerwy mnie takie biorą, czy wiosnę już przez skórę czuję,

w każdym bądź razie, stanowczo za wcześnie się budzę i potem już nie moge  zasnąć.

A swoja drogą i u rybek mniej roboty, to jakoś tak  śpiąco się odrazu zrobiło…….

Dobrze, że kawa pod ręka była, chyba z 5 ich dzisiaj zaliczyłam.

Że co??. że nie zasnę??

 Nie ma takiej opcji, niech no tylko głowę do poduszki przyłożę,no i "Klan" z video

sobie puszczę, już w krainę Morfeusza odpłynę.

Byleby nie za szybko kłaść się spać , bo znów nad ranem pobudka będzie o 4- tej.

I tak w Koło Macieju.

Zła passa

Od wczoraj zła passa trwa.


Złamany paznokieć, brak wiadomości, psujący się nowy telefon komórkowy i ciągłe kłopoty z


połączeniem się z neostradą…


Siła zlego na jednego.


I jak tu nie wierzyć w horoskopy?